Budowlańcy apelują o szybkie wydanie warunków technicznych
We wrześniu polski sektor budowlany czeka paraliż, jeśli do tego czasu nie zostanie wydane nowe rozporządzenie o warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Prace nad nowymi przepisami idą wolno, pojawiają się też kolejne postulaty, w tym zaostrzenia norm przeciwpożarowych.

Planowane zmiany w przepisach o warunkach technicznych mogą być największą reformą przepisów budowlanych od blisko dwóch dekad obejmującą m.in. zagadnienia efektywności energetycznej, izolacyjności, dostępności, akustyki, bezpieczeństwa konstrukcji oraz bezpieczeństwa pożarowego. Chodzi o nowy akt prawny, który zastąpi rozporządzenie z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2022 r. poz. 1225).
Zostało 10 tygodni
Stare przepisy stracą moc 20 września br. Tak wynika z art. 66 ustawy z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (Dz. U. z 2024 r. poz. 1411), który dał Ministrowi Rozwoju i Technologii (MRiT) aż 84 miesiące na przygotowanie nowego rozporządzenia. Ustawodawca miał więc siedem lat na wprowadzenie nowych przepisów o warunkach technicznych, a do tej pory tego nie zrobił. W systemie RCL projekt rozporządzenia jest procedowany od ponad roku pod numerem 68. Ostatnie zmiany nastąpiły w maju, kiedy MRiT opublikowało raport z konsultacji publicznych i opiniowania.
Resort uwzględnił m.in. uwagę Piotra Jarzyńskiego i Michała Krasińskiego, znanych prawników zajmujących się nieruchomościami, aby jednoznacznie stwierdzić, że rozporządzenia nie będzie się stosowało do budowli. Skutkiem niejasnych dotychczasowych przepisów jest rozbieżne orzecznictwo sądów administracyjnych. Część wyroków uznaje, że do budowli (np. wiat) przepisy te w ogóle nie mają zastosowania. Inne stosują rozporządzenie tam, gdzie nie ma precyzyjnego wyłączenia. Z opublikowanego na stronie RCL odniesienia wnioskodawcy do uwag wynika, że MRiT tę uwagę akurat uwzględniło. Niemniej jednak MRiT nie opublikowało jeszcze kolejnej wersji projektu – już z uwzględnieniem uwag i opinii, nie mówiąc już o wydaniu przez ministra rozporządzenia.
Zaniepokojenie brakiem wydania nowych przepisów wyrażają Polska Izba Inżynierów Budownictwa (PIIB) oraz Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej (IARP). Inżynierów i architektów niepokoi wstrzymanie prac nad projektem rozporządzenia, choć powstawał on poza bieżącą walką polityczną, jako szeroki konsensus różnych środowiska związanych z branżą budowlaną. Tymczasem legislacyjny zegar nieubłaganie tyka.
Warunki techniczne są jednym z podstawowych aktów regulujących proces inwestycyjno-budowlany. Od ich stabilności i jednoznaczności zależy możliwość prawidłowego projektowania, uzyskiwania decyzji administracyjnych, prowadzenia inwestycji, a także zapewnienia bezpieczeństwa, dostępności, funkcjonalności i jakości użytkowania budynków. Nie jest to akt o znaczeniu wyłącznie technicznym. To fundament codziennej praktyki projektowej, administracyjnej i inwestycyjnej. Bez przyjęcia nowego aktu powstanie luka w przepisach techniczno-budowlanych, a projektowanie budynków po 20 września 2026 r. stanie się prawnie niepewne lub praktycznie niemożliwe. Oczekujemy jednoznacznej decyzji, jasnego harmonogramu dalszych działań oraz niedopuszczenia do sytuacji, w której od 20 września 2026 r. projektowanie budynków w Polsce stanie się obszarem prawnej niepewności. W tak fundamentalnej sprawie brak decyzji również rodzi konsekwencje – dla projektantów, administracji publicznej, inwestorów, gospodarki oraz obywateli – przypominają w liście do Ministerstwa Infrastruktury obaj prezesi: Mariusz Dobrzeniecki (PIIB) i Borys Czarakciew (IARP).
Ochrona przed pożarami
Do projektu rozporządzenia uwagi zgłosiło prawie 1000 podmiotów, w tym również 618 osób fizycznych związanych z budownictwem. Nie ma jednak jeszcze oficjalnej kolejnej wersji projektu rozporządzenia, już z uwzględnionymi uwagami. Przy okazji zmiany warunków technicznych pojawia się postulat zaostrzenia przepisów przeciwpożarowych (ppoż). Z danych Państwowej Straży Pożarnej, po krótkim okresie spadku liczby pożarów w latach 2023–2024, poprzedni rok przyniósł ponowny, znaczący ich wzrost – z ok. 59 tysięcy do 77 tysięcy zdarzeń. Wartość szkód związanych z pożarami na koniec 2024 r. to 399 milionów złotych (to dane Komisji Nadzoru Finansowego). Problem dotyczy zarówno budynków mieszkalnych, jak i hal produkcyjnych, magazynów oraz centrów logistycznych. Stąd apel o zaostrzenie przepisów.
