Bezpłatny e-book Greenwashing po decyzjach Prezesa UOKiK – skutki praktyczne i dobre praktyki dla firm
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Czy Polska dołączy do patentu jednolitego? Dyskusja powraca

Polska świadomie nie podpisała porozumienia w sprawie Jednolitego Sądu Patentowego, Urząd Patentowy doszedł jednak do wniosku, że „decyzja ta wymaga aktualnie ponownej analizy”. Rozmowy już są prowadzone, co budzi niepokój wśród rzeczników patentowych. Obawiają się m.in., że przystąpienie do systemu spowoduje wzrost kosztów dla firm i konieczność prowadzenia postępowań w obcym języku.

patent
Źródło: iStock

Dobrowolny system jednolitej ochrony patentowej w Unii Europejskiej został ustanowiony porozumieniem z 2013 r. Ówczesny polski rząd zdecydował się do niego nie przystępować, a ograniczyć się do uczestnictwa we wzmocnionej współpracy. Argumentem była m.in. analiza Deloitte przeprowadzona na zlecenie Ministerstwa Gospodarki, która wykazała, że bilans strat i korzyści związanych z obecnością w systemie w perspektywie 25-30 lat będzie dla naszego kraju niekorzystny.

Sprawa nie była nigdy traktowana jednolicie w środowisku własności przemysłowej, oficjalnie jednak dyskusja przycichła. - Od jakiegoś roku było parę sygnałów, że ten temat odżywa – słyszymy jednak nieoficjalnie od prawnika zajmującego się sprawami własności przemysłowej.

W ubiegłym tygodniu światło dzienne ujrzała korespondencja, jaką Urząd Patentowy RP prowadzi w tej sprawie z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem oraz przedstawicielami Europejskiego Urzędu Patentowego (EPO). Dokumenty, wraz z załącznikami, zostały przekazane w trybie dostępu do informacji publicznej i opublikowane w internecie.

Znamienna jest robocza treść notatki sporządzonej przez EPO, dołączona do wiadomości z 8 maja br. Czytamy w niej m.in., że „pozostawanie poza systemem jednolitego patentu pozbawia Polskę możliwości, jakie system ten oferuje jego użytkownikom, a także szerzej – krajowemu ekosystemowi innowacji i sporów patentowych”. EPO wyraża ponadto pogląd, że „wcześniejsze obawy dotyczące podporządkowania polskich przedsiębiorstw jurysdykcji Jednolitego Sądu Patentowego są dziś najprawdopodobniej przesadzone”.

Czytaj też w LEX: Patent europejski w systemie prawa polskiego. Komentarz do wybranych przepisów prawa własności przemysłowej >

Jeszcze bardziej istotny wydaje się opracowane Urzędu Patentowego RP „Założenia dotyczące systemu jednolitej ochrony patentowej oraz decyzji Polski co do uczestnictwa w tym systemie”. Jego podstawą jest założenie, że decyzja o nieprzystępowaniu do systemu „wymaga aktualnie ponownej analizy w związku ze zmieniającymi się uwarunkowaniami ekonomicznymi, prawnymi oraz politycznymi”.

Jak działa Jednolity System Patentowy

Autorzy omawiają różnice między patentem krajowym (obowiązującym w jednym państwie i podlegającym jego jurysdykcji), klasycznym patentem europejskim (czyli de facto wiązka patentów po walidacji) oraz patentem europejskim o jednolitym skutku (inaczej patentem jednolity). Ten ostatni jest prawem wyłącznym obowiązującym w wielu państwach UE bez walidacji krajowej i bez oficjalnej wersji w języku narodowym. Nie podlega jurysdykcji krajowej, tylko Jednolitego Sądu Patentowego (JSP, Unified Patent Court, UPC). Obecnie do jego systemu należy 18 państw UE. Porozumienia nie podpisały Polska, Hiszpania i Chorwacja, zaś sześć kolejnych państw sygnowało dokument, ale dotąd go nie ratyfikowało.

