Zmiany proponowane w projekcie przygotowanym przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego mają służyć zniwelowaniu błędów wynikających z nowelizacji procedury cywilnej z 2019 roku. W dodanych wtedy art. 203(1) par.1 i 2 kodeksu postępowania cywilnego przewidziane zostały istotne ograniczenia w zakresie podnoszenia przez pozwanego zarzutu potrącenia, dotyczące podstaw tego zarzutu, a także terminu do jego podniesienia (nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wierzytelność wzajemna stała się wymagalna).
Korzystanie z zarzutu potrącenia w postępowaniu cywilnym - zobacz w LEX >
Jak przyznaje Komisja Kodyfikacyjna, przepisy te miały na celu przyspieszenie postępowań sądowych i stanowiły próbę odpowiedzi na realny problem, jakim jest potrzeba zapewnienia ochrony powodowi przed znaczącym przedłużeniem postępowania wynikającym z podniesienia zarzutu potrącenia i ryzykiem instrumentalnego wykorzystywania tego zarzutu w celu opóźnienia rozstrzygnięcia sprawy. Kontekst wprowadzenia tych ograniczeń przypomina prof. Łukasz Błaszczak z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Bardzo często zdarzało się, że pełnomocnicy na ostatniej rozprawie zgłaszali zarzut potrącenia i w ten sposób zmuszali sąd do jego badania, a w konsekwencji także prowadziło to do znacznego wydłużenia postępowania. Podobnie też i nie ma co tu zamydlać oczu, zarzut potrącenia przed nowelizacją stanowił idealny dla pełnomocników instrument do wydłużenia postępowania, przy świadomości, że jest całkowicie nieuzasadniony. Z punktu widzenia organu procesowego rozpoznanie zarzutu potrącenia generowało czas. Stąd też rozwiązanie z art. 203[1] k.p.c miało na celu zapobiec praktykom, które można by oceniać z punktu widzenia nadużycia prawa procesowego cywilnego – powiedział Prawo.pl. I dodał, że rozwiązanie to jest niedopracowane i zawiera liczne mankamenty. - Jednak osobiście uważam, że propozycje zmian k.p.c., polegające m.in. na całkowitym usunięciu tego przepisu nie są najlepszym rozwiązaniem. Uważam, że przepis ten powinien pozostać w kodeksie postępowania cywilnego - tyle tylko, że należałoby go dopracować.
Zobacz w LEX procedurę: Zgłoszenie zarzutu potrącenia >
Czytaj: Prof. Błaszczak: Zarzut potrącenia w procedurze potrzebny>>
Także Komisja Kodyfikacyjna uznała, że wprowadzone rozwiązania, mimo zasadnie zidentyfikowanego problemu, w istocie od razu po ich uchwaleniu stały się przedmiotem głębokiej krytyki w piśmiennictwie, w którym oceniono je jako nadmiernie rygorystyczne, konstrukcyjnie wadliwe i budzące daleko idące wątpliwości wykładnicze.
Czytaj: Przepisy o zarzucie potrącenia do wyrzucenia z procedury czy do naprawy?>>
Sądy oczekują na poprawienie przepisów
- Obecne uregulowania dotyczące zarzutu potrącenia wymagają istotnego doprecyzowania – potwierdza sędzia Tomasz Niewiadomski z III wydziału Sądu Okręgowego w Warszawie. - Z uwagi na wątpliwości interpretacyjne potrącenie nie jest w praktyce na dużą skalę wykorzystywane w sprawach „frankowych”, mimo potencjalnej możliwości jego stosowania. Z tego też względu poprawienie uregulowania dotyczącego tego zarzutu było postulatem części sędziów z wydziału „frankowego” jeszcze na początku 2024 roku - dodaje.
Czytaj też w LEX: Między dwiema kondykcjami a saldem. Uwagi na tle wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 19.06.2025 r., C-396/24, Lubreczlik >
W związku z tym w projekcie zaproponowano rozwiązania, które nie stawiają sztywnych procesowych ograniczeń co do możliwości powoływania się na potrącenie w postępowaniu sądowym. – Na przykład przez wymaganie, aby warunkiem uwzględnienia potrącenia przez sąd była bezsporność lub pewność wierzytelności przedstawianej do potrącenia, lecz dążąc do wyważenia interesów stron w sposób, który z jednej strony pozwalałby na szerokie korzystanie z walorów potrącenia, w szczególności w aspekcie ekonomii postępowania sądowego, z drugiej zaś gwarantowałby właściwą ochronę powodowi przez zapobieganie sytuacjom, w których zarzut potrącenia wątpliwej wierzytelności znacząco odwlekałby moment wydania wyroku, gdy powodowi przysługuje objęta powództwem wierzytelność, a tym bardziej przypadkom instrumentalnego podnoszenia zarzutu potrącenia w celu opóźnienia rozstrzygnięcia sprawy – uzasadnia Komisja.
Czytaj: Zarzut potrącenia do poprawki, nie będzie wstrzymywał wyroku>>
Korzystne zmiany, ale dlaczego konsument ma płacić?
W ramach konsultacji projektu głos zabrał rzecznik praw obywatelskich, który w tym zakresie proponowane zmiany ocenia jako co do zasady korzystne, zmierzają bowiem do przyśpieszenia i elektronizacji postępowań, usunięcia zbędnego formalizmu oraz szerszego wykorzystania mediacji. Jednak zastrzeżenia rzecznika wywołują propozycje odnoszące się do zgłaszania zarzutu potrącenia, w szczególności jego odpłatności w tych sprawach z udziałem konsumentów, w których są oni pozywani.
Czytaj też w LEX: Jak redagować ugodę mediacyjną w sprawie cywilnej? >
RPO nie uznaje za uzasadnione ponoszenie przez konsumentów dodatkowych opłat za czynność procesową, która ma na celu de facto ich obronę przed roszczeniem przedsiębiorcy. W ocenie zastępcy RPO Stanisława Trociuka celowe byłoby rozwiązanie, zgodnie z którym w sprawach z udziałem konsumentów zarzut potrącenia byłby wolny od opłat po ich stronie. Jak dodaje radca prawny Wojciech Bochenek z kancelarii Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Spółka Komandytowa we Wrocławiu, sprawy z udziałem konsumentów wymagają szczególnego uwzględniania stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w swoich orzeczeniach bardzo mocno podkreśla obowiązek zapewnienia przez sądy krajowe pełnej ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 93/13 w sporach z przedsiębiorcami. - Obowiązek ten spoczywa również na ustawodawcy, który powinien tak uregulować przepisy procesowe, aby dawały one konsumentowi możliwość pełnego i nieskrępowanego podejmowania czynności procesowych w przedmiocie dochodzenia swoich praw lub podjęcia skutecznej obrony w sporze zainicjowanym przez przedsiębiorcę – powiedział Prawo.pl. I podkreślił, że w ocenie Trybunału wysoka opłata sądowa od zarzutów w postępowaniu nakazowym mogła stanowić realne ryzyko pozbawienia konsumenta prawa do podjęcia skutecznej obrony swoich praw. Także sędzia Niewiadomski podziela stanowisko co do wadliwości rozwiązania wprowadzającego obowiązek uiszczania opłat sądowych przez konsumentów od pisma zawierającego zarzut potrącenia. - W szczególności w przypadku roszczeń wynikających z czynności bankowych, byłoby to niespójne z art. 13a ustawy z 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych zawierającym preferencyjne unormowania dla konsumentów w zakresie opłat sądowych od pozwu - argumentuje. - Odstąpienie od pobierania opłaty sądowej w sprawach z udziałem konsumenta będzie zgodne nie tylko z wykładnią dyrektywy 93/13 wykonaną przez TSUE, ale także samym celem samej dyrektywy, jakim jest zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów - dodaje mec. Bochenek.
Skorzystaj z kalkulatora opłat sądowych w LEX >
Ryzyko wydłużania postępowania?
