Unia Metropolii Polskich uważa, że ustawowe terminy na spełnienie wymogów dotyczących wyposażenia miast w samochody elektryczne oraz odpowiednią liczbę stacji ładowania elektrycznych pojazdów powinny zostać przesunięte co najmniej o rok. Zdaniem przedstawicieli największych miasta realizację inwestycji w tym zakresie pokrzyżowała samorządom pandemia COVID-19 i konieczność poniesienia przez samorządy kosztów związanych z przeciwdziałaniem zachorowaniom.

 


Niepewna sytuacja miast

Powodem apelu do ministra klimatu w tej sprawie jest też niepewna przyszła sytuacja finansowa samorządów, która może spowodować, że dokończenie inwestycji w zakładanym terminie - do 1 stycznia 2022 r., jest wątpliwe.

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada na samorządy zobowiązania, m.in. wymóg, aby udział pojazdów elektrycznych we flocie użytkowanych pojazdów od dnia 1 stycznia 2022 roku wynosił co najmniej 10 proc. Samorządy wielkich miast, w których zanieczyszczenie powietrza pochodzące z samochodów na paliwa kopalne jest największe, przystąpiły do wymiany floty w urzędach i podległych sobie jednostkach organizacyjnych. Jednak pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany i bez wątpienia będzie miała wpływ na terminową realizację wymogów zawartych w ustawie.

Czytaj też: Polska za 20 lat ma przejść na zeroemisyjną energetykę>>
 

Przyczyny potencjalnych problemów

Według Tadeusza Truskolaskiego, prezydenta Białegostoku i prezesa Zarządu Unii Metropolii Polskich, trudno jest przewidywać obecnie, jak będzie wyglądała kondycja finansowa samorządów, na którą wpływ mają obecne i planowane działania związane z zapobieganiem rozprzestrzeniania się wirusa oraz wsparcie finansowo-organizacyjne służb medycznych, przedsiębiorców i mieszkańców.

 – Do walki z epidemią COVID-19 angażujemy milionowe kwoty, przeznaczone m.in. na wsparcie miejskich szpitali i przychodni; pomoc dla osób bezdomnych i starszych; zakup laptopów do nauki zdalnej, maseczek, rękawiczek, środków dezynfekujących. Ponadto, w trosce o gospodarkę, dobro lokalnych przedsiębiorców oraz osoby fizyczne i prawne prowadzące działalność gospodarczą na terenie miasta, realizujemy rozmaite programy pomocowe, których wartość sięga milionów złotych - mówi.

Pandemia wpłynęła na wzrost cen

Pandemia COVID-19 nie pozostała także bez wpływu na wykonawców zadań publicznych, na których także spoczywa obowiązek uzupełnienia części floty pojazdami z napędem elektrycznym, czy alternatywnym. Zwłaszcza, że oferowane obecnie na rynku e-pojazdy są znacznie droższe od konwencjonalnych, napędzanych paliwami kopalnymi. W efekcie składane przez wykonawców oferty mogą być droższe od dotychczasowych, a od części wykonawców mogą nie spłynąć w ogóle.

Nadal nie wiadomo też jaki będzie los rządowego wsparcia z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, które – niestety – coraz bardziej oddala się w czasie. To zaś wpływa na planowanie zakupów pojazdów z alternatywnym napędem.

Więcej informacji na stronie Unii Metropolii Polskich TUTAJ>>