Nagrania ze szkoleń Opanuj promptowanie, research i narzędzia AI
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Trybunał Konstytucyjny, w nowym składzie, zajmie się e‑apelacjami?

Od 1 marca adwokaci i radcy prawni mogą wnosić niektóre pisma procesowe, w tym apelacje, poprzez portal informacyjny sądów. Wiązały się z tym zmiany rozporządzeń, ale też zarządzenia dotyczącego organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych. Tą ostatnią regulacją wyłączono z wydruku pism i załączników e‑apelacje. Część sędziów uważa, że to wprowadzanie akt cyfrowych regulacjami niższego rzędu, co – w ich ocenie – jest wątpliwe prawnie. Sprawa może znaleźć finał w Trybunale Konstytucyjnym, bo rozważane jest pytanie prawne dotyczące m.in. granic upoważnienia ustawowego dla ministra sprawiedliwości.

waga mlotek prawnik
Źródło: iStock

Czego konkretnie dotyczą zmiany? Przypomnijmy – adwokaci, radcy prawni, ale też m.in. prokuratorzy zyskali możliwość wnoszenia części pism procesowych i to zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych. Chodzi o postępowanie drugoinstancyjne, jak i pierwszoinstancyjne, i są to m.in.:

  • zgłoszenie się do udziału w sprawie,
  • zawiadomienie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa procesowego,
  • zgoda na mediację,
  • wniosek o przeprowadzenie posiedzenia zdalnego,
  • wniosek o uzasadnienie orzeczenia,
  • wniosek o nadanie klauzuli wykonalności,
  • ale też właśnie apelacja.

Czytaj też w LEX: Wnoszenie określonych pism procesowych w postępowaniu cywilnym za pośrednictwem portalu informacyjnego >

Co więcej, tą drogą w postępowaniu cywilnym – w przypadku pism procesowych wnoszonych do sądu w inny sposób niż za pośrednictwem portalu informacyjnego – w przypadku adwokatów, radców prawnych, rzeczników patentowych lub Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej jest już możliwość doręczania sobie nawzajem bezpośrednio odpisów pism procesowych z załącznikami. Jest też jeden wyjątek, w którym fakultatywności nie ma. Otóż w postępowaniu o zatwierdzenie ugody zawartej w ramach mediacji prowadzonej na podstawie umowy o mediację adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy, Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej albo prokurator – obligatoryjnie od 1 marca br. – wnosi wniosek oraz dalsze pisma procesowe za pośrednictwem portalu informacyjnego.

Czytaj: Matuszczak: Sądy potrzebują cyfrowych akt i systemu do pracy z nimi>>

Będzie pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego

Dr Jarosław Matuszczak, wiceprezes Sądu Rejonowego w Malborku, podkreśla w rozmowie z Prawo.pl, że – jego zdaniem – wnoszenie elektronicznie jakichkolwiek pism powinno zostać dopuszczone dopiero w momencie, w którym po stronie sądów istnieje możliwość ich przyjęcia i przetwarzania dalej wyłącznie w formie cyfrowej. - Czyli, krótko mówiąc, dopiero wtedy, kiedy będzie istniał system teleinformatyczny, który obsługuje postępowanie sądowe, pozwala na zarządzanie sprawami i – co istotne – umożliwia prowadzenie i przetwarzanie akt cyfrowych. Każde inne rozwiązanie przy zachowaniu akt prowadzonych papierowo będzie powodowało, że w którymś momencie pojawi się konieczność pracy z papierowym dokumentem, w szczególności konieczność wydrukowania tego, co otrzymaliśmy w wersji elektronicznej – zaznacza.

Ma również wątpliwości w zakresie zmian, które wprowadzono do zarządzenia Ministra Sprawiedliwości o organizacji i zakresie działania sekretariatów sądowych oraz do rozporządzenia – Regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Jak precyzuje, wprowadzają one tzw. „akta hybrydowe” i wyłączające co do zasady drukowanie dokumentów m.in. w zakresie apelacji i zażaleń „pionowych” – co nie było uprawnione.

 W mojej ocenie są one niezgodne z ustawami, w szczególności z Prawem o ustroju sądów powszechnych, które nie przewidują takiej formy prowadzenia akt – mówi sędzia.

I dodaje, że „wobec skutecznego wyboru nowych sędziów do TK” zamierza zastrzeżenia te wyrazić w pytaniu prawnym skierowanym właśnie do TK.– Zresztą podniosłem je już na etapie opiniowania tych aktów prawnych. Sytuacja jest obecnie taka, że po stronie sądów nie ma systemu, który służyłby po pierwsze zarządzaniu sprawami, czyli klasy CMS (ang. case management system), nie ma repozytorium dokumentów ani akt cyfrowych i nie ma przeglądarki tych akt. Był, może nadal jest, taki pomysł – Repozytorium Elektronicznych Akt Sądowych (REAS), odbyło się też w zeszłym roku testowanie przeglądarki, ale w tym momencie nie mam wiedzy o jakiejkolwiek kontynuacji prac nad nimi. A wprowadzanie możliwości wnoszenia części pism poprzez portal informacyjny sądów jest zapewne korzystne dla pełnomocników zawodowych, ale obciąża sądy i nakłada dodatkowe obowiązki m.in. na kierowników sekretariatów i pracowników biur podawczych - wskazuje.

