W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie m.in. o prawo banków i kredytobiorców do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. To pytanie padło w sprawie Arkadiusza Szcześniaka, prezesa Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, a zadał je sędzia Michał Maj. Okazuje się jednak, że podobną kwestią ma się też zająć poszerzony skład Sądu Najwyższego. Jest ona bardzo ważna, bo wśród pozwanych o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu są państwo Dziubak, których umowa została unieważniona po orzeczeniu TSUE w ich sprawie. Umowa opiewała na 400 tys. złotych, ale Raiffeisen Bank żąda od nich blisko dwa razy tyle. Zdaniem prawników SN ze swoim rozstrzygnięciem powinien zaczekać na TSUE.

Czytaj w LEX: Typy roszczeń na gruncie kredytów frankowych - odpowiedzi na pytania >

 

O co zapytał sąd rejonowy

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zapytał TSUE, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a także zasady skuteczności, pewności prawa i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą w przypadku uznania, że umowa kredytu zawarta przez bank i konsumenta jest od początku nieważna z powodu zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, strony oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych w wykonaniu tej umowy (bank - kapitału kredytu, konsument - rat, opłat, prowizji i składek ubezpieczeniowych) oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty, mogą domagać się także jakichkolwiek innych świadczeń, w tym należności (w szczególności wynagrodzenia, odszkodowania, zwrotu kosztów lub waloryzacji świadczenia) z tytułu tego, że:

  1. spełniający świadczenie pieniężne został czasowo pozbawiony możliwości korzystania ze swoich pieniędzy, przez co utracił możliwość zainwestowania ich i osiągnięcia dzięki temu korzyści,
  2. spełniający świadczenie pieniężne poniósł koszty obsługi umowy kredytu i przekazania pieniędzy drugiej stronie,
  3. otrzymujący świadczenie pieniężne odniósł korzyść polegającą na tym, że mógł czasowo korzystać z cudzych pieniędzy, w tym mógł je zainwestować i dzięki temu uzyskać korzyści,
  4. otrzymujący świadczenie pieniężne czasowo miał możliwość korzystania z cudzych pieniędzy nieodpłatnie, co byłoby niemożliwe w warunkach rynkowych,
  5. wartość nabywcza pieniędzy spadła na skutek upływu czasu, co oznacza realną stratę dla spełniającego świadczenie pieniężne,
  6. czasowe udostępnienie pieniędzy do korzystania może zostać potraktowane jako spełnienie usługi, za którą spełniający świadczenie pieniężne nie otrzymał wynagrodzenia.

- Odpowiedź na to pytanie jest kluczowa dla rozstrzygnięcia spraw sądowych dotyczących kredytów powiązanych z kursem franka szwajcarskiego w Polsce - ocenia Radosław Górski, radca prawny, pełnomocnik Arkadiusza Szcześniaka. - Mając na uwadze obecny kierunek orzecznictwa, wskazujący na nieważność umów powiązanych z walutami obcymi, liczbę postępowań sądowych  w toku oraz potencjalną liczbę kredytobiorców, którzy je zainicjują w przyszłości, waga społeczna problemu jest ogromna. Groźba zapłaty znaczących kwot na rzecz banków, w związku z nieważnością umowy, z pewnością może skłonić zaniepokojonego zapowiadanymi roszczeniami konsumenta do zawarcia niekorzystnej ugody albo w ogóle do odstąpienia od kierowania sprawy na drogę sądową. Jeśli TSUE odpowie w sposób korzystny dla konsumentów, to frankowicze będą mogli domagać się stwierdzenia nieważności kredytów powiązanych z walutami obcymi, bez obaw o negatywne konsekwencje ustalenia nieważności umowy kredytu. A sądy w Polsce (w tym również Sąd Najwyższy) będą związane rozstrzygnięciem TSUE - dodaje. Problem w tym, że w tej kwestii ma się też wypowiedzieć poszerzony, zapewne siedmioosobowy, skład Sądu Najwyższego.

Czytaj w LEX: Konstruowanie roszczenia w pozwie frankowym – zagadnienia praktyczne >

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY

O czym ma rozstrzygnąć powiększony skład SN

Otóż 29 lipca 2021 roku SN w składzie trzyosobowym: Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca), Marta Romańska i Maria Szulc, zadał powiększonemu składowi pytanie: 

Czy w przypadku uznania za nieważną umowy kredytu udzielonego w walucie polskiej, indeksowanego do waluty obcej, spłaconego przez kredytobiorców, kwotę ewentualnego wzbogacenia kredytobiorcy należy wyliczyć uwzględniając wyłącznie nominalną wysokość rat kredytu, czy też należy uwzględnić oprocentowanie rat według stopy referencyjnej właściwej dla kredytów indeksowanych do waluty obcej albo właściwej dla kredytów złotowych?  

Zobacz w LEX: Rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu frankowego w praktyce orzeczniczej - nagranie ze szkolenia >

Niezależnie od tego zagadnienia prawnego pełny skład Izby Cywilnej 2 września ma się również zająć sześcioma pytaniami I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, a ostatnie z nich brzmi: 

Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę? 

