Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

NSA o znaku towarowym: liczba lajków nie dowodzi zdolności odróżniającej

Istotnym dowodem na okoliczność nabycia przez oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej mogłoby być obiektywne i sprawdzalne badanie opinii publicznej, a nie wnioski z internetowych statystyk dotyczących np. liczby polubień, obserwujących i wyświetleń, które mają charakter szacunkowy, niepewny i subiektywny. Orzekł tak Naczelny Sąd Administracyjny, potwierdzając słuszność decyzji Urzędu Patentowego RP w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.

copyright patent wlasnosc intelektualna znak towarowy
Źródło: iStock

Sprawa zaczęła się już w 2019 r., kiedy skarżąca zgłosiła w Urzędzie Patentowym w celu uzyskania ochrony słowny znak towarowy odnoszący się do działalności usługowej. O jaki dokładnie znak chodziło, tego nie wiemy, sąd zastosował bowiem daleko idącą anonimizację danych (o tej praktyce pisaliśmy w tekście: Wulgarne słowo „[...]”. Sąd ukrywa, o jaki znak towarowy toczy się spór). Tak czy inaczej, Urząd Patentowy odmówił ochrony. Po ponownym przeanalizowaniu sprawy podtrzymał swoją decyzję. Uznał, że skarżąca nie wykazała, nabycia przez jej oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej, nie została więc spełniona przesłanka z art. 130 ustawy - Prawo własności przemysłowej.

 

WSA: Wydatki na krówki to jeszcze nie dowód

Skarżąca nie zgadzała się z decyzją UPRP i odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Dołączyła liczne dowody, w tym: faktury, linki do materiałów w serwisach YouTube, Facebook i Instagram, zestawienia odwiedzin i subskrypcji na portalach społecznościowych, wydruki postów i wiadomości.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Konkurencyjność przedsiębiorców jako wyznacznik zakresu ochrony nazwy przedsiębiorstwa (firmy) >

Co z tego materiału wynika? W ocenie sądu – niewiele. WSA uznał, że samo jego przedstawienie nie jest jeszcze dowodzeniem. Skarżąca powinna na jego podstawie sformułować wnioski, czyli logiczną argumentację popartą spójnym materiałem dowodowym na wykazywane przez siebie okoliczności. Takich wniosków zabrakło, a do tego dowody posiadały niedostatki obniżające ich wiarygodność. Przykładowo, tabelaryczne zestawienie wydatków nie zostało przez nikogo podpisane ani nie wskazano w nim źródła danych, a opisy wydatków w zestawieniu i na fakturach były bardzo ogólne (np. reklama, ulotki, krówki reklamowe). Z samego materiału dowodowego nie wynika, jaki jest udział oznaczenia w rynku, jak przedstawia się intensywność jego używania, jaka jest wysokość nakładów poczynionych przez przedsiębiorstwo na jego promocję, a także jaki jest odsetek zainteresowanych odbiorców, który dzięki temu znakowi rozpoznaje usługi jako pochodzące od określonego przedsiębiorstwa.

WSA wyrokiem z 22 czerwca 2022 r. (sygn. VI SA/Wa 397/22) skargę oddalił.

Skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Twierdziła m.in., że WSA wybiórczo przeanalizował materiał dowodowy i zdeprecjonował jej działalność w internecie.

NSA: Liczby bez komentarza to za mało

NSA nie zgodził się z podnoszonymi zarzutami. Uznał, że sąd pierwszej instancji dokładnie wyjaśnił, co składało się na materiał dowodowy i czego w nim zabrakło.

Skarżąca powołuje się na dane odnoszące się do zasięgu określonego postu czy liczby polubień jej profilu na Facebooku, względnie liczby obserwujących go osób - bez żadnego jednak dodatkowego komentarza, na co dokładnie te liczby się przekładają, o czym świadczą w kontekście wymagań dowodzenia wtórnej zdolności odróżniającej – zwrócił uwagę w uzasadnieniu wyroku NSA.

Czytaj też w LEX: Wtórna zdolność odróżniająca jako okoliczność warunkująca udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy >

Sąd kasacyjny również nie doszukał się dowodów, które „jednoznacznie i przede wszystkim obiektywnie przekonałyby o nabyciu przez oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej”.

- Trzeba podkreślić, że, o ile dane wynikające z jednostkowych dowodów związanych z internetową aktywnością skarżącej zamykają się w konkretnych liczbach (np. liczba polubień, obserwujących, wyświetleń), o tyle wnioski wynikające z tego typu danych mają charakter szacunkowy, niepewny i subiektywny. Istotą sprawy nie jest wszak wyłącznie wykazanie intensywnego i długotrwałego używania oznaczenia na rynku, lecz również, że znaczna część docelowej grupy odbiorców kojarzy oznaczenie ze zgłaszającym i świadczonymi przez niego usługami określonych klas, czego w niniejszej sprawie nie wykazano – kontynuował.

Dodał, że przekonującym dowodem na wykazanie identyfikacji oznaczenia ze skarżącą mogłoby być obiektywne i sprawdzalne badanie opinii publicznej. - Jest to w tego rodzaju przypadkach istotny dowód na okoliczność nabycia wtórnej zdolności przez oznaczenie – podsumował.

W konsekwencji NSA wyrokiem z 10 lutego 2026 r. oddalił skargę kasacyjną (sygn. II GSK 1808/22).

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe