Ostatnie miesiące były burzliwe, jeśli chodzi o wynagrodzenia pracowników sądów. Czarę goryczy przelała poprawka do budżetu na 2026 r. obniżająca w sumie o 94 375 tys. zł wydatki na wynagrodzenia dla pracowników sądów. Kwota może i niezbyt duża, ale dawała szansę na podwyżki w sądach wyższe niż 3 proc. Przypomnijmy, że w lipcu br. podniesiono minimalne wynagrodzenie pracowników sądów i prokuratury do 5 tys. zł brutto. Z kolei 17 września br. podczas spotkania ze związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników sądów minister Waldemar Żurek – jak wynika z relacji związkowców – miał zapewnić, że praca pracowników sądów jest mu bliska oraz że będzie się starał o wzrost ich wynagrodzeń ponad 3 proc. waloryzacji przewidzianej w projekcie ustawy budżetowej. Tę nadzieję rozwiano podczas prac w parlamencie i to głosami koalicji rządzącej po poprawce Komisji Finansów Publicznych.

Czytaj: Koalicja przeciw przywróceniu 94 mln zł na wynagrodzenia pracowników sądów>>

 

Ministerstwo osładza niskie podwyżki nagrodami

Sytuację mają poprawić przyznane pracownikom sądów nagrody sięgające nawet kilkunastu tysięcy zł (w zależności od sądów). Pisze o nich w liście otwartym, który trafił do dyrektorów sądów apelacyjnych, minister Żurek. – Drodzy pracownicy, jestem świadomy, że mierzycie się z poważnym obciążeniem, często stresem, trudnymi warunkami. Dlatego, tak po ludzku, kłaniam się nisko i po prostu: dziękuję. Zarówno jako minister, jak i były sędzia. W kontekście wagi i znaczenia wykonywanych przez pracowników sądów zadań chcę podkreślić z całą mocą, że kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości za niezwykle istotną uznaje kwestię wynagrodzeń we wszystkich grupach zawodowych sądownictwa. W sposób szczególny, z uwagi na odmienny od sędziów – niepowiązany bezpośrednio ze wzrostem wynagrodzeń w gospodarce system wynagradzania, działania i decyzje podejmowane przez ministra sprawiedliwości mają na względzie sytuację płacową pracowników w tzw. grupach pozaorzeczniczych, tj. urzędników, asystentów sędziego, pracowników obsługi, kuratorów i specjalistów OZSS – pisze. I dodaje, że jest świadomy, iż podniesienie wynagrodzeń wyżej wymienionych grup o 3 proc. w 2026 r., tak jak w całej strefie budżetowej, „nie jest i nie może być w pełni satysfakcjonujące".

– Starania ministerstwa o zagwarantowanie poziomu 5 proc. nie zyskały poparcia, ponieważ sytuacja budżetowa jest bardzo złożona i trudna. Jednakże to ważne, że wynagrodzenia nadal rosną, po ubiegłorocznej podwyżce o 20 proc. i tegorocznym wzroście funduszu wynagrodzeń o ponad 9 proc. – wskazuje minister. I dodaje, że razem ze swoimi współpracownikami znalazł sposób, „aby tę dwuprocentową różnicę (względem pierwotnych założeń) zrekompensować". – Uprzejmie informuję, że w oparciu o szczegółową analizę przedstawionych przez sądy danych jako minister sprawiedliwości podjąłem decyzję, że wszystkie wykazane przez dyrektorów sądów apelacyjnych oszczędności na wynagrodzeniach, zarówno w grupach orzeczniczych, jak i pozaorzeczniczych, trafiły do dyspozycji poszczególnych apelacji z przeznaczeniem na wypłaty nagród dla urzędników, innych pracowników, asystentów, specjalistów OZSS i kuratorów zawodowych – dodał.
Żurek zapewnił równocześnie pracowników sądów, że licząc sumarycznie, poszczególne apelacje otrzymały tym samym rekordowe środki, które umożliwiły przyznanie nagród stanowiących kilkakrotność
rocznej kwoty „brakującego" dwuprocentowego poziomu podwyżki. – Nagrody pozwolą tę kwotę niższej niż wstępnie planowaliśmy podwyżki zrekompensować z poważnym naddatkiem – wskazał.

Sprawdź też w LEX: Jak zrekompensować pracownikowi sądu administracyjnego zatrudnionemu na stanowisku kierowcy, pracę w niedzielę? >

Skąd te pieniądze? Chodzi m.in. o oszczędności wynikające przede wszystkim z nieobsadzonych wakatów, rotacji kadry oraz absencji chorobowej pracowników. – Różnice pomiędzy poszczególnymi apelacjami w tym zakresie wynikają ze znacznej rozpiętości poziomu wygenerowanych oszczędności w tych apelacjach oraz wysokości środków wypłaconych dotychczas przez sądy na nagrody i dodatki specjalne. Warto tu zaznaczyć, że wypracowaliśmy model, wedle którego środki przekazane do poszczególnych apelacji były stosunkowo mało zróżnicowane (w przeliczeniu na 1 etat) – dodał. Z nieoficjalnych informacji Prawo.pl wynika, że kwoty te sięgały 14 tys. zł brutto. W niektórych sądach nagrody mogły być i wyższe.

