Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nie każdy pirat drogowy zapłaci więcej za polisę

Kierowcy łamiący przepisy mają poczuć konsekwencje naruszeń w postaci wyższej składki ubezpieczeniowej, gdyż towarzystwa będą mieć dostęp do informacji o punktach karnych i nałożonych mandatach – przewiduje złożony w Sejmie projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Okazuje się jednak, że zmiana nie będzie dotyczyć aż 3,5 mln kierowców.

wypadek zima stluczka samochod
Źródło: iStock

Planowana zmiana przepisów ma wymusić ostrożniejszą jazdę poprzez powiązanie stawek za polisy OC z liczbą punktów karnych, które kierowca ma na koncie. Jednak poza systemem mogą znaleźć się kierowcy, którzy nie kupują tego obowiązkowego ubezpieczenia, gdyż nie mają własnego samochodu i poruszają się po drogach autami innych. Z szacunków porównywarki ubezpieczeń Porówneo wynika, że będzie to aż 3,5 mln osób. Często będą to - jeżdżący brawurowo - młodzi kierowcy.

Czytaj: Surowe kary i powiązanie kosztu ubezpieczenia z liczbą punktów karnych mają poprawić bezpieczeństwo na drogach>>
 

Kierowca nie zawsze jest właścicielem auta

Nowela otwiera drogę do zwyżki OC dla kierowcy, który popełnił wykroczenie, ale nie właściciela pojazdu, którym kierował sprawca wykroczenia.

 - Tymczasem wykroczeń drogowych dokonują ludzie, którzy wcale nie muszą posiadać samochodu - mówi Wojciech Rabiej, prezes porównywarki ubezpieczeń Porówneo. – I część kierowców znajdzie się poza planowanym systemem powiązania punktów karnych z cenami polis komunikacyjnych. To osoby, które mają prawo jazdy, ale nie własny pojazd i po prostu nie kupują OC – wyjaśnia.

W Polsce ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego (OC) mogą kupić i mają taki obowiązek tylko właściciele pojazdów. Samo posiadanie prawa jazdy nie daje możliwości zakupu polisy OC. Gdy kierowca bez własnego auta – będzie prowadził samochód należący np. do znajomego, rodziców czy auto służbowe i otrzyma punkty karne za popełnione wykroczenie drogowe - ubezpieczyciele nie podwyższą mu ceny z polisę OC, gdyż po prostu nie będzie jej kupował.

Z sondażu przeprowadzonego przez Porówneo wynika, że kierowcy bez samochodu to przede wszystkim osoby młode, w wieku do 29 lat. W tej grupie wiekowej ponad 30 procent deklaruje brak auta i korzystanie z pojazdów innych. W większości są to osoby studiujące lub pracujące i mieszkające z rodzicami, mieszkające na wsi lub w miastach do 500 tys. mieszkańców, na terenie wschodniej Polski. Poza studentami i uczniami w grupie kierowców bez własnego auta dość często są również gospodynie domowe (40 procent gospodyń deklaruje prowadzenie pojazdów innych osób) i osoby bezrobotne (30 procent). Ogółem brak samochodu, ale prowadzenie pojazdów innych deklaruje 16 procent respondentów.

Wzorce z innego systemu

Autorzy projektu nowelizacji przepisów powołują się na rozwiązania brytyjskie czy amerykańskie, które włączają do taryfy ubezpieczeń komunikacyjnych informacje o wykroczeniach popełnianych przez kierowcę. Tymczasem w Wielkiej Brytanii jest to spójny system, w którym OC może być kupowane zarówno przez kierowców jak i właścicieli pojazdów, a kierowcy nie posiadający własnego samochodu, lecz kierujący pojazdami innych – również mają obowiązek posiadania odpowiedniej polisy np. DOC (ang. drive other car) lub krótkoterminowej (ang. short-term car insurance). Za brak ubezpieczenia umożliwiającego kierowanie pojazdem innej osoby - nawet jeżeli właściciel auta ma wymaganą polisę OC - grozi 300 funtów kary, do 8 punktów karnych, a nawet zakaz prowadzenia pojazdów. Z kolei w USA dostępne jest ubezpieczenie dla kierowcy nie będącego właścicielem samochodu (ang. non-owner car insurance).

- Wydaje się, że wprowadzenie w Polsce systemu wiążącego punkty karne z ceną OC wymaga dodatkowych przepisów zobowiązujących zakup tej polisy również przez kierowców bez własnego auta, kierujących jednak pojazdami innych - mówi Wojciech Rabiej. - Inaczej ponad 3,5 miliona kierowców pozostanie poza systemem wiążącym punkty karne z ceną ubezpieczenia OC – dodaje Rabiej.

Niejasne zapisy

Projekt zmiany Prawa o ruchu drogowym zawiera też szereg niejasności, na które zwróciła uwagę Polska Izba Ubezpieczeń w opiniach zgłoszonych w trakcie procesu legislacyjnego. PIU wskazuje, że nie jest jasne, do jakich danych, dotyczących popełnionych naruszeń przepisów ruchu drogowego zakłady ubezpieczeń będą miały dostęp i w jakim terminie.

Wątpliwości ubezpieczycieli budzi też różny zakres danych udostępnianych zakładom ubezpieczeń z CEK opisany w art. 16 i art. 19 projektu ustawy, a także cel tego udostępniania.

PIU krytykuje też zapis o usunięciu danych niezwłocznie po dokonaniu oceny ryzyka i taryfikacji jako zbyt daleko idący. Izba zaznacza m.in., że dla celów dowodowych zakład ubezpieczeń potrzebuje tych informacji przez okres przedawnienia roszczeń o zapłatę składki, czyli trzy lata od dnia zawarcia umowy ubezpieczenia.

 

 

 

Polecamy książki biznesowe