W trakcie prac nad nowymi warunkami technicznymi przygotowano konkretne rozwiązania mające spowalniać ten proces i ograniczać skalę strat. Autorami nowych rozwiązań byli specjaliści z Biura Przeciwdziałania Zagrożeniom Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, a ich propozycje wspierało środowisko ekspertów ochrony przeciwpożarowej. Kluczowym elementem projektu były bariery ogniowe, czyli poziome i pionowe pasy izolacyjne z materiałów niepalnych o klasie reakcji na ogień A1 lub A2, które miały przerywać drogę rozprzestrzeniania się ognia po elewacjach i dachach. W najnowszym projekcie przepisów, które oczekują teraz na notyfikację, postawiono na zapis ogólny, nakładający obowiązek wykonywania ścian zewnętrznych w sposób ograniczający rozprzestrzenianie pożaru. Rozwiązanie to pozostawia inwestorom i projektantom swobodę w doborze najbardziej efektywnych środków technicznych – w praktyce otwierając możliwość szerokiego zastosowania sprawdzonych rozwiązań, takich jak bariery ogniowe – podkreśla Zenon Małkowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Producentów Zabezpieczeń Pożarowych i Sprzętu Ratowniczego.
Chodzi też o dostosowanie przepisów do współczesnych zagrożeń. Niektóre nadal obowiązujące regulacje powstawały bowiem jeszcze w realiach budownictwa wielkopłytowego i nie uwzględniają wielu rozwiązań stosowanych dziś w budynkach mieszkalnych, komercyjnych i przemysłowych. Temat ten był jednym z najbardziej dyskutowanych podczas konsultacji publicznych nowych warunków technicznych dotyczących działu VI rozporządzenia („Bezpieczeństwo pożarowe”).
W finalnym brzmieniu przepisów nie wskazano konkretnych rozwiązań technicznych, przyjęty kierunek regulacyjny jasno określa cel – ograniczanie rozprzestrzeniania się pożaru – pozostawiając jednocześnie przestrzeń do stosowania skutecznych i już dostępnych technologii. Eksperci od ppoż są z tego umiarkowanie zadowoleni. Podkreślają, że wymagania dotyczące bezpieczeństwa elewacji sformułowano - przynajmniej na razie - jako obowiązek wykonywania ścian zewnętrznych w sposób ograniczający rozprzestrzenianie pożaru. Taka konstrukcja przepisów daje projektantom i inwestorom możliwość wyboru rozwiązań najlepiej dopasowanych do danego obiektu.
Zapis wskazuje jednoznacznie na cel, jaki należy osiągnąć. Jednocześnie pozostawia swobodę doboru środków technicznych. To oznacza, że rynek może sięgać po sprawdzone rozwiązania, takie jak bariery ogniowe, aby skutecznie spełnić wymagania przepisów – mówi Małkowski.
Wtóruje mu Tomasz Wiśniewski, prezes Polskiego Towarzystwa Ekspertów Dochodzeń Popożarowych, podkreślając, że skuteczne ograniczanie rozprzestrzeniania się pożaru ma kluczowe znaczenie w praktyce działań ratowniczo-gaśniczych. Braki w tym zakresie przyczyniły się m.in. do tragicznego pożaru w Ząbkach pod Warszawą przy ulicy Powstańców na początku lipca ubiegłego roku w którym ogień rozprzestrzeniał się poddaszem. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga dwa tygodnie temu umorzyła śledztwo w sprawie tego pożaru.
Nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów ppoż przez zarządcę obiektu. Stwierdzono natomiast, że w procesie budowlanym przedmiotowego budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy dotyczących zabezpieczeń przeciwpożarowych w zakresie wyprowadzenia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu. Jednocześnie w okresie realizacji inwestycji wykonanie takich grodzi nie było obowiązkowe, a zalecenia rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych nie miały charakteru wiążącego – czytamy w komunikacie prokuratury.
W planowanych przepisach rozwiązania ppoż mają być oczywiście obowiązkowe, ale nie wskazuje się ich konkretnych wariantów.
Rozwiązania, które spowalniają rozwój pożaru i ograniczają jego zasięg, przekładają się bezpośrednio na bezpieczeństwo ludzi oraz zmniejszenie skali strat materialnych. W przypadku budynków mieszkalnych oznacza to większą szansę na ograniczenie żywiołu do jednego lokalu. W obiektach przemysłowych i logistycznych – zmniejszenie ryzyka rozległych zniszczeń i kosztownych przestojów w działalności firm, co może je uchronić przed utratą kontraktów, płynności finansowej czy wreszcie przed upadłością – mówi Wiśniewski.
Zdaniem eksperta, ogólny zapis w przepisach nie zamyka drogi konkretnym rozwiązaniom, a wręcz przeciwnie. Premiuje te, które są skuteczne i możliwe do wdrożenia.
Dziś pytanie nie brzmi, czy stosować rozwiązania ograniczające rozprzestrzenianie ognia, tylko które z nich wybrać. Jednym z kluczowych elementów w tym obszarze są bariery ogniowe na elewacjach i dachach budynków wielorodzinnych. Mają one działać jak „bezpieczniki”, zatrzymywać płomienie w określonej strefie, ograniczać rozprzestrzenianie się ognia, wydłużać czas potrzebny na ewakuację oraz umożliwić strażakom skuteczną interwencję. To rozwiązanie od lat stosowane w wielu krajach Europy, które w polskich realiach ma szansę realnie obniżyć liczbę tragicznych zdarzeń pożarowych – tłumaczy Wiśniewski.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.