Czytaj: Konferencja o mediacji, a pracownicy sądów w komentarzach sprzeciwiają się cięciom w budżecie>>

 

MS będzie zabiegać o wyższe wynagrodzenia

Minister w piśmie przyznaje, że omawiane nagrody nie oznaczają bezpośrednio wzrostu wynagrodzenia zasadniczego, ale pozostają dzięki temu realnie zwiększone płace, mające odzwierciedlenie w faktycznie otrzymanych przez pracowników środkach finansowych. – Nie oznacza to też końca naszych starań o zwiększanie wynagrodzeń w kolejnych latach. Długofalowa polityka płacowa w sądownictwie musi zwiększyć jego atrakcyjność na rynku pracy, a także motywację tysięcy pracowników do realizacji tej jakże ważnej misji społecznej – podsumowuje.

Sprawdź też w LEX: Czy dyrektor sądu może ustalić stały skład komisji konkursowej do przeprowadzania konkursów na staż urzędniczy? >

Czytaj: W połowie października założenia ustawy o pracownikach sądów>>

Problem systemowy i nierozwiązany

Dariusz Kadulski, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność" Pracowników Sądownictwa i Prokuratury, podkreśla, że nagrody, jakie na koniec 2025 r. dostali pracownicy sądów, były historycznie wysokie.

Natomiast, niestety, nie rozwiązuje to problemu wynagrodzeń pracowników sądów, który narasta od lat. Związki zawodowe od dawna walczą o systemowe rozwiązania dla pracowników z pionu orzeczniczego, jak i z pionu pozaorzeczniczego. Tymczasem mamy taką sytuację – i o tym nie można zapominać – że środki na wynagrodzenia w sądach w budżecie na 2026 r. zostały w trakcie prac parlamentarnych obniżone o blisko 95 mln zł. Może w skali całego budżetu państwa nie jest to kwota ogromna, ale w skali budżetu sądów już tak. Te pieniądze były bardzo potrzebne, są potrzebne i zostały z budżetu zabrane. A dawały realną szansę na to, by wynagrodzenia wzrosły o więcej niż planowane 3 proc. – podkreśla. Jak dodaje, systemowe zmiany są konieczne, by pracownicy sądów corocznie nie musieli martwić się o wysokość wynagrodzeń w kolejnym roku.

– Powtarzam: nagrody były wysokie, choć ich wysokość była uzależniona od sytuacji w poszczególnych sądach – liczby obsadzonych etatów, także sędziowskich, poziomu oszczędności, liczby osób na zwolnieniach lekarskich i innych, trudno przewidywalnych czynników. Nie może być jednak tak, że rok w rok rząd doraźnie łata dziury w budżecie i w wynagrodzeniach pracowników sądów nagrodami. To tworzy sytuację niepewności i przypadkowości, zamiast stabilności. Powinno zostać wprowadzone rozwiązanie, które zakłada coroczną, przewidywalną waloryzację – taką, dzięki której sądownictwo będzie gwarantowało pracownikom stabilne, dobre warunki pracy. Cieszymy się, że pan minister myśli o pracownikach i zapowiada dalsze starania o podwyżki, ale moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłaby wyczekiwana ustawa o pracownikach sądów, która wprowadzałaby np. uzależnienie płac pracowników sądów od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce lub od wynagrodzeń sędziowskich. Trzeba też zbudować korpus urzędników sądowych – trochę na wzór służby cywilnej, oczywiście z zachowaniem odrębności, bo służba cywilna służy władzy wykonawczej – tak, by zapewnić w sądach stabilizację i zatrzymać pracowników. Chodzi przecież o doświadczonych, wykształconych ludzi – mówi.

Zobacz wzór w LEX: Arkusz oceny kwalifikacyjnej urzędnika/innego pracownika sądu/prokuratury> 

Kadulski zaznacza równocześnie, że obecna sytuacja powoduje, iż władza wykonawcza ma zbyt duży wpływ na wynagrodzenia w sądach.
– Pracownicy są kluczowi z punktu widzenia funkcjonowania sądów i pracy sędziów. W przypadku samych sędziów widzieliśmy już problem z kształtowaniem wynagrodzeń ustawą okołobudżetową, w zależności od decyzji władzy wykonawczej. Sędziowie walczyli o wyrównania na drodze sądowej. Sytuacja pracowników sądów jest pod tym względem podobna – nie powinno być tak, że władza wykonawcza ma tak duży wpływ na kształtowanie i podwyższanie ich wynagrodzeń. To osłabia stabilność i przewidywalność systemu – podsumowuje.

Poznaj linię orzeczniczą w LEX: Rozumienie godziwości wynagrodzenia za pracę> 

 

Co z ustawą?

Zapytaliśmy o to Ministerstwo Sprawiedliwości. Poinformowało nas, że prace nad regulacjami dotyczącymi pracowników sądów są zaawansowane i projekt ten najprawdopodobniej zostanie wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów w I kwartale 2026 r.
– Kwestia ostatecznego kształtu regulacji dotyczących pracowników prokuratury jest obecnie przedmiotem rozważań – dodano.

Sprawdź też w LEX: Czy możliwe jest przeniesienie służbowe na podstawie art. 10 ust. 2 ustawy o pracownikach urzędów państwowych osoby, która pracuje w sądzie okręgowym do wojewódzkiego sądu administracyjnego? >