UODO zachęca media do opracowania kodeksu postępowania
Różne redakcje stosują różne zasady anonimizacji danych, inaczej podchodzą do archiwizacji materiałów prasowych ze stron internetowych, publikowania materiałów prezentujących dane osobowe dzieci oraz ujawniania informacji o osobach, które nie pełnią funkcji publicznych. Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, zachęca do stworzenia wspólnego kodeksu postępowania RODO dla mediów.

Chociaż do działalności dziennikarskiej nie stosuje się niektórych przepisów o ochronie danych osobowych (jest to tzw. wyjątek dziennikarski), media nie są całkowicie zwolnione z obowiązku przestrzegania RODO. Prezes Wróblewski przypomina, że redakcje są administratorami danych i muszą chronić dane osobowe osób, które nie pełnią funkcji publicznych, w szczególności dzieci i ofiar przestępstw. Dodatkowe obostrzenia wynikają z prawa prasowego i prawa cywilnego.
Czytaj więcej w LEX: Wyjątek dziennikarski a ochrona danych osobowych >
Redakcje nie wiedzą, jak podchodzić do danych
UODO zauważa, że redakcje miewają problemy z oceną, w jakich sytuacjach należy anonimizować dane osób i jak pogodzić prawo do informacji z prawem do prywatności. Wątpliwości budzi też kwestia doboru zabezpieczeń danych zebranych w toku przygotowywania materiałów prasowych, określenia czasu przechowywania nagrań i zdjęć oraz postępowania z materiałami, na których zarejestrowano nieletnich czy ofiary przestępstw.
Pomóc w takich sytuacjach mógłby branżowy zbiór zasad w postaci dobrowolnego, zatwierdzonego przez prezesa UODO kodeksu postępowania.
Media a RODO - wyzwania
Opublikowany przez UODO komunikat zachęcający media do opracowania kodeksu nawiązuje do ubiegłorocznej konferencji „Dane osobowe na antenie – standardy i granice ochrony prywatności w mediach”. Zidentyfikowano wówczas następujące wyzwania branży:
- brak jednolitych, branżowych standardów stosowania RODO w działalności dziennikarskiej,
- błędne przekonanie o „wyłączeniu” dziennikarzy spod przepisów o ochronie danych osobowych,
- niewłaściwe rozumienie pojęcia danych osobowych i ryzyka identyfikacji kontekstowej,
- pozorna anonimizacja i pseudonimizacja nieskuteczna w realiach lokalnych i cyfrowych,
- napięcia wokół archiwów redakcyjnych, retencji danych i prawa do bycia zapomnianym,
- brak procedur aktualizacji, anonimizacji lub ponownej oceny starszych materiałów,
- ograniczony dostęp do analizy ryzyka w małych i średnich redakcjach,
- chaos organizacyjny w zakresie nośników, sprzętu i dostępu do materiałów,
- rozbieżne modele pracy redakcji i freelancerów bez jasnych zasad bezpieczeństwa,
- trudności techniczne w anonimizacji materiałów audio, wideo i fotograficznych,
- niski poziom kultury zarządzania informacją i odpowiedzialności za dane,
- dynamiczny rozwój AI bez odpowiadających mu standardów redakcyjnych i prawnych.
Czytaj też w LEX: Informowanie przez prasę o udziale sztucznej inteligencji w tworzeniu materiałów prasowych jako obowiązek etyczny >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








