Zgłoszenie otrzymaliśmy w ramach naszej akcji „Poprawmy prawo”. Czytelnik Prawo.pl zwrócił uwagę na art. 94 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (dalej: ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych). W myśl tego przepisu, UFG może umorzyć karę za brak komunikacyjnego ubezpieczenia OC albo udzielić ulgi w jej spłacie.

Czytelnik podnosi m.in., że od decyzji w takich sprawach – które podejmuje komisja powołana przez zarząd UFG - nie można się odwołać z uwagi na brak dwuinstancyjności. Jego zdaniem „nikt nigdy nie żąda dodatkowych wyjaśnień ani dokumentów podczas rozpatrywania wniosku”. - W decyzjach brak jest jakichkolwiek uzasadnień – czytamy w nadesłanym zgłoszeniu.

Brak dwuinstancyjności, trudna droga sądowa

Dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię, przyznaje, że obecny stan prawny z kilku względów wzbudza sporo kontrowersji. Pierwszym problemem jest to, że w przypadku postępowań dotyczących opłaty za niespełnienie obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia brakuje klasycznej dwuinstancyjności. Dotyczy to różnych rozstrzygnięć dotyczących kary, nie tylko tych w sprawie jej umorzenia.
- Decyzje o nałożeniu opłaty zapadają w ramach wewnętrznych struktur UFG, bez realnej możliwości wniesienia środka odwoławczego do organu wyższego stopnia. Taki model budzi poważne wątpliwości – uważa.

To zagadnienie zawiera:

{"dataValues":[4280,1003,13,5,1],"dataValuesNormalized":[17,4,1,1,1],"labels":["Orzeczenia i pisma urz\u0119dowe","Komentarze i publikacje","Pytania i odpowiedzi","Akty prawne","Procedury"],"colors":["#EA8F00","#007AC3","#940C72","#85BC20","#E5202E"],"maxValue":5302,"maxValueNormalized":20}

Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX

Kierowcy obciążani opłatą karną za brak OC mają też utrudnioną drogę sądową. W jednej z takich spraw Fundusz kwestionował, by podlegała ona kognicji sądów administracyjnych. Zgodził się z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który odrzucił skargę na wezwanie UFG do wniesienia opłaty. Sprawą zainteresował się jednak rzecznik praw obywatelskich, który złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uchylił postanowienie sądu pierwszej instancji (sygn. II GSK 2852/24). Stwierdził m.in., że opłata z tytułu niespełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego ma charakter publicznoprawny, ponieważ jest wyrazem władczych uprawnień państwa, a stosunek jaki powstaje między UFG a zobowiązanym do jej zapłaty - kształtowany jest bezpośrednio wolą ustawodawcy i nie powstaje z woli stron. Ponadto uznał, że Fundusz należy postrzegać jako organ administracji publicznej w znaczeniu funkcjonalnym. Według NSA, rozstrzygnięcia UFG w przedmiocie umorzenia opłaty karnej lub udzielenia ulgi w jej spłacie powinny mieć postać decyzji administracyjnej.

- Powyższe postanowienie ma charakter precedensowy i aktualnie stanowisko w nim wyrażone nie ma charakteru jednolitego i utrwalonego. Rzecznik praw obywatelskich informuje o składaniu kolejnych skarg na postanowienia wojewódzkich sądów administracyjnych odrzucających skargi na decyzję UFG odmawiające umorzenia opłaty lub udzielenia ulgi w jej spłacie. Przykładowo, RPO złożył skargę kasacyjną do NSA od postanowienia WSA w Warszawie z 4 czerwca 2025 r. (sygn. V SA/Wa 1499/25), który odrzucił skargę obywatela na wezwanie UFG do zapłaty - mówi dr Mariusz Weiss, radca prawny w Konieczny, Polak Radcowie Prawni Spółka Partnerska.

Jak zauważa Mariusz Weiss, skoro fundusz nie uznaje swoich decyzji za decyzje administracyjne, konsekwentnie nie uznaje też obowiązku ich uzasadniania. Uważa je także za dyskrecjonalne (uznaniowe).

- Robi tak pomimo, że statut UFG oraz uchwalony przezeń „Regulamin umarzania wierzytelności Funduszu z tytułu opłat, odstępowania od dochodzenia zwrotów wypłaconych świadczeń i poniesionych kosztów (roszczeń regresowych) oraz udzielania ulg w ich spłacie” podaje dość szczegółowe kryteria, którymi powinien kierować UFG przy rozstrzyganiu tych spraw. Regulamin przewiduje nawet istnienie komisji, która ma oceniać wnioski w tym zakresie. Jest to zatem nieprawidłowa praktyka nawet w świetle uregulowań wewnętrznych UFG. Niemniej skoro ta praktyka nie podlegała (dotychczas) zewnętrznej ocenie sądowej, nie było instrumentu jej korygowania – uważa Mariusz Weiss. Jego zdaniem wskazane wyżej orzeczenie NSA oraz stanowisko RPO jest słuszne, za czym przemawia przede wszystkim wykładnia prokonstytucyjna ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Nakazuje ona przyjąć, że rozstrzygnięcia UFG na podstawie art. 94 tej ustawy powinny podlegać kontroli sądowej (prawo do sądu wyrażone w art. 45 Konstytucji RP). Argumentację tę wzmacnia wykładnia systemowa i funkcjonalna - opłata podlega bowiem egzekucji w trybie administracyjnym. Nadto sam statut UFG stanowi, że rozstrzygnięcie UFG w tym przedmiocie ma formę decyzji.

