Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

PZP: Kolejny roczny rekord spraw wpływających do KIO

Do Krajowej Izby Odwoławczej trafiło w ubiegłym roku prawie sześć tysięcy spraw, czyli o ok. tysiąc więcej, niż rok wcześniej. Eksperci i praktycy sugerują kolejne zmiany w przepisach, które przyspieszyłyby postępowania w Izbie i zmniejszyły liczbę spraw, a przynajmniej zatrzymały ich szybki przyrost. Szybkości postępowania posłuży na pewno w pełni elektroniczna wymiana korespondencji.

krajowa izba odwolawcza kio uzp gov pl
Źródło: uzp.gov.pl

Ubiegły rok zamknął się liczbą 5986 spraw. W trójce najczęściej wnoszących odwołania są giganci branży budowlanej – Strabag (99), Budimex i PORR. Najwięcej odwołań – co nie powinno być zaskoczeniem - dotyczyło postępowań Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (120) i PKP PLK, jak również w sprawach dotyczących samorządu warszawskiego. Kilka pomysłów na zatrzymanie tej lawiny postępowań przed KIO ma Zbigniew Szymczak (CCS Claims Consulting Samson), wiceprezes Stowarzyszenia Wykonawców i Dostawców Budownictwa (SWiDB), który ujawnił statystyki KIO za 2025 r., jakie otrzymał z Izby. Sugeruje, aby wprowadzić przed KIO obowiązkowe ostateczne wezwanie dla zamawiającego do poprawy albo możliwość „autokorekty” zamawiającego bez konsekwencji procesowych. Innym rozwiązaniem mogłaby być obowiązkowa mediacja przed skierowaniem sprawy do KIO albo ograniczenie podstaw odwołań przy małych zamówieniach. Oprócz zmian prawnych pomogłyby też – jego zdaniem – zmiany organizacyjne, w tym wydzielenie działu w KIO na duże kontrakty. Zbigniew Szymczak część swoich postulatów zgłosił już oficjalnie do Urzędu Zamówień Publicznych (UZP), aby urzędnicy wzięli je pod uwagę, planując przyszłe zmiany ustawy z 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1320, dalej jako „PZP”). Dane z KIO oraz pomysły reformy postępowania wywołały dyskusję ekspertów na portalu Linkedin.

Kierunek odciążenia KIO oceniam pozytywnie, o ile nie oznacza ograniczania prawa do odwołania, lecz stworzenie mechanizmów, które pozwolą wcześniej naprawić ewentualne błędy zamawiającego. Najbardziej przekonują mnie: obowiązkowe wezwanie do poprawy i mediacja oraz możliwość autokorekty bez konsekwencji procesowych dla zamawiającego. Jeżeli część spraw uda się rozwiązać przed sporem, skorzystają na tym wykonawcy, zamawiający i sama KIO – oceniła te propozycje Ewa Lewkowska-Dąbrowska, radczyni prawna z kancelarii Wind & Water Legal Zbroja.

Przeciwnikiem ograniczania odwołań jest natomiast Maciej Klima, inżynier, doświadczony kosztorysant robót elektrycznych.

Dlaczego przy małych zamówieniach ograniczać podstawy odwołania? Małe podmioty też walczą o zamówienia i mają prawo walki z nieuczciwym postępowaniem – podkreśla Maciej Klima.

Zmiany w prawie nie zawsze sprzyjające

Od Nowego Roku wzrósł o ponad 30 proc. podstawowy próg w zamówieniach publicznych – ze 130 000 zł do 170 000 zł. Według danych Urzędu Zamówień Publicznych pomiędzy tymi limitami w 2024 r. było ok. 9000 zamówień o łącznej wartości 1,3 mld zł. Ta akurat zmiana może zmniejszyć liczbę odwołań wpływających do KIO.

Od 13 marca w KIO pojawiły się rozprawy zdalne, a wymiana korespondencji jest możliwa w pełni drogą elektroniczną. Podobne rozwiązania funkcjonują obecnie w odniesieniu do skargi na orzeczenie KIO, którą rozpoznaje sąd zamówień publicznych w Warszawie. KIO staje się jeszcze bardziej dostępna, zwłaszcza dla podmiotów spoza Warszawy, co z pewnością wpłynie na liczbę spraw. Samo to nie ograniczy liczby sporów, ale może je znacznie przyśpieszyć.

Za kilka dni (a konkretnie 3 kwietnia br.) wchodzi zaś w życie ustawa z 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2026 r. poz. 252). Nowelizuje ona art. 226 ust. 1 PZP i ta zmiana może akurat zwiększyć liczbę sporów w KIO, gdyż zakłada restrykcyjne wykluczanie nie tylko z przyszłych, ale już toczących się postępowań wykonawców z branży IT.

W przygotowaniu jest również rozporządzenie (numer w RCL – 46) dotyczące certyfikacji wykonawców składających oferty przez prawie 31 tysięcy polskich zamawiających. Certyfikacja to proces, w którym niezależna, akredytowana jednostka weryfikuje sytuację firmy i wydaje certyfikat potwierdzający brak podstaw do wykluczenia (np. niekaralność, brak zaległości w ZUS bądź urzędzie skarbowym) oraz zdolność do realizacji zamówień. Ma to zastąpić wielokrotne składanie dokumentów w przetargach, co też może pozytywnie wpłynąć na przyspieszenie postępowań przetargowych (w tym na etapie KIO). W tym roku wpływ certyfikacji na liczbę i tempo spraw w KIO nie będzie jednak znaczący.

Nie wszyscy praktycy widzą sens w ograniczaniu liczby odwołań do KIO, część sugeruje raczej wzmocnienie samej Izby.

Sześć tysięcy odwołań to sześć tysięcy sygnałów, że wykonawcy wciąż wierzą w sens walki o transparentność. Próba „odciążania” Izby na siłę brzmi trochę jak wyciszanie czujnika dymu, bo za głośno piszczy. Może zamiast ograniczać dostęp do arbitrażu, warto po prostu zainwestować w jego wydajność? Bez tych sporów mielibyśmy błogą ciszę, ale czy na pewno uczciwy rynek? - pyta Patryk Maciejewski, inżynier i menedżer kontraktów OZE.

Local content też obecny w KIO

Prawdopodobnie w tym tygodniu poznamy też wreszcie ministerialną definicję „local contentu”, która może mieć wpływ na przepisy i praktykę w zamówieniach publicznych. Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, obiecuje w odpowiedzi na jedną z poselskich interpelacji, że definicję tę mamy poznać w ciągu kilku najbliższych dni. Chodzi o krajowy komponent w strategicznych inwestycjach państwowych spółek, w tym tych realizujących inwestycje na podstawie PZP.

Wciąż toczą się jeszcze prace Zespołu do spraw Udziału Komponentu Krajowego w Kluczowych Procesach Inwestycyjnych, którego zadaniem jest „wypracowanie rozwiązań wzmacniających” udział polskich przedsiębiorstw w strategicznych inwestycjach realizowanych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa – informuje Balczun.

Już jednak obecnie przez KIO toczą się walki o wykluczenie niektórych wykonawców, dostawców albo członków konsorcjów z takich krajów jak głównie Chiny czy Turcja (pisaliśmy o tym w tekście Chińczycy i Turcy blokowani w PZP). Tu dużym wsparciem jest ustawa z 9 lipca 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz. U. z 2025 r. poz. 1165).

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe