Znak towarowy „Port Polska”. Śmiałkowie rzucili wyzwanie CPK
W ciągu kilku dni do Urzędu Patentowego wpłynęły różne zgłoszenia znaku towarowego „Port Polska”, zgłoszone przez trzy niezależne od siebie osoby fizyczne i prawne. Największą szansę w wyścigu o prawo ochronne ma państwowa spółka Centralny Port Komunikacyjny - jej zgłoszenie wpłynęło najszybciej, a prawo własności przemysłowej zna zasadę "kto pierwszy, ten lepszy". CPK musi jednak zawalczyć o swoje, zwłaszcza, że jeden z konkurentów wprost mówi o toczącej się grze rynkowej.

12 grudnia 2025 r. spółka CPK, czyli Centralny Port Komunikacyjny sp. z o.o., zgłosiła w Urzędzie Patentowym w celu rejestracji dwa słowne znaki towarowe: „Port Polska” (zgłoszenie otrzymało numer Z.595238) oraz „Port Polska 2032” (Z.595237)
13 grudnia 2025 r. urząd otrzymał kolejne zgłoszenie, tym razem znaku słowno-graficznego „Port Polska” z rysunkiem kotwicy. Otrzymało numer Z.595244. Zgłaszającym jest Marcin Holeksa, przedsiębiorca z Katowic, prowadzący jednoosobową firmę Silesia Blue2.

17 grudnia 2025 r. wpłynęło jeszcze jedno zgłoszenie, któremu nadano numer Z.595462. Oznaczenie słowne „Port Polska” zgłosił Dariusz Goliński z Warszawy, działający jako osoba fizyczna.
Wszystkie zgłoszenia mają jeszcze jeden punkt wspólny: dotyczą m.in. usług objętych klasą 39, obejmującą transport i związane z nim usługi.
Trudno nie powiązać tej korelacji z faktem, że „Port Polska” to nowa nazwa projektowanego lotniska znanego dotąd jako CPK, zaprezentowana przez premiera Donalda Tuska. Uściślijmy, chodzi o nazwę w znaczeniu marketingowym, pełna zmiana oficjalnej nawy wymagałaby m.in. nowelizacji ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym.
Dodajmy też dla porządku, że 24 marca br. wpłynęło jeszcze jedno zgłoszenie. Tym razem spółka CPK zaprezentowała oznaczenie słowno-graficzne, które otrzymało numer Z.599985.

Zgłoszenia zapoczątkowały procedury zmierzające do udzielenia ochrony na każdy ze znaków. Zwykle trwają one kilka miesięcy. W oczekiwaniu na ich finał przyjrzyjmy się, co wynika z kumulacji podobnych zgłoszeń i jaki jest możliwy scenariusz rozwoju sytuacji.
Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Charakter znaku towarowego jako dobra prawnego >
Trzy podobne znaki. Przypadek? Nie sądzę
Natalia Basałaj, radca prawny z Hansberry Tomkiel, łączy kumulację zgłoszeń z nagłośnieniem informacji o rebrandingu CPK. Zwraca uwagę, że konferencja, podczas której premier ogłosił nową nazwę lotniska, odbyła się właśnie 12 grudnia 2025 r. Przypomnijmy, z tego dnia pochodzi pierwsze zgłoszenie do Urzędu Patentowego, dokonane przez państwową spółkę. Zostało ono ujawnione w bazie 18 grudnia 2025 r. A zatem: przez kilka dni było już wiadomo, że lotnisko ma mieć nową nazwę, nie było natomiast jeszcze wiadome, by ktoś starał się ją zastrzec.
Prawnicy są ostrożni w przypisywaniu konkretnych intencji konkretnym zgłaszającym. Wspominają jednak, że już w przeszłości dochodziło do wyścigów o zarejestrowanie oznaczenia, o którym zaczynało być głośno. W 2015 r. konkurenci na rynku wyrobów alkoholowych rywalizowali o znak "SASKA", z kolei w 2021 r. osoba fizyczna zgłosiła znak „LODY EKIPA”, mimo że oznaczenie to było już wcześniej używane w obrocie przez firmę Koral.
