Bezpłatny e-book Rewolucja na rynku finansowym: przelewy natychmiastowe, MREL i nowe obowiązki nadzorcze
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Zbyt duże uproszczenia budowlane dla OZE

Przy okazji nowelizacji przepisów o odnawialnych źródłach energii, ma się zmienić też Prawo budowlane. Eksperci wytykają, że projektowane rozwiązania pozwolą przyjmować wadliwe bądź niekompletne wnioski od inwestorów, nierealne jest również, aby nadzór budowlany wystawiał swoiste potwierdzenia, że planowana budowa nie narusza prawa.

ludzie kaski panele rusztkowanie
Źródło: iStock

Chodzi o rządowy projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Zaplanowano w nim też poprawki do kilku innych aktów prawnych, w tym do ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2026 r. poz. 524) oraz niektórych innych ustaw (numer w RCL - UC118).

Wniosek bez podpisu

Kontrowersyjne zapisy w projekcie nowelizacji wykrył Sebastian Witek, naczelnik Wydziału Architektury w Urzędzie Miasta Rybnika. Z projektowanego brzmienia art. 33 ust. 7 wynika, że jeżeli wniosek o pozwolenie na budowę dotyczy instalacji odnawialnego źródła energii, a organ administracji architektoniczno-budowlanej nie wezwie inwestora do usunięcia braków w terminie 14 dni, przyjmuje się, że wniosek spełnia wymogi formalne. W praktyce może to oznaczać, że jeżeli wniosek będzie zawierał brak formalny (np. brak podpisu), a organ nie zareaguje w terminie 14 dni to należy przyjąć, że wniosek spełnia wymogi formalne.

Czyli podstawą do prowadzenia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę może być wniosek, który nie został podpisany. Podpis jest jednym z ważniejszych elementów wniosku. Potwierdza, że określona osoba złożyła oświadczenie woli zawarte we wniosku – wnioskuje Witek.

Czytaj też w LEX: Plany ogólne w korelacji z Obszarami Przyśpieszonego Rozwoju OZE >

Propozycje te zastanawiają również innych ekspertów.

Rzeczywiście, mogą one budzić poważne wątpliwości interpretacyjne. Z jednej strony projekt realizuje oczywisty cel deregulacyjny, którego założeniem jest maksymalne uproszczenie procedur dla inwestycji OZE. Z drugiej strony, proponuje się jednak rozwiązania na tyle niedopracowane, że aż noszące znamiona pomyłki przy redakcji przepisów, a te z pewnością nie usprawnią postępowania administracyjnego – podkreśla Joanna Maj, radca prawny z kancelarii SWK Legal.

Czytaj też w LEX: Fotowoltaika a kwestie ppoż. >

Nie wiadomo dokładnie, jaki jest zamiar projektodawców, gdyż w uzasadnieniu do projektu akurat te zmiany są opisane bardzo lakonicznie. Co jest ich celem?

Przyspieszenie procedur wydawania zezwoleń w procesie inwestycji w odnawialne źródła energii poza obszarami przyspieszonego rozwoju, dla instalacji modernizowanych oraz dla fotowoltaiki i pomp ciepła – czytamy w jednozdaniowym uzasadnieniu.

Czytaj też w LEX: Klastry energii po nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii - aspekty praktyczne >

Michał Łęski, zastępca dyrektora Departamentu Odnawialnych Źródeł Energii w Ministerstwie Klimatu i Środowiska – w zachęcie do zgłaszania uwag do nowelizacji – też tylko krótko stwierdza, że chodzi o przyspieszenie procedur administracyjnych dla instalacji OZE.  

Uwagi do projektu można jeszcze zgłaszać przez niecałe dwa tygodnie. Szczególnie kontrowersyjna wydaje się właśnie proponowana w nowym art. 33 ust. 7 Prawa budowlanego konstrukcja milczącego uznania spełnienia wymogów formalnych.

Może to oznaczać, że nawet wniosek dotknięty oczywistą wadą formalną (np. brakiem podpisu, czy pełnomocnictwa) będzie traktowany jako skutecznie złożony, jeżeli organ nie zareaguje odpowiednio w terminie. Oczywiście nie dotyczy to spełnienia wymogów materialnych (art. 35 ust. 1 prawa budowlanego). Brak podpisu, czy wspomnianego pełnomocnictwa może budzić wątpliwości, czy inwestor został należycie umocowany, albo czy złożony określonej treści wniosek z dokumentacją pozostaje rzeczywiście zgodny z jego wolą – dodaje mec. Maj.

Umiarkowany optymizm fotowoltaiki

Nie wszyscy są tak krytyczni. Z optymizmem na projektowane zmiany patrzy np. Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFiME). W piśmie zachęcającym swoich członków do składania uwag do projektu nowelizacji, do którego dotarliśmy, stowarzyszenie zwraca uwaga także na poprawki do prawa budowlanego. Zdaniem stowarzyszenia, eliminują one najczęstszy instrument opóźniania postępowań przez organy administracyjne, czyli wielokrotne wzywanie do uzupełniania braków formalnych.

W praktyce wiele postępowań przyłączeniowych i budowlanych było sztucznie wydłużanych przez serię wezwań do uzupełnień, z których każde resetowało bieg terminów – podkreślają eksperci SBFiME.

Czytaj też w LEX: Spółdzielnie energetyczne jako forma wspólnoty energii odnawialnej – Renewable Energy Communities (REC) – przykład współpracy jednostek samorządu terytorialnego >

Niemniej jednak SBFiME widzi też zagrożenie, że przewlekłość przeniesie się na etap merytoryczny.

Skoro milcząca zgoda dotyczy tylko formalności, organy mogą adaptować swoje praktyki opóźniające i skupić się na etapie merytorycznym, gdzie żadne nowe terminy nie obowiązują. W polskim systemie administracyjnym zagrożenie to jest realne — historia wdrożeń podobnych mechanizmów wskazuje na zdolność administracji do "przesuwania" opóźnień na etapy nieobjęte nowymi przepisami – tłumaczy stowarzyszenie.

Kontrowersyjne zaświadczenia z nadzoru budowlanego

Mec. Maj ma jeszcze jednak zastrzeżenia do projektowanego art. 33 ust. 8 prawa budowlanego. Organ nadzoru budowlanego miałby wydawać zaświadczenie potwierdzające spełnienie wymogów formalnych przez wniosek o pozwolenie na budowę, mimo że to nie ten organ prowadzi postępowanie w sprawie wydania decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę. Ten szczególny przywilej też dotyczyłby jedynie budowania instalacji OZE.

Czytaj też w LEX: Historia i rozwój rynku energetycznego w kierunku nowego modelu w Polsce >

Oznaczałoby to rozdzielenie kompetencji między dwa organy: jeden oceniałby formalną poprawność wniosku, a drugi prowadziłby postępowanie merytoryczne. Jeżeli nie jest to „zwykła” omyłka ustawodawcy, to trzeba przyznać, że podobny model nie występuje obecnie w procedurach budowlanych i z pewnością wygeneruje chaos kompetencyjny oraz problemy związane z właściwością organów administracji publicznej. W efekcie projekt, który miał uprościć i przyspieszyć procedury dla inwestycji OZE, może paradoksalnie zwiększyć liczbę problemów dla urzędów i inwestorów. Mam nadzieję, że na etapie komisji przepisy te zostaną ponownie doprecyzowane albo częściowo zmienione – mówi mec. Maj.

Czytaj też w LEX: Uchwalanie planów obszarów przyspieszonego rozwoju OZE po nowelizacji >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe