Nowe funkcje już dostępne! LegalDesk Innowacyjne narzędzie dla kancelarii prawnych, które łączy zarządzanie sprawami, dokumentami i zespołem w jednym przejrzystym systemie.  Logowanie Logowanie Zamów demo LegalDesk
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Sztuczna inteligencja ma zastąpić w sądzie protokolanta

Jedną z nowości przewidzianych w projekcie Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego dotyczącym cyfryzacji postępowań, jest możliwość sporządzania protokołu z posiedzenia w sposób automatyczny, z wykorzystaniem odpowiednich systemów teleinformatycznych. Zdaniem autorów projektu, takie wykorzystanie technologii może istotnie przyspieszyć czynności procesowe. A sędziom może się ono spodobać, o ile nie nałoży na nich dodatkowych, do tego trudno wykonalnych obowiązków.

dokumentacja elektroniczna archiwum
Źródło: iStock

To jedna z propozycji zawartych w opublikowanym właśnie i czekającym na dalsze decyzje projekcie nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego i innych ustaw. Jak mówi przewodnicząca zespołu przygotowującego ten projekt, prof. Monika Namysłowska z Uniwersytetu Łódzkiego, obejmuje on kilkanaście obszarów: od umocowania portalu informacyjnego jako systemu teleinformatycznego, przez reguły awarii i udziału zdalnego, po informatyzację spraw gospodarczych i bezpieczeństwo danych w sądach. Zaznacza, że regulacje dotyczące sztucznej inteligencji świadomie wyłączono z tego etapu, bo wymagają one pogłębionej refleksji nad gwarancjami procesowymi. Jednak co najmniej jedno rozwiązanie z pogranicza sztucznej inteligencji jest proponowane, a mianowicie automatyczny protokół z rozprawy. 

Czytaj: Prof. Namysłowska: Najpierw wybrane postępowania, a za 10 lat pełna cyfryzacja>> 

Matuszczak: Sądy potrzebują cyfrowych akt i systemu do pracy z nimi>>

Trybunał Konstytucyjny, w nowym składzie, zajmie się e‑apelacjami?>>

Protokół bez udziału protokolanta

Jak można przeczytać w uzasadnieniu, projektowane zmiany w art. 157 i 158 k.p.c. zmierzają do dalszej modernizacji i cyfryzacji sposobu dokumentowania przebiegu posiedzeń sądowych, w szczególności poprzez umożliwienie szerszego wykorzystania rozwiązań technicznych opartych na automatyzacji. I tak dodany do art. 157 paragraf 12 przewiduje możliwość sporządzania protokołu z posiedzenia w sposób automatyczny, z wykorzystaniem odpowiednich systemów teleinformatycznych, pod nadzorem przewodniczącego, bez udziału protokolanta. - Rozwiązanie to odpowiada na rosnące możliwości technologiczne, w tym rozwój systemów rozpoznawania mowy oraz przetwarzania języka naturalnego, które pozwalają na bieżące i wierne odwzorowanie przebiegu posiedzeń sądowych - stwierdza Komisja Kodyfikacyjna. - Sądy powinny wykorzystywać technologię tam, gdzie może ona rzeczywiście przyspieszyć czynności procesowe. Transkrypcja przebiegu posiedzenia sądowego to dobra przestrzeń na wdrożenia AI - dodaje prof. Namysłowska. 

 Z punktu widzenia sądów automatyczne protokołowanie rozpraw z wykorzystaniem sztucznej inteligencji jest rozwiązaniem bardzo interesującym. Jego potencjalne znaczenie nie ogranicza się tylko do przyspieszenia postępowań, ale także do zmniejszenia obciążeń sekretariatu oraz poprawy jakości dokumentacji - komentuje dr Tomasz Niewiadomski, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

Dr Maria Dymitruk z Centrum Badań Problemów Prawnych i Ekonomicznych Komunikacji Elektronicznej Uniwersytetu Wrocławskiego, także radca prawny, zaproszona do współpracy przy tym projekcie przyznaje, że rozwiązanie to ma szczególne znaczenie w sprawach o nieskomplikowanym przebiegu, na przykład na posiedzeniach drugoinstancyjnych, gdzie protokół często ogranicza się do elementów schematycznych i nie obejmuje takich czynności jak przesłuchania świadków. - Nowe przepisy mogą więc być stosowane wszędzie tam, gdzie angażowanie protokolanta nie jest faktycznie konieczne, co w praktyce pozwala na racjonalniejsze i bardziej efektywne zarządzanie zasobami kadrowymi w sądownictwie - powiedziała Prawo.pl.

Większa efektywność postępowania i odciążenie kadr sądowych

Według autorów propozycji, celem wprowadzenia tej regulacji jest zwiększenie efektywności postępowania, odciążenie kadr sądowych, a także lepsze wykorzystanie zasobów ludzkich poprzez ograniczenie konieczności angażowania protokolantów w sprawach, w których względy techniczne pozwalają na rzetelne i pełne odzwierciedlenie przebiegu posiedzenia w formie automatycznego protokołu. Potencjalne korzyści z takiego rozwiązania widzi też sędzia Niewiadomski. 

 Obecnie sporządzanie protokołu nie zawsze następuje równolegle z zakończeniem rozprawy. Czasami wymaga ono dalszej redakcji, a niekiedy nawet odsłuchania nagrania. Jest to proces czasochłonny, szczególnie w sprawach złożonych oraz przy dynamicznym przebiegu rozpraw. Zastosowanie systemów opartych na sztucznej inteligencji mogłoby ten etap wyraźnie usprawnić. Automatyczna transkrypcja pozwalałaby na bieżące tworzenie pełnego zapisu rozprawy. W efekcie ciężar pracy przesunąłby się z opracowywania dokumentu na jego kontrolę i weryfikację, w tym usuwanie elementów nieistotnych - powiedział Prawo.pl.

