To pokłosie manifestacji zorganizowanej 5 marca w Warszawie. W trakcie przedstawiciele m.in. "Solidarności" ale też m.in. Związku Zawodowego Pracowników Wymiary Sprawiedliwości spotkali się z przedstawicielami kancelarii premiera. W ciągu dwóch tygodni mieli uzyskać odpowiedź na swoje postulaty - dodatkowe 450 zł podwyżki jeszcze w 2019 r. i zmiany systemowe m.in. w wynagrodzeniach (chodzi o wprowadzenie mnożnikowego systemu płac). 26 marca "Solidarność" opublikowała na swojej stronie odpowiedź KPRM. 

Już wcześniej w rozmowie z Prawo.pl przewodnicząca "Solidarności" Pracowników Sądów Edyta Odyjas zapowiadała, że jeśli rząd nie spełni postulatów będą protesty i paraliż sądów przed wyborami.      

Czytaj: "Ostatki u premiera" coraz bliżej, "Solidarność" Pracowników Sądów publikuje założenia do ustawy>>
Czytaj: Pracownicy sądów i prokuratur protestują - chcą wyższych wynagrodzeń >>
 

Co w odpowiedzi? 

KPRM w swojej odpowiedzi przypomina związkowcom, że 18 grudnia 2018 r. zawarte zostało - w związku z protestami pracowników i sądów i prokuratur - porozumieniem. Ustalono wówczas zasady podziału środków zaplanowanych na podwyższenie wynagrodzeń pracowników sądów w 2019 roku. Czyli, że wskazane środki w wysokości 5 proc. podzielone zostaną pomiędzy pracowników sądów kwotowo, w równej wysokości, na poziomie ok. 200 zł brutto na jeden etat.

 


- Wydatki na wynagrodzenia pracowników sądów od 2016 r. konsekwentnie zatem wzrastają i to w stopniu wyższym niż przyjęty dla sfery budżetowej. Od roku 2016 do roku 2019, łączny wzrost wydatków na wynagrodzenia asystentów sędziów, urzędników, kuratorów zawodowych, pozostałych pracowników sądów oraz specjalistów OZSS wyniósł ponad 340 mln zł, co z kwotą pochodnych od ww. wynagrodzeń, łącznie stanowi prawie 407 mln zł dodatkowo przeznaczonych z budżetu państwa na ten cel - napisano w piśmie do związkowców. 

Dodano, że oszczędności uzyskane na etapie realizacji ustawy budżetowej, wynikające np. z rozliczenia dodatkowego wynagrodzenia rocznego, są corocznie przeznaczane na wypłatę niestałych składników wynagrodzeń. - To pozwala na poprawę sytuacji płacowej pracowników w ramach dostępnych środków - podkreślono. 

Czytaj: "Solidarność": 450 zł podwyżki dla pracowników sądów i prokuratur do już uzyskanych 200 zł>>

Przejście na mnożnikowy system wynagrodzeń 

KRPM informuje, że rząd ma świadomość, iż "wynagrodzenia pracowników sądów powszechnych w dalszym ciągu pozostają nieadekwatne do sytuacji rynkowej". 

 


- Dlatego też podjęte zostały prace nad projektem nowej ustawy o pracownikach sądów i prokuratury, zakładającym przede wszystkim przejście na mnożnikowy system wynagradzania, z jednoczesnym zagwarantowaniem mechanizmu corocznej waloryzacji wynagrodzeń, co jest zgodne z postulatami związków zawodowych zrzeszających pracowników wymiaru sprawiedliwości - dodano. 

Czytaj: Podwyżki dla pracowników albo paraliż sądów - zapowiada "Solidarność">>

Będą akcje protestacyjne

"Solidarność" na swoje stronie opublikowała krótkie oświadczenie. Wynika z niego m.in., że pismo z KPRM z odpowiedzią jest niesatysfakcjonujące.

- Wskazuje na to, że rząd nie rozumie sytuacji pracowników sądów i nie dostrzega problemów w sądach związanych m.in. z masowymi odejściami z pracy - napisano. 

Organizatorzy manifestacji "Ostatki u premiera" spotkali się by omówić sytuację i zaplanować - jak poinformowano - "dalsze działania i akcje". 

Związki walczą o podwyżki oddzielnie

Na 10 kwietnia zaplanowano kolejne spotkanie przedstawicieli Ad Rem oraz m.in. Związku Zawodowego Prokuratury i Pracowników Prokuratury z przedstawicielami kancelarii premiera i Ministerstwa Sprawiedliwości. Związkowcy liczą, że usłyszą o podwyżkach - a domagają się więcej niż "Solidarność" bo 1000 zł.

Postulują również zmiany systemowe - chodzi o utworzenie korpusu urzędników sądów i prokuratur.