Do 30 kwietnia mają być rozliczone ryczałty na bieżący rok dla szpitali, które są w sieci. Narodowy Fundusz Zdrowia podał, że w sumie te lecznice otrzymają o ponad 717 mln zł więcej na leczenie na kolejny okres rozliczeniowy. W sumie Fundusz na ryczałty dla szpitali w całym kraju przeznaczy ponad 23 mld zł.

 

NFZ więcej zapłaci za leczenie na chirurgii i internie - czytaj tutaj>>

W maju wyrównanie za cztery miesiące

- Dyrektorzy szpitali otrzymają te powiększone ryczałty do końca kwietnia – mówi Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia. – W maju rozliczając się za kwiecień będą mogli dostać zwiększone przychody z wyrównaniem za cztery miesiące.

Największy wzrost ryczałtów wynika ze zwiększonej wyceny świadczeń z chirurgii i interny. Te wyższe stawki (są wyższe od 5 do 15 proc.) obowiązują od 1 stycznia 2019 r., dlatego szpitale dostaną wyrównanie za cztery miesiące. Im więcej świadczeń z internistycznych lub chirurgicznych wykonywał dany szpital, tym większy otrzyma ryczałt. Wzrosła także wycena zabiegów chirurgii dziecięcej.


Szpitale protestują, bo dobijają je żądania płacowe pominiętych grup zawodowych - czytaj tutaj>>

MZ: Będą kolejne pieniądze

- Rozmawialiśmy z dyrektorami szpitali powiatowych i wiemy, że sytuacja jest trudna, dlatego przekazaliśmy pieniądze na wzrosty wycen w internie i chirurgii ogólnej – podkreśla Miłkowski. -  Największy wzrost ryczałtów nastąpi w szpitalach powiatowych, które należą do pierwszego i drugiego poziomu zabezpieczenia w sieci szpitali.

Miłkowski dodał, że dyrektorzy będą mogli te środki przeznaczyć na wzrosty kosztów, w tym wynagrodzeń dla personelu, zwłaszcza dla tych  grup, które nie dostały podwyżek. Wiceminister zapowiedział, że planowane są kolejne zmiany w planie finansowym NFZ w tym roku.

Diagności laboratoryjni: Bez nas szpitale staną, też chcemy podwyżek!​ - czytaj tutaj>>

 


Jednym wzrosło o 3 proc., innym o ok. 15 proc.

Jak podaje NFZ średnio ryczałty w skali kraju wzrosły ok. 3 proc. Wiceprezes NFZ ds. operacyjnych Adam Niedzielski przekazał, że zdecydowana większość, bo 540 z 586 lecznic należących  do sieci otrzyma ryczałt wyższy niż pierwotnie ustalony na 2019 rok.

- Największe kwoty trafią do szpitali ze stopnia pierwszego, czyli do szpitali powiatowych. Tu wskaźniki wzrostu są największe. Tu dynamika wzrostu wynosi 4 proc. – podał Niedzielski.

Zastępca prezesa NFZ ds. medycznych Bernard Waśko podał, że na ponad 500 szpitali, które należą są  sieci między 5 a 7 proc. wzrostu otrzyma 77 szpitali (z tego trzy czwarte należy do pierwszego poziomu). Natomiast ryczałt wyższy o 3-5 proc. otrzyma 226 szpitali, z tego 167 należy do pierwszego i drugiego poziomu. Przychody 60 szpitali mają wzrosnąć powyżej 7 proc., ale są też takie placówki, których ryczałt będzie wyższy o ok. 15 proc.  

 

Szpitale mają po roku o miliard złotych więcej długu​ - czytaj tutaj>>

 

Szpitale powiatowe: Potrzebujemy 2 mld zł

W czwartek Zarząd Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych na konferencji pod Ministerstwem Zdrowia podał, że potrzebują 2 mld zł, by pokryć wzrastające koszty związanie z udzielaniem świadczeń zdrowotnych.  Dyrektorzy szpitali powiatowych 2 kwietnia pikietowali przed Ministerstwem Zdrowia. Alarmowali wtedy, że wpadają w coraz większe długi z powodu żądań płacowych grup zawodowych, które pominięto przy podwyżkach. Złożyli petycję w której domagali się m.in.: prócz uregulowania siatki płac dla wszystkich grup zawodowych także wzrostu wycen świadczeń o 15 proc., ale nie dostali do tej pory odpowiedzi.

Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych mówił, że sytuacja jest krytyczna. Podkreślał, że szpitale zadłużają się w rekordowym tempie. Podał, że 100 szpitali powiatowych ma już w sumie 140 mln zł długu.

Przypomnijmy, że przedstawiciele OZPSP spotykają się z przedstawicielami resortu zdrowia od stycznia tego roku. 3 marca przekazali Andrzejowi Jacynie, prezesowie NFZ oraz wiceministrowi Maciejowi Miłkowskiemu swoje propozycje koniecznych zmian. Zarząd OZPSP podkreśla, że rujnuje ich finanse przyjęta przez ministra zdrowia praktyka, że daje podwyżki tylko wybranym grupom zawodowym (lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym), bo pominięte zawody takie jak: fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni czy technicy radiologii, też upomnieli się o podwyżki i ich wzrost wymuszają na dyrektorach szpitali.


Fizjoterapeuci masowo będą oddawać krew - to początek protestu - czytaj tutaj>>

W maju zaczną protestować fizjoterapeuci i diagności

W czwartek na konferencji pod Ministerstwem Zdrowia byli obecni także przedstawiciele związków zawodowych fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych. Zapowiedzieli, że w maju zaczynają protest. Fizjoterapeuci 7 maja będą masowo oddawać krew, a później zaczną realizować inne formy protestu. Nieoficjalnie mówi się, że jedną z nich ma być strajk włoski, czyli będą wykonywać wszystkie zadania zgodnie z procedurami, co spowoduje opóźnienie wykonywanych czynności. Taką samą formę protestu zamierzają przyjąć diagności laboratoryjni.