 

Automatyzacja pod nadzorem sędziego

Jednak istotnym elementem tego rozwiązania będzie nadzór przewodniczącego składu sędziowskiego nad sporządzeniem protokołu, co ma zapewnić, że automatycznie sporządzony zapis będzie spełniał wymogi procesowe i zachowa walor dokumentu urzędowego. Dr Maria Dymitruk potwierdza, że w takim modelu odpowiedzialność za protokół spoczywałaby bezpośrednio i wyłącznie na przewodniczącym składu orzekającego.

 Jednak projekt nie oddaje sporządzania protokołu w ręce systemu bez żadnej kontroli. Technologia ma być narzędziem wspomagającym sędziego, a nie samodzielnym decydentem - podkreśla.

I wskazuje, że dodatkowo projekt zastrzega, że taki model może działać wyłącznie wtedy, gdy „względy techniczne na to pozwalają”. 

To pokazuje, że dostrzeżone zostały potencjalne ograniczenia jakościowe tego rodzaju systemów. Konsekwentnie więc projekt nie zakłada bezwarunkowego zaufania do technologii rozpoznawania mowy i przetwarzania języka naturalnego, lecz możliwość wykorzystania narzędzi AI pod kontrolą przewodniczącego - powiedziała dr Dymitruk. 

Jednak mogą być wątpliwości co do sposobu sprawowania tej kontroli. 

- Gdyby sędziowie mieli samodzielnie sporządzać takie protokoły, istotnym ryzykiem byłoby przerzucenie na nich dodatkowych obowiązków. W przypadku niedoskonałości systemu lub jego nadmiernej złożoności może dojść do sytuacji, w której sędzia zostanie obciążony kolejnymi czynnościami - ocenia. I podkreśla, że zadania protokolanta nie ograniczają się wyłącznie do zapisu przebiegu rozprawy, lecz obejmują również czynności organizacyjne, takie jak kontakt z uczestnikami postępowania, wywoływanie spraw czy obsługa dokumentacji. Sędziowie powinni koncentrować się na funkcji orzeczniczej, dlatego wsparcie protokolanta pozostaje konieczne także przy wdrażaniu nowych technologii - stwierdził.

Protokół podpisze przewodniczący

Dodany art. 158 [31] k.p.c. ma doprecyzować zasady podpisywania protokołów w sytuacji, gdy nie uczestniczy w ich sporządzeniu protokolant. W takim przypadku, zgodnie z projektowaną regulacją, protokół podpisywać ma wyłącznie przewodniczący, co pozwoli zachować pewność co do autentyczności dokumentu i jego mocy dowodowej. - Rozwiązanie to koresponduje bezpośrednio z nowym mechanizmem automatycznego sporządzania protokołów, a jego wprowadzenie jest niezbędne dla zapewnienia spójności systemowej i procesowej - podkreśla dr Dymitruk.

 A prof. Namysłowska dodaje, że oba projektowane przepisy pozostają w zgodzie z konstytucyjnymi gwarancjami prawa do sądu oraz zasadą jawności postępowania sądowego, a także przyczyniają się do realizacji postulatów sprawności i efektywności postępowania cywilnego w warunkach dynamicznego rozwoju technologii informatycznych.

Jednak sędzia Tomasz Niewiadomski, który co do zasady przychylnie patrzy na ten projekt, zauważa, że warunkiem realnej użyteczności takich systemów jest ich prostota i łatwość obsługi. 

Rozwiązania niefunkcjonalne i nadmiernie skomplikowane w praktyce nie będą stosowane. Potwierdzają to doświadczenia z narzędziem do sporządzania projektów uzasadnień. Dlatego wdrożenie automatycznego protokołowania powinno być poprzedzone testami w realnych warunkach pracy sądów, a nie ograniczać się do założeń medialnych. Dopiero praktyka pokaże, czy rozwiązanie rzeczywiście usprawnia pracę. Wówczas można będzie odpowiedzialnie ocenić, czy technologia ta w przyszłości pozwoli na zmianę modelu postępowania, w tym ograniczenie lub modyfikację roli protokolanta - powiedział Prawo.pl.

Czytaj: Prof. Gołaczyński: Sądom potrzebna ewolucja, a nie rewolucja w cyfryzacji>>

Sądy nie mogą być reliktem epoki przedcyfrowej

Dr Maria Dymitruk podkreśla, że projektowane regulacje tworzą również ogólne ramy dla protokołowania z wykorzystaniem narzędzi technologicznych, w tym automatycznego rozpoznawania mowy. - W zakresie szczegółowych rozwiązań właściwym adresatem dalszych pytań jest jednak Ministerstwo Sprawiedliwości, które prowadzi obecnie pilotażowe prace nad tego rodzaju rozwiązaniami - zastrzega. I dodaje, że wymiar sprawiedliwości nie tylko może, ale przede wszystkim powinien się cyfryzować. - Chodzi o takie projektowanie, a czasami i modernizację, procesów zachodzących w sądownictwie, aby odpowiadały one realiom społeczeństwa informacyjnego. Sądy nie mogą funkcjonować jak relikt epoki przedcyfrowej, bo wówczas przestaną skutecznie realizować swoją rolę i odpowiadać na potrzeby obywateli. Dlatego wsparcie procesów informatyzacji, w tym także automatyzacji, jest dziś tak kluczowe - powiedziała Prawo.pl.

Polecamy książki prawnicze