NIK oceniał działania podejmowane w latach 2015–2017 przez organy administracji publicznej. Z raportu wynika, że nie przyczyniły się do istotnej poprawy skuteczności dochodzenia należności od dłużników alimentacyjnych. A niewielka skuteczność funkcjonujących rozwiązań prawnych - w ocenie kontrolerów - wynikała nie tylko z samej treści przepisów, lecz także z nieprawidłowości w działaniach ośrodków pomocy społecznej i powiatowych urzędów pracy, polegających głównie na niepodejmowaniu wszystkich działań do których były one zobowiązane, bądź podejmowaniu takich działań z opóźnieniem. 

 


Z danych uzyskanych przez autorów raportu wynika, że w latach 2016–2017 skuteczność dochodzenia należności od dłużników alimentacyjnych uległa jedynie niewielkiej poprawie z 19,22 proc. do 24,87 proc. w skali kraju. Z kolei poziom skuteczności dochodzenia tych należności liczony przy uwzględnieniu jedynie odzyskanych kwot należności głównych - bez odsetek - obniżył się do 9 proc. w 2016 r., a następnie w 2017 r. wzrósł do 12,8 proc. (w 2015 r. sięgał 12,9 proc.). Ta tendencja utrzymała się też w 2018 r. - poziom uwzględniający należności główne wraz z odsetkami wzrósł do 34,1 proc., a bez odsetek do 17,7 proc.

Czytaj: Podwyżka pensji minimalnej odbierze wielu dzieciom alimenty>>

Wsparcie z funduszu spada, długi rosną

NIK zwraca jednak uwagę, że poziom skuteczności dochodzenia należności od dłużników alimentacyjnych uzależniony był m.in. od wielkości pomocy państwa udzielanej w ramach Funduszu Alimentacyjnego, a ta - jak wynika z raportu - z roku na rok ulegała zmniejszeniu. I tak w  2015 r. z Funduszu Alimentacyjnego wypłacono 1 miliard 483 mln zł, w 2018 r. już tylko 1 mld 237 mln zł, czyli mniej o 246 mln zł. 

Sprawdź w LEX: Czy w przekazach lub przelewach pieniężnych, dokumentujących wysokość zapłaconych alimentów, musi być zawarte słowo alimenty? >

- Jednocześnie w okresie objętym kontrolą systematycznie zwiększała się kwota nieodzyskanych od dłużników należności z tytułu świadczeń wypłaconych z Funduszu Alimentacyjnego. Stan należności z tego tytułu corocznie rósł o setki milionów złotych, wynosząc na koniec 2017 r. już około 10,4 miliarda zł. Na koniec 2018 r. stan należności wzrósł do około 11,5 miliarda zł - wskazują kontrolerzy powołując się na dane Departamentu Polityki Rodzinnej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Problemem są też częściowo niespłacone należności tzw. starego Funduszu Alimentacyjnego funkcjonującego do kwietnia 2004 r., będącego w dyspozycji Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - na koniec 2017 r. wynosiły one 4,2 miliardy zł. 

Czytaj: Alimenty natychmiastowe - mniej niż 500 złotych na dziecko>>

Spadek wydatków na wypłaty z Funduszu Alimentacyjnego NIK wiąże m.in. z wysokością progu dochodowego, który od 1 października 2008 r. do końca 2017 r. nie był korygowany. To była najczęstsza z przyczyn nieuzyskania świadczenia z funduszu. Próg został następnie podniesiony z 725 zł do 800 zł, ale eksperci podkreślają, że to problemu nie rozwiąże, bo równocześnie wzrasta m.in. płaca minimalna.   

- To jest kolejny mankament systemu, o którym mówimy od lat. Regulowanie wysokości progu dochodowego uprawniającego do korzystania z Funduszu Alimentacyjnego - stałą kwotą wyrażoną w złotych - jest bez sensu. To powinien być automat, np. ileś procent jakiegoś odnośnika - choćby płacy minimalnej czy średniej płacy. Chodzi o to, by następowała automatyczna zmiana przy podniesieniu płacy minimalnej lub zmianie wysokości średniej płacy, co wylicza co kwartał GUS. Nie trzeba by było robić tego „na piechotę”, jak dzieje się obecnie - mówi Prawo.pl Renata Durda, kierownik Niebieskiej Linii - Instytutu Psychologii Zdrowia.