Dr Szpyt zwraca też uwagę na niezwykle wąskie ramy prawne pozwalające na uchylenie się od obowiązku uiszczenia opłaty. Zgodnie z art. 94 ust. 1 o ubezpieczeniach obowiązkowych, „w uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, UFG może umorzyć opłatę w całości lub w części albo udzielić ulgi w jej spłacie”.

- Mamy więc do czynienia z bardzo dużą uznaniowością w zakresie umarzania i udzielania ulgi w spłacie. Przykładowo, sam fakt wykazania, że do uchybienia obowiązkowi zawarcia umowy doszło z przyczyn niezawinionych przez właściciela (np. z powodu siły wyższej), nie spowoduje automatycznie, że dana sprawa zostanie zakwalifikowana jako „uzasadniony przypadek” – mówi dr Szpyt.

 

Cena promocyjna: 179.1 zł

|

Cena regularna: 199 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 149.25 zł


UFG odpiera zarzuty

Damian Ziąber, rzecznik prasowy UFG podkreśla, że przepis art. 94 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie jest martwy (co zasugerował Czytelnik), a Fundusz na jego podstawie rzeczywiście umarza w całości lub części wymagane opłaty oraz udziela ulg w ich spłacie, rozkładając je na raty i odraczając termin ich spłaty.

- Warto podkreślić, że chociaż przepis ten ma charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny, to Fundusz podejmuje tysiące takich decyzji - podaje Damian Ziąber. Przytacza dane, zgodnie z którymi przez cały rok 2025 łączna liczba umorzeń związanych z sytuacją życiowo-materialną osoby zobowiązanej wyniosła ponad 49 tysięcy. Z kolei wszystkich decyzji o umorzeniu i/lub udzieleniu ulgi w spłacie (rozłożenie opłaty na raty lub odroczenie terminu zapłaty) było przez rok ponad 103 tys.

- Każda tego typu sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, a osoba zobowiązana, która występuje o umorzenie albo ulgę w spłacie, powinna szczegółowo udokumentować swoją sytuację życiową, w tym majątkową, ewentualnie zdrowotną, co wynika bezpośrednio z przepisów statutu UFG – zapewnia Damian Ziąber.

Jak podkreśla rzecznik prasowy UFG, każda sprawa podlega weryfikacji: najpierw dokonuje jej osoba prowadząca sprawę, następnie Komisja ds. Umorzeń. Potem decyzję podejmuje zarząd Funduszu. Z kolei w toku postępowania egzekucyjnego osoba zobowiązana może złożyć zarzuty, a na każde postanowienie Zarządu UFG przysługuje dodatkowo zażalenie do rady Funduszu.

Trudno uwolnić się od opłaty

Mec. Weiss uważa jednak, że wobec niejednolitości orzecznictwa jak najbardziej pożądana jest zmiana ustawy poprzez dodanie przepisu wyraźnie wskazującego, że rozstrzygnięcie UFG we wskazanych sprawach zapada w formie decyzji administracyjnej. - Już wyłącznie ta zmiana spowoduje obowiązek uzasadnienia tych rozstrzygnięć, a dodatkowo niekwestionowane otwarcie drogi sądowej do ich zaskarżania – mówi prawnik.

To niejedyne zastrzeżenia dotyczące opłat nakładanych przez UFG. RPO w wystąpieniu generalnym z 31 lipca 2024 r. zwracał uwagę ministrowi finansów, że brak możliwości uwolnienia się od obowiązku zapłaty opłaty karnej powoduje, że obywatele postrzegają ją jako swojego rodzaju pułapkę, z której niezależnie od konieczności, nie mogą się wydostać. Nierzadko bowiem jest tak, że brak ubezpieczenia OC nie jest związany z celowym działaniem właściciela auta, lecz powstał przypadkowo, choćby w wyniku błędu - np. nieprawidłowego wypełnienia druku przesłanego przez ubezpieczyciela - i trwał tylko jeden dzień; był związany z pobytem w szpitalu lub chorobą lub błędem ubezpieczyciela czy wprowadzeniem w błąd przez sprzedawcę pojazdu.

Według mec. Szpyta opłaty wydają się nieproporcjonalne, w szczególności w przypadku niewielkich uchybień oraz nie podlegają one wystarczającemu miarkowaniu. Wysokość opłaty jest uzależniona od okresu pozostawania tego posiadacza bez ochrony. Jeżeli okres ten przekracza 14 dni, to opłata dla samochodu osobowego wynosi dwukrotność płacy minimalnej, jeśli okres nie przekracza 14 dni, wynosi połowę wyżej wskazanej sumy, a gdy nie przekracza 3 dni – 20 proc.

- W efekcie nie ma znaczenia, czy ktoś nie zawarł umowy ubezpieczenia przez okres tylko 4 czy aż 14 dni lub - podając bardziej jaskrawy przykład - 15 dni czy aż pół roku. W przypadku dwóch pierwszych przykładów i tak będziemy mieli do czynienia z 50 proc. opłaty, a w przypadku trzecim i czwartym 100 proc. opłaty. Może to rodzić wątpliwości co do sprawiedliwości takiego rozwiązania, w szczególności z uwagi na jego nieproporcjonalność – mówi Kamil Szpyt.