Dofinansowanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) jest przeznaczone na sfinansowanie wynagrodzeń pracowników, które generalnie stanowią dla przedsiębiorcy koszt uzyskania przychodu. Jeżeli więc podatnik zaliczy wydatki pokryte z dofinansowania do kosztów podatkowych, to będzie zobowiązany do rozpoznania przychodu z tytułu otrzymanego przysporzenia. Jeżeli jednak nie zaliczy wydatków na wynagrodzenia do kosztów uzyskania przychodu, to obowiązek taki nie powstanie.

Problem jednak w tym, że np. w niedawnej interpretacji nr 0111-KDIB1-3.4010.503.2020.1.MBD, dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że dofinansowanie nie jest przychodem, tylko jeżeli sfinansowane z niego wynagrodzenia nie zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodu z przyczyn obiektywnych, a nie na podstawie decyzji podatnika. W świetle tej interpretacji podatnik, który będąc uprawnionym do zaliczenia wydatków na wynagrodzenia do kosztów podatkowych, nie uczynił tego, powinien rozliczyć przychód z tytułu otrzymanego dofinansowania.

Zobacz również: Zmiany w prawie dokładają obowiązków księgowym >>
 

Skarbówka źle interpretuje przepisy, a podatnicy płacą

Zdaniem dra Grzegorza Kelera, adwokata w kancelarii SPCG, takie podejście stanowi wyraz nieprawidłowej interpretacji przepisów przez organ podatkowy. Jednak, aby uniknąć ryzyka przyjęcia tego podejścia w przypadku ewentualnej kontroli podatkowej, podatnikom pozostaje zaliczyć wydatki na wynagrodzenia sfinansowane ze środków z FGŚP do kosztów uzyskania przychodu i jednocześnie rozpoznać przychód z tytułu otrzymanego dofinansowania.

To jednak nie rozwiązuje problemu. Pojawia się bowiem jeszcze jedna wątpliwość. Otóż z przepisów ustaw o podatkach dochodowych wynika, że zwolnieniu od podatku podlegają kwoty otrzymanych dotacji, a jednocześnie wydatki sfinansowane z takich przychodów nie stanowią kosztów uzyskania przychodu.

- Jednak w mojej ocenie dotyczy to dotacji w rozumieniu przepisów o finansach publicznych, którymi zgodnie z art. 126 ustawy o finansach publicznych są środki otrzymane na finansowanie lub dofinansowanie realizacji zadań publicznych. Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowniczych ma natomiast inne przeznaczenie. Dlatego wydaje się, że w świetle przepisów, jak i praktyki organów podatkowych, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest rozpoznanie przychodu z tytułu otrzymanego dofinansowania i jednocześnie kosztów uzyskania przychodu z tytułu wynagrodzeń pracowniczych. Kwestia ta może jednak być kontrowersyjna, w związku z czym warto potwierdzić to stanowisko w drodze interpretacji indywidualnej – zauważa dr Grzegorz Keler.

 


Problem zwłaszcza dla podatników strefowych

Problem dotyka przede wszystkim przedsiębiorców działających na podstawie zezwoleń strefowych (specjalne strefy ekonomiczne) lub decyzji o wsparciu (w ramach Polskiej Strefy Inwestycji).

- Temat jest wielowątkowy, gdyż dotyczy zarówno kwalifikacji podatkowej otrzymanego dofinansowania, jak również interpretacji art. 12 ust. 4 pkt 6a ustawy o CIT. W skrócie można jednak powiedzieć, że zdaniem organów podatkowych dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników działalności zwolnionej powoduje, że podatnik musi wykazać przychód opodatkowany CIT, a koszty wynagrodzeń stanowią koszt działalności zwolnionej. Czyli podatnik taki musi z otrzymanego dofinansowania oddać 19 proc. otrzymanej kwoty – wskazuje Krzysztof Koniewski, doradca podatkowy, partner w kancelarii TLA.

Zmiana podejścia w sprawie podatku od dofinansowania

Trzeba tu przypomnieć, że pierwotnie, zarówno w wyjaśnieniach opublikowanych na stronie podatki.gov.pl, jak również w wydawanych interpretacjach, prezentowane było stanowisko, że w myśl art. 12 ust. 4 pkt 6a ustawy o CIT otrzymane dofinansowanie - jako zwrot wynagrodzenia niezaliczonego do kosztów podatkowych - nie stanowi przychodu podatkowego. Teraz okazuje się jednak, że organy podatkowe „wykręcają się” z tej koncepcji, twierdząc, że wskazany przepis ustawy o CIT odnosi się do wydatków, których obiektywnie nie można zaliczyć do kosztów podatkowych.

 


- Oczywiście interpretacja art. 12 ust. 4 pkt 6a ustawy o CIT jest sporna, gdyż przepis stanowi o wydatkach „niezaliczonych” do kosztów podatkowych, a zatem można twierdzić, że niezaliczenie do kosztów podatkowych może wynikać z decyzji podatnika (koszt podatkowy jest bowiem przywilejem podatnika). Temat dofinansowania do wynagrodzeń w przypadku przedsiębiorców działających w ramach SSE/PSI uwypukla jednak inny temat jakim jest kwestia kwalifikacji przychodów osiąganych w ramach tych działalności – wskazuje Krzysztof Koniewski.

Dla organów podatkowych przychodem zwolnionym, co do zasady, jest tylko przychód ze sprzedaży produktów wytwarzanych w ramach tej działalności. Koncepcję tę obalają jednak między innymi przełomowe wyroki NSA (sygn. II FSK 245/16 oraz II FSK 312/18.). Zwolnieniu z opodatkowania CIT podlegają przychody z działalności gospodarczej na podstawie zezwolenia (SSE) lub na podstawie decyzji o wsparciu (PSI). Czy podmiot produkcyjny, który prowadzi tylko taką działalność i wystąpił o dofinansowanie do wynagrodzeń, nagle zaczyna prowadzić jakąś inną działalność, czy jednak otrzymywane dofinansowanie jest związane z tą działalnością?

- Tak jak udało się wywalczyć przed sądem, że przykładowo otrzymanie rekompensaty w ramach prowadzonej działalności jest przychodem zwolnionym, tak samo należy walczyć o stanowisko, że związane z tą działalnością dofinansowanie jest również przychodem zwolnionym – podkreśla Krzysztof Koniewski.