Najbliższe lata będą okresem intensywnych prób przystosowania systemów podatkowych do wyzwań stawianych przez coraz to nowsze modele biznesowe gospodarki cyfrowej. Tym bardziej, że obecnie pobudki budżetowe państw są jeszcze bardziej istotne niż w latach ubiegłych. Do takich wniosków prowadzi lektura najnowszego raportu Crido.

 

Cyfrowych gigantów trzeba opodatkować?

Wysokość podatków płaconych przez tzw. cyfrowych gigantów, czasem również określanych potocznie jako „GAFA” (skrót pochodzi od nazw firm: Google, Amazon, Facebook, Apple), od wielu lat jest przedmiotem ożywionych dyskusji. Spora część debaty dotyczy tego, czy przedsiębiorstwa cyfrowe powinny alokować więcej ze swoich zysków do krajów, w których odbiorcy ich usług faktycznie mają siedzibę. Organizacje międzynarodowe, ale także pojedyncze państwa czy organizacje non-profit, od dłuższego czasu wskazują na konieczność przebudowy obecnego systemu opodatkowania, tak aby obejmował on również zyski, które dzięki technologii mogą być generowane przez międzynarodowe przedsiębiorstwa niezależnie od ich fizycznej obecności w danym kraju. Jak podkreślają autorzy raportu, już w 2015 roku, publikując raport BEPS, OECD wskazywała, że jednym z większych wyzwań świata podatkowego będzie jego dostosowanie do realiów gospodarki cyfrowej. Sześć lat później, problem pozostaje w dalszym ciągu nierozwiązany, zaś założenia międzynarodowego konsensusu wypracowywanego pod przewodnictwem OCED są w dalszym ciągu uzgadnianie i ewoluują.

Zobacz również: Podatkami zaczynają rządzić algorytmy >>

 

Będzie podatek unijny, ale państwa już wprowadzają własne rozwiązania

W międzyczasie budżety narodowe, dodatkowo mocno nadwyrężone programami pomocowymi na przeciwdziałanie skutkom COVID-19, coraz intensywniej szukają możliwości podreperowania ich na własną rękę. Obecnie regulacje w zakresie węziej lub szerzej definiowanego podatku cyfrowego wdrożyło ponad 20 krajów, zaś wiele kolejnych państw bądź zapowiedziało jego wdrożenie, bądź konsultuje stosowne w tym zakresie przepisy. Przykładowo we Francji wprowadzono 3-proc. podatek od usług cyfrowych, który ma zastosowanie do przychodów osiąganych ze świadczenia usług pośrednictwa cyfrowego oraz reklamy targetowanej, a także sprzedaży danych o użytkownikach. Dotyczy to przychodów osiąganych przez firmy niezależnie od miejsca ich siedziby, jeśli ich wartość przekracza 25 mln euro rocznie we Francji, a globalne obroty przekraczają 750 mln euro. Z kolei w Hiszpanii podatek wynosi 3 proc. od przychodów osiąganych w danym roku z reklamy online, usług pośrednictwa online oraz sprzedaży danych użytkownika generowanych przez interfejs cyfrowy i jest należny od firm, których przychody z ww. usług w Hiszpanii przekraczają 3 mln euro, a globalne obroty przekraczają 750 mln euro.

W Polsce wiosną tego roku pojawił się projekt przepisów zmierzających do opodatkowania przychodów osiąganych przez przedsiębiorstwa z reklamy internetowej, zaś w 2020 roku, w ramach rozwiązań „przeciwdziałających skutkom COVID-19” została wprowadzona 1,5-procentowa opłata od przychodów z usług VOD.

 

Specjalny podatek od Netflix-a i innych serwisów VOD

Jedna z nowelizacji ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 wprowadziła także zmiany w ustawie o kinematografii. Podmiot dostarczający audiowizualną usługę medialną na żądanie został zobowiązany do wpłaty na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej opłaty w wysokości 1,5 proc. przychodu uzyskanego z tytułu opłat za dostęp do udostępnianych publicznie audiowizualnych usług medialnych na żądanie albo przychodu uzyskanego z tytułu emisji przekazów handlowych, jeśli ten przychód w danym okresie rozliczeniowym jest wyższy. Do obliczenia wysokości opłaty pod uwagę są brane przychody z uzyskiwane w Polsce.

