LEX Budownictwo - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Przyśpieszają prace nad hubami dla farm wiatrowych

Z przepisów przygotowywanych przez Ministerstwo Infrastruktury wynika, że hubami przeładunkowymi dla farm wiatrowych na Bałtyku będą głównie porty w Ustce i w Rowach, choć w tej ostatniej miejscowości brak linii kolejowej. W obu portach priorytetem będą przeładunki na redach. Prawdopodobnie powstaną też dokładne przepisy dotyczące zatrudnienia i przewozu na farmy wiatrowe specjalistycznego personelu, w tym cudzoziemców.

wiatraki morze
Źródło: iStock

Co do Ustki, to nie ma zaskoczenia – port ten został już znacznie wcześniej wybrany jako baza przeładunkowa dla projektu farm wiatrowych „Baltica 2”. Port w Ustce ma już zaprojektowany szeroki tor podejściowy sięgający daleko w morze, związany z budowaną tutaj bazą serwisową dla morskich farm wiatrowych. Tak wynika z rozporządzenia z 6 grudnia 2024 r. w sprawie przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych - port morski w Ustce (Dz. U. z 2025 r. poz. 57). Hub przeładunkowy dla farm wiatrowych przewidziała też strategia przyjęta dla tego portu w 2019 r. 

Natomiast port w Rowach to obecnie głównie baza kilku kutrów rybackich oraz cel rejsów jachtowych w ujściu do morza płytkiej rzeki Łupawy. Mogą do niego wchodzić tylko bardzo małe jednostki (i o małym zanurzeniu), nie ma też jakiejkolwiek linii kolejowej – nawet w planach – umożliwiającej dowóz towarów do portu. Z projektu opublikowanego właśnie rozporządzenia określającego redę portową w Rowach wynika jednak, że będzie ona bardzo duża, sięgająca ponad dwa kilometry w głąb morza i o podobnej szerokości (numer w RCL - 150). Ma to umożliwić przeładunek na redzie towarów niezbędnych do budowy i eksploatacji farm wiatrowych, bez konieczności zawijania do samego portu.

Co z personelem do pracy na Bałtyku

Inny problem to wyspecjalizowana kadra do budowy i eksploatacji farm wiatrowych w ramach „Baltica 2”. Pyta o to w swojej interpelacji (nr 15126) poseł Wojciech Król. Chodzi o kwalifikacje pracowników jako "industrial personnel", wymogi administracji morskiej oraz potrzeby koordynacji z reżimem migracyjnym i zatrudnieniowym.

W sprawie realizacji projektu Baltica 2 administracja morska wskazuje konieczność spełnienia przez personel wymogów takich jak te wynikające z konwencji londyńskiej z 1978 r. o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, wydawania świadectw oraz pełnienia wacht (tzw. konwencja STCW) oraz statusu "industrial personnel" (IP). Są to osoby przewożone lub zakwaterowane na statkach w celu wykonywania prac w sektorach morskich, takich jak energetyka wiatrowa, ropa i gaz, czy górnictwo podmorskie. Są to wykwalifikowani pracownicy (technicy, inżynierowie), a nie pasażerowie, podlegający specjalnym wymogom bezpieczeństwa i certyfikacji.

Jednocześnie brak jest skoordynowanego, jednolitego stanowiska administracji rządowej co do tego, w jaki sposób wymagania branżowe i bezpieczeństwa morskiego mają współgrać z wymogami legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców – pisze pos. Król w interpelacji.

Poseł chce, aby resort infrastruktury ocenia status prawny i praktyczne znaczenie kwalifikowania personelu wykonującego prace przy instalacjach offshore jako "industrial personnel" (w tym w relacji do wymogów STCW) – czy są to wymogi wyłącznie branżowe/BHP, czy też wpływają na kwalifikację prawną charakteru pracy.

Port Haller (na razie) pominięty

MI nie pracuje natomiast nad morskim projektem infrastrukturalnym „Portu Haller”, czyli zgłoszoną przez opozycję koncepcją powstania dużego portu towarowego w pobliżu projektowanej elektrowni atomowej w Choczewie. Miałby on być takimi bałtyckim odpowiednikiem inicjatywy Centralnego Portu Lotniczego (CPK), tylko dotyczyć transportu morskiego. Chodzi o wykorzystanie konieczności budowy pirsów do przeładunku towarów niezbędnych przy budowie elektrowni atomowej w pełnomorski terminal. Miałby to więc być czwarty pełnomorski port w Polsce wyspecjalizowany w przeładunkach ro-ro, czyli: naczep drogowych, pojazdów kołowych oraz jednostek wojskowych. 

Port Haller – w zamyśle twórców projektu, miałby zapewnić Polsce dostęp do nowych korytarzy handlowych: bałtycko – czarnomorskiego i adriatycko – bałtyckiego, które będą gotowe w ciągu najbliższych pięciu lat. Umożliwiałby też – w razie takiej potrzeby - przerzut wojsk państw sojuszniczych NATO na polskie wybrzeże. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe