SZKOLENIA ONLINE Jak wdrożyć regulaminy i procedury przeciwdziałania mobbingowi zgodne z nowymi przepisami? 25.09.2026r. godz.: 10:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

NSA: Bezpieczna droga ważniejsza od zysków sklepu

Urzędnicy mogą w taki sposób zmienić organizację ruchu, aby zmniejszyć powstawanie korków i niebezpiecznych sytuacji na drodze. Choć naraża to jednocześnie placówki handlowe, do których dojeżdżali klienci, na zmniejszenie obrotów i utratę zysków, to bezpieczeństwo ruchu drogowego ma priorytet – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Znak drogowy Zakaz skretu
Źródło: iStock

NSA musiał zdecydować o dalszych losach organizacji ruchu na drodze wojewódzkiej nr 132 (DW 132) przy rondzie na granicy miejscowości Łupowo i Jenin, będących przedmieściami Gorzowa Wielkopolskiego. Znajduje się tam duże rondo, a zaraz za nim, po prawej stronie, jest market budowlany Mrówka. Po lewej stronie, jadąc od ronda, znajdują się: sklep spożywczy Delikatesy Centrum oraz Apteka Ziko. Powodowało to, że potencjalni klienci tych placówek - zaraz po zjechaniu z ronda i minięciu przejścia dla pieszych - próbowali często skręcać w lewo. Przez wiele lat było to dozwolone, gdyż ten fragment jezdni oznakowano linią przerywaną. Ponieważ jednak miejsce to znajdowało się tylko kilka metrów za rondem, a skręcający w lewo często musieli przepuszczać auta jadące z naprzeciwka, to – jak twierdzili urzędnicy – przez to tworzyły się korki. W lewo – przecinając cały pas jezdni – wyjeżdżali też klienci z parkingu, chcąc jechać DW 132 w kierunku Kostrzyna nad Odrą i granicy z Niemcami.

Białe poziome pasy, żółta wysoka szyna

Urzędnicy zmienili więc organizację ruchu w tym miejscu. Od ponad roku, po zjeździe z ronda, kierowcy jadący od strony Gorzowa nie mogą od razu skręcić w lewo na parking sklepu i apteki. Drogowcy oznaczyli bowiem fragment jezdni w miejscu dawnego skrętu częściowo linią „podwójną ciągłą”, a częściowo białymi liniami równoległymi ułożonymi ukośnie do toru jazdy, czyli jako powierzchnię wyłączoną z ruchu (P-21). Ponadto zainstalowano tam wysoki żółty separator na odcinku 20 metrów. Chętni na zakupy muszą więc przejechać kilkaset dodatkowych metrów, aby zawrócić na stacji benzynowej Neo. Przy małym ruchu mogą próbować wcześniej zawrócić w dozwolonym miejscu na drodze z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury (nie ma tam takiego zakazu, choć na tym odcinku zabrania się wyprzedzania). Trzecie wyjście, to opuszczenie ronda innym zjazdem i wtedy skręcenie w prawo na sklepowy parking z ulicy Lipowej.

Zmiana ruchu oburzyła właścicieli sklepu spożywczego i apteki. Zdobyli oni pismo z policji, że liczba zdarzeń zgłaszanych w spornym miejscu była bardzo mała (5 kolizji w ciągu pięciu ostatnich lat). Ponadto powołali się oni na swoistą promesę z 2003 r., czyli porozumienie z zarządem dróg wojewódzkich, że zawsze będzie możliwy wjazd od strony DW 132 na ich działki.

Zdaniem skarżących, nowe ograniczenia spowodowały utrudnienia w wykonywaniu ich prawa własności nieruchomości oraz naraziły ich na bezpośrednie straty majątkowe, gdyż klienci mają do nich utrudniony dojazd. Oznacza to zmniejszeniem klienteli i obrotów. Zdaniem skarżących, doszło do naruszenia art. 10 ust. 10-12 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2024 r. poz. 1251), gdyż - oprócz zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom ruchu drogowego – powinno się uwzględniać potrzebę efektywnego wykorzystania dróg publicznych oraz potrzeb społeczności lokalnych, a sam projekt organizacji ruchu ma tylko lakoniczne uzasadnienie.

