Prof. Kamiński: Zabezpieczenie ETPCz trzeba wykonać, nawet jeśli są wątpliwości
Zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie czwórki sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest wiążące dla państwa członkowskiego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i nie ma od niego żadnej możliwości odwoławczej - twierdzi prof. Ireneusz C. Kamiński z PAN. Wskazuje jednak na wątpliwości co do podstaw skierowania takiej skargi do Strasburga oraz na wyjątkowy charakter zarządzenia tymczasowego, które dotychczas wydawane były zasadniczo tylko wtedy, gdy konieczna była ochrona skarżących przed groźbą śmierci lub tortur.

Krzysztof Sobczak: Jaki jest status prawny zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie czwórki sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie są dopuszczani do orzekania?
Ireneusz C. Kamiński: To jest zarządzenie tymczasowe, czyli tymczasowy środek, który ma zabezpieczać skargę i skarżącego, jeżeli on uprawdopodobni, że brak takiego zabezpieczenia spowoduje bardzo istotne szkody dla niego. Szkody nieodwracalne, których nie będzie można następnie naprawić. To jest bardzo wymagająca formuła i Trybunał, co mogę potwierdzić własnym doświadczeniem, tym środkiem posługuje się niezwykle rzadko i w sprawach zasadniczo tylko dotyczących dwóch zarzutów: prawa do życia oraz zakazu złego traktowania, przede wszystkim gdy wchodzi w grę możliwość tortur. A więc artykuł 2. i artykuł 3. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ale po wykazaniu, że doszłoby do nieodwracalnej szkody dla skarżącego. W praktyce oznacza to, że zarządzenie takie wydawane jest w sprawach dotyczących deportacji cudzoziemców do krajów, w których wydalanym osobom może grozić takie traktowanie.
Czytaj: Jest zabezpieczenie ETPCz w sprawie czwórki nowych sędziów TK>>
Wojna o Trybunał Konstytucyjny trwa, nowi sędziowie nadal nie orzekają>>
Ale naszej czwórce sędziów, przy całym dyskomforcie, w jakim się znaleźli, raczej utrata życia czy tortury nie grożą.
Rzeczywiście, na szczęście nie ma takiego zagrożenia. Dlatego gdy usłyszałem informację o zastosowaniu przez ETPCz tego zabezpieczenia, to mocno się zdziwiłem. Bo według mnie, to „nie ta półka”, to nie ten rodzaj zagrożeń. Potem pojawił się komunikat, z którego wynika, że skarga jeszcze do Trybunału nie dotarła, a zarządzenie zostało wydane na podstawie zapowiedzi. Na jej złożenie skarżący otrzymali czas do 30 maja.
To może sugerować uznanie dla wagi podnoszonych zarzutów?
To prawda, że można wyciągnąć taki wniosek, gdy na podstawie nie samego opisu znajdującego się w skardze, bo w skardze trzeba wykazać fakty, na podstawie których występuje się o zabezpieczenie, ale na podstawie ich zapowiedzi wydano zabezpieczenie. Faktem jednak jest, że ten środek został zastosowany w związku z niedopuszczeniem czwórki sędziów TK do orzekania.
Czytaj też w LEX: Konstytucyjne standardy procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego >
Widzi Pan oparcie konwencyjne dla takiej skargi?
Skarżący wskazują na dwa przepisy Konwencji – artykuł 6., czyli prawo do rzetelnego postępowania sądowego oraz art. 8., dotyczący prawa do życia prywatnego. A więc przepisy zupełnie innej rangi niż te, które zazwyczaj są podstawą, raz jeszcze podkreślam – wyjątkowo, do wydawania zarządzeń tymczasowych. Dodatkowo wydaje mi się, że jest duży problem z podstawami do postawienia zarzutów dotyczących art. 6 i 8 Konwencji.
Czytaj także: Prof. Załucki: Strasburska fantazja o polskich sędziach TK>>
Trybunał strasburski nawiązał do sprawy Xero Flor, a więc czy tym zagrożeniem, przed którym trzeba się zabezpieczyć, miałaby być perspektywa orzekania przez Trybunał Konstytucyjny w niewłaściwym składzie?
