To, że praca ma duże znaczenia wychowawcze od dawna podnoszą psychologowie, psychoterapeuci i kuratorzy sądowi pracujący z trudną młodzieżą. W niej dostrzegają skuteczną szansę na resocjalizację. Sprawę podnosił też wielokrotnie poprzedni rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Problem w tym, że obecnie nie ma przepisów, które zobowiązywałyby zakłady do przyjmowania kierowanych do pracy nastolatków, nie ma też uregulowanej kwestii ubezpieczenia, czy nawet tego, kto tak naprawdę odpowiada za ubrania robocze, narzędzia z których nieletni ma korzystać. 

 


Efekt? Artykuł 6 pkt 2 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich zgodnie, z którym sąd rodzinny może zobowiązać nastolatka wykazującego przejawy demoralizacji lub który popełnił czyn karalny do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez wykonanie określonych prac lub świadczeń na rzecz pokrzywdzonego albo prac dla społeczności lokalnej jest praktycznie nie wykorzystywany. 

Czytaj: Wójcik: Ośrodki wychowawczo-adaptacyjne szansą dla zdemoralizowanej młodzieży>>

Projekt nowej ustawy rozwiąże problem? 

Kuratorzy od dawna postulują zmiany w tym zakresie. Liczyli też na doregulowanie kwestii prac społecznie użytecznych w przygotowywanym obecnie projekcie ustawy o nieletnich. 

Zgodnie z nim sąd rodzinny może zobowiązać nieletniego do określonego postępowania, a zwłaszcza do naprawienia wyrządzonej szkody w całości albo w części, do zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, do wykonania prac społecznych, do przeproszenia pokrzywdzonego, do podjęcia nauki lub pracy, do uczestniczenia w odpowiednich zajęciach o charakterze wychowawczym, terapeutycznym lub szkoleniowym, do powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, lub do zaniechania używania alkoholu lub innej substancji psychoaktywnej. 

Sprawdź linię orzeczniczą w LEX: Umieszczenie w zakładzie poprawczym a pozbawienie wolności >

Ma przy tym ustalić okres wykonywania prac społecznych, ich wymiar w stosunku miesięcznym - "mając na uwadze wiek nieletniego, jego możliwości psychofizyczne oraz potrzeby edukacyjne". Co istotne już na etapie stosowania tego środka może określić sposób jego stosowania". W tym m.in. określić częstotliwość składania sprawozdań z przebiegu nadzoru. 

Czytaj: Dyrektor szkoły ukarze niesfornego ucznia>>

Diabeł tkwi w szczegółach - pracodawca nie zaryzykuje

Rozmówcy Prawo.pl podkreślają, że kwestia prac społecznie użytecznych dla nastolatków została uregulowana w projekcie analogicznie jak w przypadku osób dorosłych. W praktyce sąd ma wydać orzeczenie, określić czas trwania takiej kary i wymiar godzinowy, a kurator ma wyszukać miejsce, w którym ten nieletni będzie prace wykonywał. I dodają, że to nie wystarczy. By przepisy działały konieczne jest precyzyjne uregulowanie m.in. obowiązków gmin czy choćby ubezpieczeń. Liczą, że znajdzie się to w rozporządzeniu. 

Sprawdź w LEX: Wiek jako warunek odpowiedzialności >

-  W projekcie jest odwołanie do rozporządzenia.  Na to czekamy bo tam – jak rozumiem - będą tkwiły szczegóły i rzeczy najistotniejsze. M.in. to na ile organy gminy będą zobowiązane do wskazania takich zakładów. Bez takiego zobowiązania może okazać się, że mimo uregulowania na poziomie ustawy nadal będziemy w takiej oto sytuacji - sąd wydaje orzeczenie, my będziemy szukali miejsca w którym ten nieletni będzie mógł prace społecznie użyteczną wykonywać, a zakład pracy nie będzie chciał go przyjąć - bo gmina nie wskazała go jako podmiotu, w którym może się to odbywać – mówi przewodniczący Krajowej Rady Kuratorów Sądowych Grzegorz Kozera.

Zaznacza, że obecnie nie ma możliwości zobligowania pracodawców, by na przyjęcie nastolatków do pracy się zgodzili.  

Czytaj: Prawnik na każdym etapie i nowe instytucje w postępowaniu wobec nieletnich>>

Ubezpieczenie blokuje prace nieletnich

Podstawowym problemem - na który wskazują eksperci - jest też brak regulacji dotyczących ubezpieczenia nastolatków objętych postępowaniem sądowym. Podobnie - jak przypominają - było w przypadku osób dorosłych. Dopóty nie uregulowano w ustawie, że koszty ubezpieczenia osób skazanych, kierowanych do pracy, pokrywane są z środków Skarbu Państwa, taka forma kary była trudna do realizacji. Jest to też bariera praktycznie nie do przejście w przypadku nieletnich. 

 


- Podobnie jest z jednostkami budżetowymi, a także stowarzyszeniami. We Wrocławiu działa Wrocławskie Centrum Integracji, które pomaga i kieruje do prac społecznych m.in. osoby skazane. Jednak nie nieletnich. Cała sprawa rozbija się właśnie o kwestie ubezpieczenia. Mogliby nawet oddelegować pracownika by nadzorował nastolatka np. przy zamazywaniu napisów - aktów wandalizmu, ale nie ma regulacji, która pozwalałaby jednostce gminnej ubezpieczyć nieletniego - mówi serwisowi kurator Aleksander Samek.

Czytaj: Ośrodki readaptacyjne sposobem na puste poprawczaki>>

Nadzór na terenie zakładu - też jak mówią kuratorzy - powinien być uregulowany. W przypadku dorosłych jest osoba - opiekun, która ustala harmonogram, rozlicza godziny. Tacy pracownicy powinni być za te zadania odpowiednio gratyfikowani. 

-  Zwiększałoby to gwarancję zaangażowania się tej osoby w wykonywanie powierzonych jej zadań, w tym współpracę z kuratorem - dodaje Kozera. 

Obecnie możliwość wykonania przez nastolatków zobowiązania do pracy na rzecz społeczności lokalnej daje szkoła. Warunek - nieletni muszą do niej uczęszczać, wtedy mają ubezpieczenie. I w tym przypadku jednak brak przepisów stanowi ograniczenie - niedoregulowane jest bowiem, kto odpowiada za zaopatrzenia nieletnich w odzież roboczą czy przeszkolenia w zakresie BHP.

Sprawdź w LEX:

Jakie dokumenty powinien skompletować powiat w celu umieszczenia dziecka w młodzieżowym ośrodku wychowawczym? >

Czy kurator sądowy może zwrócić się do dyrektora szkoły z prośbą o wgląd do dziennika elektronicznego szkoły? >

Na jakich zasadach Policja może w szpitalu przesłuchać nieletniego? >