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Konsekwencje stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej (denominacyjnej) dla ważności całej umowy kredytu frankowego >

SN powinien poczekać na TSUE

Powstaje więc pytanie, czy SN powinien się zająć obydwoma pytaniami przed TSUE. - SN przed udzieleniem odpowiedzi na oba pytania dotyczące wynagrodzenia powinien się wstrzymać do czasu orzeczenia TSUE - uważa Radosław Górski. - Zarówno zagadnienie prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu w sprawie I CSKP 146/21, jak i zagadnienie dotyczące prawa do wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych, którym już zajmuje się Sąd Najwyższy w sprawie o sygnaturze akt III CZP 11/21, dotyczą bowiem kwestii szczegółowo omówionych w pytaniu Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie, w sprawie o sygnaturze akt I C 1297/21, skierowanym do Trybunału Sprawiedliwości UE. Z tych względów Sąd Najwyższy powinien wstrzymać się z rozstrzygnięciem obu tych zagadnień do czasu wyroku trybunału. Jeśli bowiem rozstrzygnięcie SN będzie sprzeczne z wyrokiem TSUE w tej sprawie, to taka uchwała jako sprzeczna z wiążącą sądy w Polsce wykładnią prawa UE, dokonywaną przez TSUE, nie będzie miała żadnej wartości i tylko na kolejne lata skomplikuje rozstrzyganie spraw dotyczących rozliczeń nieważnych kredytów „frankowych” - podkreśla mec. Górski. 

- Wydaje się, że SN powinien zaczekać na orzeczenie TSUE - przyznaje dr Piotr Bednarczyk, wiceprzewodniczący wydziału frankowego Sądu Okręgowego w Warszawie. - Jeśli zaś wypowie się skład siedmioosobowy, zapewne Izba Cywilna uzna, że jej uchwała w tej sprawie nie będzie już potrzebna  - dodaje. Podobnie uważa Marcin Szymański, adwokat, partner w kancelarii Drzewiecki Tomaszek, pełnomocnik klientów w sprawie przed SN. - Trudno mi się odnieść do pytania SN do poszerzonego składu, bez przeczytania uzasadnienia. Chciałbym poznać rozumowanie, które doprowadziło do takiego sformułowania tego pytania i dlaczego zdaniem SN kwestia ta jest jest istotna dla rozstrzygnięcia sprawy moich klientów. W moim przekonaniu tak nie jest. W sytuacji w jakiej znajdują się moi mocodawcy odpowiedź na pytanie SN nie wpłynie na ich stanowisko odnośnie nieważności umowy i zasadność dochodzonego przez nich roszczenia.  Tym niemniej kwestia wynagrodzenia z korzystanie z kapitału jest bez wątpienia ważna dla wielu konsumentów i powinna być rozstrzygnięta przez TSUE. Bardzo źle by się stało, gdyby rozstrzygnięcie tej kwestii przez SN było sprzeczne z późniejszym wyrokiem TSUE.  Jeśli zaś SN uważa, że pytania Sądu Rejonowego nie wyczerpują zagadnienia, to sam powinien skierować pytania prejudycjalne  - mówi mec. Szymański. 

Zobacz w LEX: Wyliczenie wysokości roszczenia oraz rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu - nagranie ze szkolenia >

Arkadiusz Szcześniak zdecydowanie uważa, że SN z odpowiedzią na oba pytania powinien się wstrzymać do orzeczenia TSUE. I zapowiada, że stowarzyszenie złoży do SN taki wniosek. I zauważa, że pytanie składu trzyosobowego dotyczy tylko wzbogacenia kredytobiorcy, tymczasem on pozwał bank o wzbogacenie się jego kosztem. - Ja złożyłem pozew o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z mojego kapitału. Skoro banki uważają, że takie wynagrodzenie im się należy, to tym bardziej należy się ono konsumentom. Do tej pory większość z nas spłaciła już więcej, niż otrzymała – tłumaczy Arkadiusz Szcześniak. Zaś sędzia Maj, widząc praktykę banków zapytał, czy obu stronom należy się wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. I jego zdaniem większość argumentów przemawia przeciwko dopuszczalności dochodzenia takiego roszczenia. - Przepisy prawa krajowego nie wyłączają jednoznacznie możliwości dochodzenia tego rodzaju należności, a zatem nie można wykluczyć, że roszczenie powoda zostałoby uwzględnione. Dlatego z tej perspektywy konieczne jest ustalenie, czy nie pozostaje ono w sprzeczności z dyrektywę 93/13 - pisze sędzia Maj. I podkreśla, że jest to niezbędne do zapewnienia praw konsumentów w Polsce. Obawa przed takim roszczeniem zniechęca bowiem kredytobiorców do pozywania banków, mimo że Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Finansowy, rząd Polski w stanowisku do innej sprawy w TSUE uważają, że takie roszczenie bankom nie przysługuje. Zaś SN w wyroku z 11 grudnia 2019 roku (sygn. V CSK 382/18zauważył, że dotychczasowe orzecznictwo TSUE takiej konsekwencji jednoznacznie nie wyklucza.

Czytaj w LEX: System doręczeń z uwzględnieniem e-doręczeń (doręczeń elektronicznych oraz doręczeń przez Portal Informacyjny) >