Nie została opublikowana pełna treść decyzji Trybunału, więc trudno mi zrozumieć, jak tu miałoby wyglądać odniesienie się do sprawy Xero Flor. Ona dotyczyła niewłaściwego, zdaniem ETPCz, ukształtowania składu TK w sprawie – jak uznano – o charakterze cywilnym. Większość spraw rozpatrywanych przez Trybunał Konstytucyjny ma charakter abstrakcyjnej kontroli, a nie sprawy indywidualnej. W Niemczech na przykład, gdzie skarga konstytucyjna jest w pewnym zakresie środkiem odwoławczym, można mówić o takiej kwalifikacji. W przypadku naszego Trybunału raczej nie, a więc nie wiem, w jaki sposób to nawiązanie do sprawy Xero Flor miałoby uzasadnienie.
Czytaj też w LEX: Sędziowie "dublerzy" w składzie TK nie dają gwarancji "sądu ustanowionego ustawą". Omówienie wyroku ETPC z dnia 7 maja 2021 r., 4907/18 (Xero Flor w Polsce) >
Może w taki sposób, że niedopuszczenie czwórki legalnie wybranych sędziów do orzekania prowadzić będzie do wydawania przez Trybunał Konstytucyjny kolejnych wadliwych wyroków?
Przyjęcie takiego punktu widzenia kierowałoby nas na dość grząski prawniczo grunt, a mianowicie, że strasburski Trybunał stawałby się supersądem konstytucyjnym. A więc rozstrzygał o pewnych materiach niezwykle konstytucyjnie wrażliwych i zastępował inne organy państwa w tym obszarze. Szukając odpowiedzi na pytania o to nawiązanie do sprawy Xero Flor, przy nieznajomości pełnej treści zarządzenia zabezpieczającego, można by przyjąć tezę, że Europejski Trybunał Praw Człowieka miałby kompetencje do wypowiadania się o prawidłowości i rzetelności postępowań sądowych, również w odniesieniu do wszystkich postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym. A to nie jest oczywiste.
Czytaj: Gąsiorowska: Polska dostała od ETPCz wyraźny sygnał, że musi rozwiązać sprawę z sędziami TK>>
Czyli widzi Pan podstawy do odmowy wykonania tego zarządzenia?
W kategoriach procesowych, nawet jeżeli ten środek jest zastanawiający, to jednak on został wydany i nie ma żadnej możliwości odwoławczej. To jest zarządzenie wiążące i każdy środek zabezpieczający, nawet dyskusyjny, jest dla państwa wiążący. Państwo musi podporządkować się temu zarządzeniu. W przeciwnym przypadku dochodzi do złamania prawa do skargi. To jest specyficzny zarzut o charakterze niematerialnym, ale takie sprawy były w orzecznictwie ETPCz.
Państwa członkowskie Rady Europy wykonują takie zarządzenia zabezpieczające?
Co do zasady powinny wykonywać, ale zdarzały się wyjątki i to nie tylko w przypadku państw problematycznych pod tym względem. Także w sprawach, w których motywacją do wydania środka zabezpieczającego było zagrożenie życia lub niewłaściwe traktowanie skarżących. Na przykład Włochom zdarzyło się nie podporządkować się zarządzeniom dotyczącym wydalania cudzoziemców, także Francji, miesiąc temu zarządzeniu tymczasowemu zabraniającemu wydalenia dwóch Afgańczyków nie podporządkowała się Polska. Czyli jest czasem niezgoda państw na konkretne środki tymczasowe, co jest elementem dyskusji o delikatności zarządzeń ETPCz i konieczności, by był to środek wyjątkowy, przemyślany i osadzony w realnych zagrożeniach dla najważniejszych praw Konwencji. Widzę rosnący sprzeciw państw wobec środków tymczasowych oraz ich ignorowanie.