- Doświadczenie życiowe uczy, że kilka takich samych zgłoszeń dzień po dniu nie może być przypadkiem – mówi dr Wojciech Gierszewski LL.M., radca prawny i rzecznik patentowy z kancelarii BG Patent. Według niego można spekulować, że różne osoby postanowiły wiedzę o zmianie nazwy lotniska „zmonetyzować”, mało prawdopodobne bowiem, by ktoś chciał po prostu mieć znak i na tym nie zarabiać.
Czytaj też w LEX: Współczesne ujęcie zjawiska degeneracji znaku towarowego >
Natalia Basałaj zwraca uwagę, że dla bezpieczeństwa marki kluczowe jest jak najszybsze zgłoszenie znaku towarowego, najlepiej jeszcze przed publicznym ujawnieniem nazwy. Wspomina o zjawisku tzw. trademark trolling. Polega ono na tym, że ktoś zgłasza do ochrony cudze oznaczenia jako znaki towarowe bez zamiaru ich rzeczywistego używania w działalności handlowej, a następnie wykorzystuje je wyłącznie do osiągnięcia korzyści majątkowych albo zablokowania działań konkurenta.
Na przykład żąda opłat lub licencji, odsprzedaje prawa faktycznemu właścicielowi albo grozi pozwami - mówi prawniczka.
Zastrzega jednak, że możliwe są zgoła odmienne motywacje zgłaszających. - Oczywiście nie można też wykluczyć, że osoby fizyczne altruistycznie chciały wesprzeć rząd i uprzedzić inne „trolle” znakowe – mówi mec. Basałaj. W takim przypadku mielibyśmy do czynienia z uzyskaniem ochrony i nieodpłatnym przeniesieniem jej na państwowy podmiot.
Nim oddamy głos samym zgłaszającym znaki "Port Polska", przyjrzyjmy się, jakie mogą być następne kroki w ich sprawie.
Znaki towarowe: kto pierwszy, ten lepszy
W rywalizacji o prawo do znaku kluczowy argument zdaje się być po stronie spółki CPK, która jako pierwsza dokonała zgłoszenia. Natalia Basałaj tłumaczy, że w Polsce (jak i w Unii Europejskiej) obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy” (first-to-file). Oznacza to, że prawo ochronne przysługuje podmiotowi, który jako pierwszy dokona skutecznego zgłoszenia znaku towarowego. Z innym systemem mamy do czynienia np. w Stanach Zjednoczonych czy Indiach, gdzie prawo pierwszeństwa do znaku towarowego przyznaje się podmiotowi, który jako pierwszy użył tego znaku w obrocie handlowym (first-to-use).
Czytaj też w LEX: Wytwory AI jako znaki towarowe >
- Zgodnie z obowiązującą w Polsce zasadą pierwszeństwa, uregulowaną w prawie własności przemysłowej, wcześniej zgłoszony znak towarowy korzysta z pierwszeństwa przed znakami zgłoszonymi później. Pierwszeństwo zwykłe powstaje według daty dokonania zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP – mówi mec. Basałaj.
Nie oznacza to jednak, że urząd po prostu udzieli prawa CPK i odmówi go pozostałym podmiotom, ponieważ nie bada on kolizji z innymi prawami ani z innymi zgłoszeniami. Jak tłumaczy dr Gierszewski, po opublikowaniu zgłoszenia w Biuletynie rozpoczyna się trzymiesięczny okres sprzeciwowy. Służy on właśnie temu, by inne osoby, które uważają, że ich prawa zostaną naruszone, mogły złożyć sprzeciw.
- Spółka CPK, która jako pierwsza dokonała zgłoszenia, musi więc wnieść sprzeciw wobec rejestracji pozostałych oznaczeń. Może powoływać się na kolizję ze swoim wcześniejszym znakiem. Może także wnieść uwagi, powołując się na ogólną i bezwzględną przeszkodę: złą wiarę, która w tym przypadku może zaistnieć. Wówczas urząd przed rozpatrzeniem sprzeciwu najpierw przeanalizuje przeszkodę bezwzględną – mówi dr Gierszewski.
Mecenas Basałaj zgadza się, że poza powołaniem się na pierwszeństwo zgłoszenia, spółka CPK może sięgnąć po argument o złej wierze konkurentów. Jak dodaje, możliwe jest też, że zaproponuje ugodę – zarówno przed złożeniem sprzeciwu, jak i po tym fakcie.
- Jeżeli jednak do porozumienia nie dojdzie, istnieje wysoka szansa, że Urząd Patentowy RP uwzględni sprzeciw w całości lub w znacznej części, ponieważ znaki towarowe są identyczne w warstwie słownej oraz przeznaczone w większości dla identycznych lub bardzo zbliżonych towarów – mówi prawniczka.
Spółka CPK zapytana przez Prawo.pl o planowane działania w tej sprawie odpisała, że odnotowała dwa zgłoszenia znaków „Port Polska” dokonane przez osoby trzecie już po zgłoszeniu dokonanym przez nią.
Czytaj też w LEX: Louis Vuitton przegrał spór z polskim przedsiębiorcą o szachownicę na torebkach. Omówienie wyroku S(PI) z dnia 19 października 2022 r., T‑275/21 >
Nie można wykluczyć, że w którymś z przypadków UPRP odmówi udzielenia ochrony z uwagi na inną bezwzględną przeszkodę. Ich katalog jest zawarty w art. 129 (1) ust. 1 prawa własności przemysłowej.
Problemem nie będzie na pewno sam fakt obecności w oznaczeniach słowa „Polska”. Jak tłumaczy Monika Chrobak, rzeczniczka prasowa UPRP, przed nowelizacją p.w.p. w 2015 r. nie udzielano praw ochronnych na oznaczenia, m.in. jeżeli zawierały one nazwę lub skrót nazwy Rzeczypospolitej Polskiej. Obecnie nadal nie ma możliwości uzyskania prawa na znak towarowy zawierający symbole Rzeczypospolitej Polskiej (m.in. godło, barwę lub hymn), przepisy nie odnoszą się jednak do samej nazwy naszego państwa ani jej skrótu. - Podsumowując, aktualnie obecność w znaku towarowym nazwy czy skrótu RP nie stanowi przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego – wyjaśnia Monika Chrobak.
Propaństwowo i rynkowo
- Dokonałem zgłoszenia znaku towarowego „Port Polska”, ponieważ według dostępnych wówczas informacji spółka CPK tego nie zrobiła. Bałem się, że fakt ten wykorzysta jakiś „troll”, chcący zablokować państwowej spółce możliwość uzyskania ochrony. Chciałem zarejestrować znak i przekazać go CPK za darmo – deklaruje Dariusz Goliński, adwokat z Warszawy.
Dodaje, że jak tylko dowiedział się, że spółka CPK jednak zgłosiła znak towarowy, zrezygnował z ubiegania się o ochronę. Udostępnił serwisowi Prawo.pl decyzję UPRP z 29 grudnia 2025 r. o umorzeniu postępowania w jego sprawie, z której wynika, że faktycznie już 19 grudnia on swoje zainteresowanie sprawą wycofał. Mimo to, w bazie UPRP jego zgłoszenie cały czas ma status „ujawnione”.
Identyczny status mają trzy zgłoszenia spółki CPK: znaków słownych „Port Polska” i „Port Polska 2032” oraz znaku słowno-graficznego.
- Jeśli po dłuższym okresie od zgłoszenia tj. 3-4 miesiącach w bazie widnieje wpis „zgłoszenie ujawnione” (a nie „okres sprzeciwowy”) to prawdopodobnie ze zgłoszeniem są problemy. Mogą one mieć charakter formalny np. braki w opłatach, pełnomocnictwie, niewłaściwe opisanie towarów i usług według klasyfikacji nicejskiej. Urząd zwraca się wówczas o uzupełnienie braków, co może opóźniać procedurę - mówi dr Gierszewski.
„Okres sprzeciwowy” trwa natomiast w przypadku znaku zgłoszonego przez Marcina Holeksę. Śląski przedsiębiorca zajmujący się wynajmem apartamentów, chętnie dzieli się z Prawo.pl przemyśleniami o prawie znaków towarowych i potencjale nazwy „Port Polska”, jednocześnie zapewniając, że „temat ten pojawiał się w jego działalności koncepcyjnej już wcześniej”. Zapytany, czy zgłosił oznaczenie licząc, że ubiegnie państwową spółkę CPK, co pozwoliłoby np. odsprzedać jej prawa do znaku, odpowiada: „w tym momencie nazwa przestaje być wyłącznie koncepcją, a zaczyna funkcjonować jako element realnej gry rynkowej”.
Czytaj też w LEX: Przychody z praw własności przemysłowej >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