Właściciele obu placówek argumentowali również, że doszło do naruszenia pkt 1.2 załącznika nr 2 do rozporządzenia z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2019 r. poz. 2311). Zgodnie z tym przepisem, znakowanie poziome dróg powinno albo zwiększać bezpieczeństwo uczestników ruchu i innych osób znajdujących się na drodze, albo usprawniać ruch pojazdów i ułatwiać korzystanie z drogi. Trudno uznać, aby wprowadzenie „podwójnej ciągłej” ułatwiło korzystanie z drogi przez jej użytkowników. Brak jest także dowodów, że ma ono jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo użytkowników ruchu. Rocznie tą drogą przejeżdżają trzy miliony aut, a codziennie z placówek handlowych blisko ronda korzystają setki, jeśli nie tysiące osób, ponadto jest tam dostarczany towar dużymi pojazdami. Bezpośrednia bliskość ronda wyklucza poruszanie się w tym miejscu z większą prędkością, a przez to ryzyko kolizji czy wypadków jest minimalne lub żadne, co pokazują policyjne statystyki.

Interes ogółu ważniejszy od zysków sklepu

Marszałek replikował, że tworzą się w tym miejscu korki, a wniosek złożył zarządca drogi. Powołał się też na telefoniczne zgłoszenia, że dochodziło do stłuczek. Bezpośredni i bezpieczny dojazd do działek zapewniony jest z drogi niższej kategorii niż wojewódzka – ulicy Lipowej - także odchodzącej od tego samego ronda, ale ze skrętem w prawo na posesję skarżących. Marszałek przypomniał ponadto, że jeszcze jakiś czas temu sklep i apteka nie posiadały bezpośredniego zjazdu z drogi wojewódzkiej (na dowód czego przedstawił archiwalne zdjęcia, na których widać ogrodzenie, które jednak zniknęło najpóźniej lecie 2012 r., gdyż nie pokazuje go Google Street View). Marszałek podkreślał również, że nawet auta osobowe - przez brak właściwych wyokrągleń na zjeździe - mają problem z wyjazdem z parkingu i włączają się do ruchu, w praktyce przejeżdżając przez chodnik.

Skarżący replikowali, że argumenty o korkach są gołosłowne - nie przedstawiono na to żadnego dowodu. Ponadto trudno zgodzić się z poglądem dojazd do budynku apteki ma polegać na wjeździe od innej ulicy i objechaniu dookoła sklepu spożywczego. Wjazd z drogi wojewódzkiej istnieje „od zawsze”, gdyż są tam ułatwiające go obniżone krawężniki. Jest też on zaznaczony ciemniejszą kostką brukową użytą do jego wykonania (inny kolor niż elementy chodnikowe).

Sądy administracyjne skupiły się na ocenie, czy skarżący właściciele sklepu spożywczego i apteki mieli interes prawny w zaskarżeniu nowej organizacji ruchu.

Odnosząc się do obszernej argumentacji skarżących, mającej na celu wykazanie, że kwestionowana organizacja ruchu spowoduje mniejsze zainteresowanie klientów ofertą placówek handlowych usytuowanych na ich nieruchomościach oraz związany z tym spadek obrotów gospodarczych, wskazać należy, iż organ sprawujący nadzór nad zarządzaniem ruchem drogowym powinien dokonywać oceny organizacji ruchu mając na uwadze interes ogólnospołeczny, który w tym przypadku przejawia się w konieczności zapewnienia przede wszystkim bezpieczeństwa ruchu drogowego i jego uczestników, ale także płynności ruchu drogowego na drodze wojewódzkiej, służącej ogółowi społeczności – orzekli sędziowie.