Byłoby więc jakieś zrozumienie dla ewentualnego niewykonania tego zarządzenia?
Ja do tego nikogo nie namawiam, wskazuję tylko na pewne wątpliwości co do charakteru tego zarządzenia. Gdy czytam teraz już pełniejsze informacje, że podstawą mają być artykuły 6 i 8 Konwencji, to mam wątpliwości, czy ten stan faktyczny, czyli sytuacja czwórki sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego, kwalifikuje się na te dwa przepisy. Bo artykuł 6 ma zastosowanie do oskarżeń karnych oraz praw i obowiązków o charakterze cywilnym. Tymczasem to, co stało się i nadal trwa w przypadku czworga sędziów TK, to jest dostęp do urzędu, a Europejska Konwencja Praw Człowieka nie zawiera gwarancji dotyczących dostępu do stanowisk publicznych. Takie prawo miało być włączone do tekstu Konwencji, ale państwa pracujące nad tym dokumentem nie wypracowały konsensusu w tej sprawie. To jest materia administracyjna, związana z dostępem do służby publicznej, która znajduje się poza kognicją ETPCz i nie jest objęta artykułem 6.
Czytaj też w LEX: Co wymaga zmiany w procedurze wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Polsce? >
A prawo do życia prywatnego mogłoby tu być naruszone?
Ten argument może tu być przywoływany, bo niedopuszczenie osób wybranych do TK niewątpliwie ma wpływ na ich życie prywatne. Nie mogą się realizować zawodowo, nie mogą pełnić funkcji, na które zostały powołane, a więc dochodzi do ingerencji w prawo do życia prywatnego. Ale tu też jest istotna wątpliwość, czy to może być zakwalifikowane jako ingerencja w prawo do życia prywatnego w rozumieniu Konwencji. A jeśli byśmy zmierzali, moim zdaniem karkołomnie, by udzielić odpowiedzi pozytywnej, to powstaje pytanie, czy w ten sposób nie przemycamy poprzez artykuł 8., poprzez prawo do życia prywatnego, tego wątku, który został wyłączony z tekstu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Czyli prawa do dostępu do służby publicznej.
Czytaj też w LEX: Zmiany w polskim sądownictwie przed TSUE i ETPC >
Czy gdyby Pan wznosił taką skargę, to inaczej położyłby akcenty?
Nie, ponieważ ja nie widzę tu materiału na skargę do Strasburga w tym stanie faktycznym i w tym stanie prawnym. Uważam po prostu, że Europejski Trybunał Praw Człowieka nie jest właściwy w tym zakresie. Nie kierowałbym też wniosku o zabezpieczenie w tym trybie.
Jednak Trybunał przyjął wniosek o zabezpieczenie i oczekuje na skargę. A zabezpieczenie będzie wykonane?
Tego nie wiem. Załóżmy jednak, że dojdzie do dopuszczenia tych sędziów do orzekania. Pozwoliłoby to rządowi na wniosek o wycofanie skargi, czemu zapewne nie sprzeciwiliby się skarżący i wszystkie wspomniane dylematy oraz zastrzeżenia prawne straciłyby aktualność. Być może zresztą o to chodzi w przypadku zabezpieczenia i skargi. Sprawa, o której rozmawiamy, to jeden z niewielu przypadków, gdy rządowi i skarżącym chodzi o to samo – o dopuszczenie czterech sędziów do orzekania.
Ale to raczej się nie stanie.
Zapewne nie. Dlatego z ciekawością będę obserwował dalszy bieg wypadków. W Polsce i w Strasburgu.
Czytaj: Czwórka sędziów TK domaga się, by prezes Święczkowski respektował zabezpieczenie ETPCz>>
Ireneusz Cezary Kamiński - prawnik i socjolog, doktor habilitowany nauk prawnych, nauczyciel akademicki, profesor nadzwyczajny Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, specjalista w zakresie prawa międzynarodowego publicznego i prawa europejskiego, w latach 2014–2016 sędzia ad hoc Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.