System jednolitego patentu ma w założeniu zapewnić sprawne rozstrzyganie sporów patentowych w skali całego rynku unijnego, większą przewidywalność rozstrzygnięć oraz wyższy poziom pewności prawa. Eliminuje to ryzyko sprzecznych wyroków sądów krajowych.

Czytaj też w LEX: Patent europejski o jednolitym skutku i Jednolity Sąd Patentowy w europejskim systemie ochrony patentowej - nowa rzeczywistość patentowa >

Koszty dla polskich firm w Jednolitym Sądzie Patentowym (UPC)

Opracowanie zaniepokoiło środowisko rzeczników patentowych, w którym szybko pojawiły się głosy, że pozostawanie poza systemem to świadoma decyzja motywowana specyfiką polskiej gospodarki, nie mająca nic wspólnego z polityką wobec UE. Rzecznicy wskazują przede wszystkim na koszty, które musiały ponosić polscy przedsiębiorcy, głównie z sektora MŚP.

- Przykładowo, opłata jednorazowa za wszczęcie postępowania spornego w sprawie unieważnienia patentu przed UPRP wynosi 1 tys. zł. Samo wystąpienie do UPC z wnioskiem o unieważnienie patentu to koszt 26,5 tys. euro – wylicza Monika Chimiak, rzecznik patentowy, adwokat, przewodnicząca Komisji ds. Patentu Jednolitego w Polskiej Izbie Rzeczników Patentowych.

Autorzy analizy z UPRP przyznają, że obecność w systemie łączy się ze wzrostem kosztów związanych z egzekwowaniem ochrony. Zaznaczają jednak, że można je obniżyć (m.in. 50 proc. zniżka przysługuje firmom mikro i małym). Wyliczają też, że patent europejski o jednolitym skutku jest znacznie tańszy niż ochrona poprzez walidację patentu europejskiego w wielu państwach.

 

Sąd w Polsce i polscy rzecznicy? Niekoniecznie

Kolejna grupa wątpliwości dotyczy struktury i organizacji sądu UPC. Sąd centralny pierwszej instancji mieści się w Paryżu, jego filie zlokalizowane są w Monachium i Mediolanie, zaś sąd odwoławczy ma siedzibę w Luksemburgu.

- W razie przystąpienia Polska ma prawo ustanowić Wydział Lokalny JSP na swoim terytorium, z dwoma sędziami – prawnikami (legal judges) oraz 3 sędziami technicznymi (non-legal judges) – opisuje UPRP.

Argument ten nie przekuje jednak mec. Moniki Chimiak. - Takie wydziały istnieją już w niektórych państwach, jak np. Dania, Austria, Portugalia czy Słowenia, jednak w praktyce nie trafiają do nich żadne sprawy lub jedynie pojedyncze. Większość postępowań i tak jest rozpatrywana w dywizjach niemieckich. Co z tego, że utworzymy własną dywizję, jeśli nie będzie w niej spraw? – mówi ekspertka PIRP.

UPRP zwraca uwagę, że język polski nie jest urzędowym językiem postępowań, co może być barierą dla polskich przedsiębiorców i ich pełnomocników. Dodaje jednak, że przed dywizją w Polsce można byłoby jednak wybrać język polski jako język postępowania. Monika Chimiak zwraca jednak uwagę, że nie jest to oczywiste - wybór języka postępowania jest ściśle uregulowany w przepisach postępowania przed UPC i możliwość prowadzenia postępowania po polsku może pozostać jedynie teoretyczna. - Dziś zdecydowana większość postępowań prowadzona jest w języku angielskim i wynika to z wyboru stron bądź decyzji sądów. Prowadzenie spraw w innych językach zdarza się zdecydowanie rzadziej – mówi mec. Chimiak.