Z wjazdu nadal można korzystać

Nie oznacza to, że interesy handlarzy są nieistotne. Wjazd na ich posesje z DW 132 nadal istnieje, ale nie z obu kierunków, a tylko z jednego. Zmiana organizacji ruchu tego zjazdu więc nie zamyka, a tylko go ogranicza. To jednak nie wszystko.

Oceny organizacji ruchu należy oczywiście dokonywać w miarę możliwości z uwzględnieniem indywidualnych interesów właścicieli nieruchomości sąsiadujących z drogą publiczną, jednak w realiach niniejszej sprawy organ prawidłowo wziął pod uwagę przede wszystkim interes ogólnospołeczny i jednocześnie nie wykroczył poza obiektywny porządek prawny wynikający z przepisów prawa materialnego. Ponadto samo zagadnienie wysokości obrotów gospodarczych, dochodów, należy rozpatrywać w kategorii interesu faktycznego, a nie interesu prawnego, co sprawia, że nie obejmuje go swym zakresem norma przewidująca jako wymóg skutecznego zakwestionowania aktu organu jednostki samorządu terytorialnego naruszenie interesu prawnego – uznali sędziowie.

Chodzi o podstawę prawną skargi na akt ustalający organizację ruchu przez marszałka województwa, czyli art. 90 ust. 1 ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz. U. z 2026 r. poz. 720). Obowiązek uwzględnienia skargi na uchwałę (zarządzenie) organu jednostki samorządu terytorialnego powstaje wówczas, gdy naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia strony skarżącej jest związane z jednoczesnym naruszeniem obiektywnego porządku prawnego. Obowiązku takiego nie ma natomiast wtedy, gdy naruszony zostaje interes prawny lub uprawnienie strony skarżącej, ale dzieje się to w zgodzie z obowiązującym prawem. Wówczas brak podstaw do uwzględnienia skargi.

Sądy administracyjne uznały co prawda, że skarżący należycie wykazali i uzasadnili swoją legitymację i uprawnienie do wniesienia skargi, co otworzyło drogę do przeprowadzenia kontroli zgodności z prawem kwestionowanego przez nich aktu marszałka województwa. Jednak to za mało. Uzasadnienie zmiany organizacji ruchu jest konkretne i usprawiedliwione. Ponadto zmiana organizacji ruchu nie likwiduje całkowicie zjazdu/wyjazdu na DW 132, nie nakazuje też jego rozbiórki (gdyby właściciele chcieli zaś ułatwić pracę pojazdom dostawczym, to mogą wystąpić o przebudowę zjazdu). Oznacza to, że zmiana ta nie ingeruje w sferę interesu prawnego skarżących oraz w zakres wykonywania ich prawa własności w stopniu naruszającym przepisy prawa.

Pozornie podobna sprawa z Kieleckiego

W portalu Prawo.pl opisywaliśmy już inną sprawę dotyczącą organizacji ruchu (NSA: gdy prowadzisz biznes, masz wpływ na znaki drogowe). Starosta Opatowski przegrał sprawę z kopalnią wapieni jurajskich, której chciał znakami zakazu uniemożliwić korzystanie z drogi powiatowej (wyrok NSA z 19 maja 2026 r., II GSK 1480/25). Sędziowie uznali wtedy, że ustawianie nowych znaków drogowych, które ograniczają prędkość i tonaż jeżdżących szosą ciężarówek, może godzić w prowadzoną przez okoliczne firmy działalność gospodarczą, ale musi być silnie i merytorycznie uzasadnione. Przedsiębiorcy, nie powinno się jednak całkowicie blokować dojazdu do kopalni, fabryki, magazynów bądź sklepów. W takich sytuacjach można skutecznie podważać nową organizację ruchu paraliżującą prowadzenie biznesu (zwłaszcza gdy nie jest ona należycie uzasadniona).

Wyrok z 19 sierpnia 2026 r., II GSK 780/26

Polecamy książki biznesowe