Zobacz również: Przy okazji walki z epidemią dostawcy VOD zapłacą na fundusz filmowy >>

Z opłaty zwolnione zostały jedynie podmioty dostarczające audiowizualną usługę medialną będący mikroprzedsiębiorcą lub te, u których liczba użytkowników wszystkich udostępnianych publicznie przez niego audiowizualnych usług medialnych w roku poprzedzającym rok, w którym jest ustalany obowiązek wpłaty na rzecz Instytutu nie przekroczyła 1 proc. użytkowników sieci szerokopasmowych w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Wpłaty przekazuje się w okresach kwartalnych, w terminie 30 dni po upływie kwartału. Do należności z tytułu opłaty zastosowanie mają przepisy ordynacji podatkowej.

- Można powiedzieć, że tym sposobem polski rząd chciał wprowadzić podatek cyfrowy. Opłata taka ma bowiem w rzeczywistości charakter podatku, pobieranego od przychodów z "obecności wirtualnej". Prace nad podatkiem cyfrowym toczą się od kilku lat, ze znanymi trudnościami merytorycznymi i politycznymi, widać teraz zdaniem Ministerstwa Finansów czas jest dobry, by je sfinalizować – komentowała przy okazji wejścia w życie nowych przepisów serwisowi Prawo.pl dr hab. Hanna Filipczyk. Jej zdaniem, najwyraźniej ministerstwo swoim bacznym okiem dostrzegło bieżący sukces komercyjny platform VOD. - O ile jednak sam w sobie nie jest zły, o tyle miejscem na jego realizację jest odrębna ustawa podatkowa, pisana bez pośpiechu, poddana zwykłym konsultacjom - wskazywała Hanna Filipczyk.

 

Katarzyna Chałubińska - Jentkiewicz, Monika Nowikowska, Krzysztof Wąsowski

Sprawdź  
POLECAMY

Prace na poziomie Unii trwają

W oczekiwaniu na wynik prac OECD Unia Europejska przygotowała kwestionariusz, którego celem jest zebranie różnych opinii na temat przyszłego kształtu dyrektywy unijnej dotyczącej opodatkowania gospodarki cyfrowej. UE zapowiedziała na razie wstrzymanie działań w tym zakresie do czasu wykrystalizowania finalnych założeń reformy na poziomie OECD. Warto jednak zaznaczyć, że wpływy z podatku cyfrowego zostały również wpisane jako planowane dochody własne UE w aktualnym budżecie wspólnoty. Przedstawiciele Crido uważają, że w zależności od postępu prac na poziomie OECD oraz „cierpliwości” poszczególnych krajów w sytuacji, gdy postęp ten będzie zbyt powolny, najbliższy okres może obfitować w mniej lub bardziej skoordynowane próby opodatkowania podmiotów, których działalność opiera się na cyfrowych technologiach.

- Coraz wyraźniejsza zaczyna być wola uregulowania od strony podatkowej cyfrowych modeli biznesowych. Dla długoterminowej efektywności przepisów podatkowych w tym obszarze kluczowa jednak będzie ich odporność na tempo wdrażania przez biznes kolejnych przełomowych technologii i generowania w oparciu o nie przychodów wymykających się systemom podatkowym. Choć niewątpliwie wypracowanie globalnego konsensusu w tym obszarze to jedyne słuszne i racjonalne podejście, to mam jednak pewne obawy, czy planowana przez OECD reforma nie doprowadzi efektywnie do nadmiernej złożoności systemu podatkowego, w tym pod kątem tzw. tax compliance – zauważa Monika Lewandowska, doradca podatkowy, starszy menadżer w CRIDO. Jej zdaniem, trzeba też pamiętać, że prace OECD koncentrują się tylko na największych globalnych przedsiębiorstwach, pozostawiając poza regulacjami gros mniejszych firm cyfrowych, więc z całą pewnością nie będą uniwersalne.