Sprawdź w LEX: Czy kobiecie przysługuje roszczenie o alimenty od rodziny zmarłego ojca jej dzieci? >

 


W ocenie ekspertów istotna byłaby też zmiana w zakresie wysokości świadczenia wypłacanego z Funduszu. Obecnie zgodnie z art. 10 ust. 1 ww. ustawy, świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują w wysokości bieżąco ustalonych alimentów, jednakże nie wyższej, niż 500 złotych. - Jeśli więc, przykładowo, rodzic ma zasądzone 300 zł alimentów, to z funduszu otrzyma owe 300 zł. Jeśli natomiast ma przyznane przez sąd 700 zł, to i tak otrzyma tylko 500 zł - mówi Magdalena Januszewska, radca prawny, specjalizująca się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego. 

Sprawdź w LEX: Czy kwoty wypłaconych świadczeń z FA przekazane przez dłużnika alimentacyjnego bezpośrednio na konto OPS należy odesłać do komornika? >

Ukryć dochody nadal łatwo

W ocenie NIK niezmiennie niska skuteczność egzekucji należności od dłużników alimentacyjnych wynikała m.in. ze słabości - głównie o charakterze kompetencyjnym - w funkcjonowaniu systemu ustanowionego w ustawie o pomocy oraz w ustawie o promocji zatrudnienia. 

- Pomimo bowiem wysiłków legislacyjnych podjętych m.in. w latach 2015–2017 w celu optymalizacji funkcjonowania tego systemu, wdrożone modyfikacje nie przyniosły oczekiwanych efektów. Rozwiązania przyjęte w tym systemie w dalszym ciągu umożliwiały bowiem dłużnikom alimentacyjnym stosunkowo łatwe uchylanie się (bez naruszania przepisów prawa) - czytamy w raporcie. 

Czytaj w LEX: Dochód w funduszu alimentacyjnym - nowe regulacje i aktualne problemy >

Kontrolerzy zwrócili również uwagę, że chodź ośrodki pomocy społecznej, jak i powiatowe urzędy pracy mają teoretycznie narzędzia prawne, to nie zawsze z nich korzystają, lub nie dotrzymują w tym zakresie terminów.

Słabości systemu - to według autorów raportów - brak możliwości weryfikowania oświadczeń majątkowych dłużników, nie ma też narzędzi do weryfikowania ich sytuacji zawodowej. Kolejną kwestią jest też brak zobowiązania do przekazywania sobie informacji pomiędzy  jednostkami zajmującymi się tą problematyką a Państwową Inspekcją Pracy. 

Sprawdź w LEX: Czy ustalając sytuację materialną dla potrzeb ZFŚS należy uwzględniać alimenty? >

W ocenie NIK konieczne byłyby m.in. regulacje zgodnie z którymi urzędy pracy informowałyby o przypadkach utraty przez dłużników alimentacyjnych statusu osoby bezrobotnej lub poszukującej pracy także z przyczyn innych niż odmowa podjęcia (bez uzasadnionej przyczyny) przez nie zatrudnienia lub innej formy pomocy.

 


Paragrafem w dłużnika alimentacyjnego 

Najwyższa Izba Kontroli ma także swoje propozycje wyjścia z impasu. W jej ocenie sytuacje poprawiłoby korzystanie przez samorządy z możliwości wytaczania powództw dłużnikom - w trybie art. 7 ustawy o pomocy. - Skorzystanie z tego uprawnienia może przynieść pozytywne rezultaty w postaci zabezpieczenia potrzeb uprawnionego oraz większego zdyscyplinowania dłużników alimentacyjnych, którzy bezzasadnie uchylają się od obowiązków - zwracają uwagę kontrolerzy. 

W ich ocenia zasadny jest też w tym przypadku artykuł 140 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - w myśl którego "osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc do tego zobowiązana (...) może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić". Roszczenia takie przedawniają się po trzech latach.