Komisja Kodyfikacyjna propozycję wprowadzenia opłaty związanej z podniesieniem zarzutu potrącenia uzasadnia potrzebą „elastycznego ograniczenia możliwości korzystania z zarzutu potrącenia w postępowaniu apelacyjnym, co przeciwdziałać ma odwlekaniu powołania się na potrącenie do postępowania przed sądem drugiej instancji i wypaczaniu kontrolnej funkcji sądu drugiej instancji przez wprowadzanie do postępowania apelacyjnego nowego i nierzadko bardzo obszernego materiału procesowego”. W tym kontekście sędzia Niewiadomski zwraca uwagę na propozycję w projekcie, by w ogóle usunąć ramy czasowe i podstawy podnoszenia zarzutu potrącenia, szczególnie że proponowane jest wprowadzenie możliwości wydawania tzw. wyroku z zastrzeżeniem rozstrzygnięcia zarzutu potrącenia.
- Analizując te propozycje można stwierdzić, że wydają się one dosyć kazuistyczne, co w praktyce zwykle wywołuje kolejne wątpliwości interpretacyjne. Doświadczenie zawodowe wskazuje, że rozwiązania w proponowanym kształcie mogłyby być przedmiotem szeregu kolejnych pytań prawnych. Ponadto w przypadku wydawania tzw. wyroków z zastrzeżeniem, w praktyce postępowanie podlegałoby rozbiciu na dwie fazy, czyli najpierw rozstrzygnięciu podlegałyby żądania powoda, a dopiero po uprawomocnieniu się rozstrzygnięcia w tym zakresie – badaniu przez sąd pierwszej instancji podlegałaby zasadność zarzutu potrącenia. Biorąc pod uwagę czas trwania postępowań apelacyjnych jest wysoce prawdopodobne, że finalne zakończenie sprawy mogłoby się więc znacznie wydłużyć - stwierdza. Sędzia zauważa też, że z uzasadnienia projektu ustawy wynika, że proponowane zmiany są próbą wprowadzenia w Polsce rozwiązań funkcjonujących obecnie w prawie innych państw europejskich. - W związku z tym warto byłoby uprzednio sprawdzić, jak takie rozwiązania w praktyce sprawdzają się w tych państwach i czy faktycznie są one efektywne. Wydaje się, że takie rozdzielanie spraw na dwie fazy może w praktyce powodować przedłużanie postępowań. W mojej ocenie należałoby raczej skoncentrować się na jednoznacznym doprecyzowaniu czasowych ram możliwości podnoszenia zarzutu potrącenia, w tym ograniczeniu go do czasu trwania postępowania w pierwszej instancji, zamiast wprowadzania tego nowego i dosyć skomplikowanego rozwiązania - przekonuje Tomasz Niewiadomski.
Czytaj też w LEX: Kilka uwag o naturze prawnej zarzutu potrącenia w rozwoju historycznym >
Wyrok z zastrzeżeniem niebezpieczny dla konsumenta?
Także zdaniem rzecznika rozważenia wymaga, czy nowo projektowane rozwiązanie tzw. wyroku z zastrzeżeniem przyczyniłoby się do sprawniejszego rozstrzygania spraw konsumenckich, w tym m.in. tych na tle tzw. kredytów frankowych.
- Oczywistym jest, że nowa instytucja będzie budzić wątpliwości interpretacyjne, zwłaszcza w początkowym okresie jej stosowania. Biorąc jednak pod uwagę, że rozstrzyganie chociażby wzajemnych rozliczeń pomiędzy stronami wadliwego kredytu i tak jest wyjątkowo skomplikowane, jest wątpliwość, czy przesłanki zastosowania tej instytucji nie narażałyby konsumenta na dodatkowe ryzyko jej instrumentalnego wykorzystania przez przedsiębiorcę chociażby poprzez mnożenie zarzutów procesowych, przed którymi musiałby się bronić – zastanawia się Stanisław Trociuk.
Zobacz też w LEX: Teoria dwóch kondykcji a dyrektywa 93/13 >
Cena promocyjna: 84.16 zł
|Cena regularna: 99 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 79.2 zł
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.