I stawia pytanie, czy polscy rzecznicy patentowi, którzy pracują na co dzień z przedsiębiorcami, będą mogli ich reprezentować przed UPC, jak to dzieje się przed sądami polskimi. - Odpowiedź brzmi: w większości nie, gdyż przepisy obowiązujące przed UPC wymagają, aby był to europejski rzecznik patentowy z wykształceniem prawniczym lub specjalnym certyfikatem uprawniającym do występowania przed tym sądem. Takich osób z kolei w Polsce jest niewiele – wskazuje.

Czytaj też w LEX: Aspekty proceduralne postępowania w sprawie naruszenia patentu - porównanie procedury przed polskim sądem krajowym i Jednolitym Sądem Patentowym >

Skutki rynkowe i prawne przystąpienia do patentu jednolitego

Autorzy opracowania z UPRP przyznają, że w przypadku przystąpienia do systemu, „polskie podmioty byłyby głównie biorcami, nie dawcami technologii”. Większość patentów o jednolitym skutku należy do podmiotów z Niemiec, USA, Japonii, Korei i Chin. Dodają, że należy spodziewać się napływu znacznie większej niż dotąd liczby patentów na polski rynek, co z kolei oznacza dla polskich przedsiębiorców większą konkurencję.

Z drugiej strony, „konieczność konkurowania na wspólnym rynku patentowym może stanowić bodziec do podniesienia jakości krajowej działalności B+R”. Wśród argumentów za pada też „wzmocnienie Warszawy jako centrum prawniczego w Europie Środkowej i Wschodniej”. Urząd zauważa też presję polityczną na uczestnictwo, przez którą Polska może podlegać izolacji wśród dużych państw UE.

- Inną ważną kwestią jest to, że po przystąpieniu do JSP zaczną nas obowiązywać także przepisy o pośrednim naruszeniu patentu, instytucja nieznana w prawie polskim. Polscy przedsiębiorcy mogą zatem zostać zaskoczeni roszczeniami wysuwanymi przez podmioty z innych państw, opartymi właśnie na tej podstawie. Przedsiębiorcy będą musieli na nowo przeskalować swoje biznesy pod tym kątem i zainwestować w kosztowne badania i analizy – dodaje Monika Chimiak.

Czytaj też w LEX: Sztuczna inteligencja jako podmiot praw własności intelektualnej? >

Wątpliwości o zgodność z Konstytucją i rekomendacje na przyszłość

UPRP przyznaje, że polscy rzecznicy patentowi i część środowiska prawniczego historycznie sprzeciwiali się systemowi, co łączy m.in. z istotnym dla nich ryzykiem „utraty wpływów z walidacji oraz odpływu klientów na rzecz zagranicznych kancelarii”.

Lobbing krajowych podmiotów może wpływać na decyzje polityczne – przyznaje Urząd.

Niezależnie od tego, ewentualne przystąpienie do systemu będzie wymagało analiz konstytucyjnych. Sygnalizowane w analizie UPRP wątpliwości w tym zakresie wynikają z charakteru sądu UPC, który ma status sądu ponadnarodowego, nie jest natomiast – w odróżnieniu od Trybunału Sprawiedliwości UE - organem UE w rozumieniu traktatowym.

Bardziej przychylne JSP ma być środowisko naukowe, gdzie słyszymy, że sytuacja gospodarcza blisko 15 lat od raportu Deloitte zmieniła się na tyle, że powrót do analiz jest jak najbardziej zrozumiały.

UPRP w pozycji „rekomendacje na przyszłość” wymienia m.in. powołanie interdyscyplinarnego zespołu ekspertów, którego celem będzie prowadzenie dalszych analiz nad skutkami przystąpienia Polski do systemu JSP. Proponuje też przeprowadzenie analizy ekonomicznej kosztów oraz konsultacji z udziałem m.in. rzeczników patentowych i przedsiębiorców.

Czytaj też w LEX: Wybrane aspekty prawa patentowego a unijna polityka i regulacje w obszarze sztucznej inteligencji >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe