Bezpłatny e-book Wdrażanie AI - system zarządzania ryzykiem zgodny z ISO i dobrymi praktykami
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Księgi wieczyste tylko po zalogowaniu? Prezes UODO ma poważne zastrzeżenia

Nowelizacja ustawy o księgach wieczystych i hipotece ma chronić dane obywateli zawarte w księgach. Sposób, w jaki Ministerstwo Sprawiedliwości chce ten cel osiągnąć, wywołuje jednak liczne obawy, także ze strony najbardziej właściwego organu, jakim jest Urząd Ochrony Danych Osobowych. Bo jeśli skończymy z anonimowym przeglądaniem ksiąg wieczystych, to jak chronić dane przeglądających? Alternatywą byłoby zmniejszenie zakresu danych widocznych w księgach, co jednak budzi wątpliwości praktyków.

nieruchomosci
Źródło: iStock

Nowelizacja ustawy o księgach wieczystych i hipotece (UD310) przewiduje, że dostęp do elektronicznych ksiąg wieczystych będzie możliwy po uwierzytelnieniu, np. przy pomocy aplikacji mObywatel. Ma to zapobiec masowemu pobieraniu numerów ksiąg wieczystych, które następnie są możliwe do odnalezienia po adresie nieruchomości i sprzedawane w internecie przez firmy zarejestrowane poza Unią Europejską, gdzie nie obowiązuje RODO.

O pierwszych uwagach zgłaszanych do projektu Prawo.pl pisało w grudniu ub.r. w tekście „Księgi wieczyste nie dla firm z Seszeli? To nie będzie takie proste”. Niedawno na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się kolejna porcja uwag, w tym autorstwa Mirosława Wróblewskiego, prezes UODO. On sam również niejednokrotnie zwracał uwagę na zagrożenia związane z nieograniczonym dostępem do ksiąg wieczystych, a projekt Ministerstwa Sprawiedliwości ocenił jako „kierunkowo słuszny”. Zwrócił jednak uwagę na kwestię, która umknęła projektodawcy - dla realizacji zakładanego celu będą przetwarzane „w znacznej ilości i na ogromną skalę” dane osobowe osób przeglądających księgi.

 

Rozwiązanie godzi w zasady RODO

Zgodnie z projektem, minister sprawiedliwości będzie przechowywał dane osób przeglądających księgi przez okres pięciu lat i udostępniał sądom oraz organom ścigania. Prezes UODO podkreśla, że powinno to odbywać się zgodnie z zasadami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych określonymi w art. 5 rozporządzenia 2016/679, czyli RODO, ale i wprowadzenie takiego rozwiązania musi być objęte testem prywatności wraz z oceną skutków dla ochrony danych (art. 25 i 35 ust. 11 RODO).

Niestety, projektodawca nie spełnił wymogu przeprowadzenia testu prywatności – pisze Mirosław Wróblewski.

Dalej czytamy, że „projektowane rozwiązania w istocie całkowicie pomijają obowiązek zapewnienia (…) przestrzegania i gwarancji ochrony praw i wolności osób, których dane dotyczą”. Według prezesa UODO z projektu nie wynika, jakie kategorie danych użytkowników przeglądających księgi i w jakim celu mają być przetwarzane. W innym miejscu swojej opinii wylicza, że danymi tymi mogą być m.in. numer IP, numer PESEL, numer przeglądanej księgi wieczystej, data i godzina przeglądania księgi wieczystej.

Czytaj też w LEX: Wdrażanie nowoczesnych technologii informatycznych w administracji publicznej - kilka refleksji >

- Projektowane rozwiązanie nie zapewnia więc stosowania zasady zgodności z prawem, rzetelności i przejrzystości, nie odpowiada zasadom: minimalizacji danych, ograniczenia celu, a także rozliczalności, wynikającym z rozporządzenia 2016/679 – pisze prezes UODO. - Należy postawić pytanie, dlaczego aż taki zakres danych osobowych ma być pozyskiwany i jak taki model wpisuje się w dziś obowiązujące ustawodawstwo określające przeszukiwanie danych z rejestrów publicznych – dodaje.

Czytaj też w LEX: Księgi wieczyste de lege ferenda. Zarys koncepcji reformy polskiego prawa wieczystoksięgowego >

- Sam kierunek działania ministerstwa, moim zdaniem, jest właściwy. Przecież były takie czasy, kiedy, aby przejrzeć jawną księgę wieczystą, należało udać się do sądu i przed uzyskaniem informacji okazać dokument tożsamości. Oczywiście żyjemy w XXI wieku i powinniśmy zapewnić sobie nowoczesne narzędzia, nie możemy jednak nie zauważać, że tak szeroki dostęp do treści ksiąg, jaki jest obecnie, niesie za sobą szereg ryzyk prawnych – komentuje dr hab. Marlena Sakowska-Baryła, prof. UŁ, radczyni prawna i partnerka w Sakowska-Baryła, Czaplińska Kancelaria Radców Prawnych Sp.p. Dodaje jednak, że wykonawczo z koncepcją ministerstwa będą jednak pewne problemy.

Czytaj też w LEX: Polski system wieczystoksięgowy na tle prawnoporównawczym >

- W momencie, gdy państwo zakłada, że będzie przetwarzać dane osobowe, powinno bardzo uważnie rozważyć, czy mieści się to w standardzie konstytucyjnym i europejskim. Prezes UODO słusznie pyta o cel tego przetwarzania, a jego uwaga świadczy o tym, że nie dopatrzył się w działaniach ministerstwa przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych osobowych, jaka jest wymagana zgodnie z RODO – przyznaje prawniczka. - Spodziewam się ponadto niezadowolenia różnych gremiów i środowisk zawodowych, które na co dzień korzystają z ksiąg wieczystych na dużą skalę i nie wyobrażają sobie, by dostęp do nich został ograniczony. Projekt wymaga więc dopracowania – podsumowuje.

Czytaj też w LEX: Metody uzgodnienia treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym >

 

A gdyby zakryć PESEL?

Prezes UODO w swojej uwadze zasygnalizował możliwą alternatywę, jaką byłoby ograniczenie dostępu do bardzo szerokiego zestawu danych zawartych w księgach wieczystych, takich jak np. numer PESEL.

- Propozycje UODO są zupełnie obok podstawowego pytania, czyli co uznajemy za podstawowy problem związany dzisiaj z elektronicznym dostępem do ksiąg: czy jest nim istnienie serwisów, które umożliwiają wyszukiwanie numeru księgi wieczystej po adresie, czy może jest nim zbyt szeroki zakres danych widocznych w księgach przeglądanych elektronicznie? - mówi dr Paweł Litwiński, adwokat, partner w Barta Litwiński Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Sp.p.

Jak dodaje, propozycja ta nic nie zmieni w istnieniu serwisów oferujących płatny dostęp do numerów ksiąg wieczystych. - Z kolei jeżeli problemem jest zbyt szeroki zakres danych widocznych w księgach przeglądanych elektronicznie, to OK, UODO idzie w dobrą stronę, ale znów obawiam się, że nie o to toczy się spór od lat – dodaje dr Litwiński.

Pojęcie danych osobowych - czytaj w LEX >

- Nie sądzę, by akurat ograniczanie dostępu do numerów PESEL w księgach wieczystych było dobrym rozwiązaniem – komentuje dr hab. Marlena Sakowska-Baryła. - Często istotą przeglądania KW jest właśnie sprawdzenie, czy figuruje w niej osoba o danym numerze PESEL. Jednocześnie księgi zawierają także inne dane mogące zidentyfikować daną osobę w jeszcze szerszym zakresie, np. jeśli nieruchomość była przedmiotem umowy darowizny, to pojawiają się dane pozwalające ustalić powiązania rodzinne właściciela, zaś informacje o hipotece wskazują, w jaki sposób ktoś sfinansował zakup nieruchomości. Są to często dane o wiele bardziej ingerujące w sferę prywatności niż samo ujawnienie numeru PESEL, który zresztą można pozyskać z innych źródeł, takich jak Krajowy Rejestr Sądowy – tłumaczy.

Czytaj też w LEX: Problematyka działań prawnych w obliczu uzyskania w księdze wieczystej wpisu prawa własności nieruchomości niezgodnego ze stanem rzeczywistym >

– Moim zdaniem usunięcie numeru PESEL byłoby błędem, bo jednak to PESEL jest jedynym, powszechnym identyfikatorem osoby fizycznej dostępnym dzisiaj w Polsce. Skoro nim jest, to niech tę funkcję pełni, a nie cofajmy się do stanu ksiąg hipotecznych z czasów rozbiorów – dodaje Paweł Litwiński.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki biznesowe