Czytaj też w LEX: Doręczanie pism przez sąd za pośrednictwem portalu informacyjnego w postępowaniu cywilnym >

Pytany o samo pytanie prawne, precyzuje, że chodzi po pierwsze o granicę upoważnienia ustawowego dla ministra, jeśli chodzi o wydanie zarządzenia i rozporządzenia, którymi zmienił zasady tworzenia akt spraw cywilnych z papierowych na „hybrydowe” i prowadzenie ich elektronicznej części w portalu informacyjnym. 

 Po drugie, sporny jest w tej mierze status samego portalu, który w mojej ocenie nie jest sądowym systemem teleinformatycznym obsługującym postępowanie sądowe, w którym tworzy się albo przetwarza akta sprawy, czyli systemem, o którym mowa w art. 175da par. 2 in principio ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Jego rola jest ściśle ograniczona brzmieniem art. 53e par. 1 u.s.p. Innymi słowy, minister sprawiedliwości, wprowadzając tymi aktami jakiś komponent akt „cyfrowych” poprzez portal informacyjny, który nie jest takim systemem, narusza te przepisy – zaznacza sędzia Matuszczak.

Zobacz też szkolenie online w LEX: Nowa odsłona Portalu Informacyjnego i nowe obowiązki zawodowego pełnomocnika - wnoszenie pism do sądu >

Co wynika z art. 53e par. 1 u.s.p.? Doprecyzowuje on, że za pośrednictwem kont w systemach teleinformatycznych – portalu informacyjnym sądów – w zakresie określonym w przepisach szczególnych doręcza się pisma sądowe i wnosi pisma do sądu. Można też informować strony i ich pełnomocników o czynnościach podejmowanych w sprawie.

Czytaj: Od 1 marca adwokaci, radcowie mogą wnosić apelację przez portal informacyjny sądów>>

Jedna strona e‑pisma, a po wydruku sześć

Także Marcin Gudowski, sędzia Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej, podkreśla, że co najmniej niefortunne jest uregulowanie w akcie prawnym o charakterze wewnętrznym, jakim jest zarządzenie ministra, kwestii związanych m.in. z wnoszeniem e‑apelacji i prowadzeniem akt sprawy w systemie teleinformatycznym.

 Wystarczy przypomnieć, że w Kodeksie postępowania cywilnego mowa jest o wnoszeniu pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Wskazano przy tym, że jeżeli nie jest możliwe wniesienie pisma za pośrednictwem systemu, to wnosi się je za pośrednictwem portalu informacyjnego. Skoro żadnego systemu teleinformatycznego obecnie nie ma, to prawnicy i sądy korzystają z portalu informacyjnego sądów. I powtórzę – uregulowanie związanych z tym kwestii w zarządzeniu, a nie w akcie prawnym powszechnie obowiązującym, który by określał prawa i obowiązki stron, jest wątpliwe choćby tylko z uwagi na regulację art. 93 ust. 2 Konstytucji RP – zaznacza.

Przyznaje też, że wprowadzone rozwiązania, jak na razie, nie są ułatwieniem dla sądów. – Ich funkcjonowanie w żaden sposób nie usprawnia pracy sądów i nie poprawia czytelności akt sprawy, a wręcz przeciwnie. Podam konkretny przykład. Pisma, które wpływają w formie elektronicznej za pośrednictwem portalu informacyjnego, składają się najczęściej z jednej strony, ponieważ obecnie w większości są to wnioski o sporządzenie uzasadnienia orzeczenia. Aby dołączyć do akt sprawy to jednostronicowe pismo procesowe, trzeba jednak zadrukować w sumie kilka (najczęściej sześć) kartek papieru. Jedna to samo pismo, a kolejne obejmują potwierdzenie wniesienia pisma oraz dokument zawierający weryfikację podpisów elektronicznych. To nie tylko zwiększa objętość akt sprawy, czyni je mniej czytelnymi (zwłaszcza mając na względzie nieestetyczny wygląd tych wydruków), ale też po prostu stanowi marnowanie papieru – mówi sędzia.

 

Problem jest, ale prezesi sami mogą go rozwiązać

Sędzia Wojciech Łukowski z Sądu Okręgowego we Wrocławiu, b. prezes tego sądu, pełniący m.in. funkcję Koordynatora Krajowego ds. koordynacji wdrożeń systemów informatycznych w sądach powszechnych, przypomina w rozmowie z Prawo.pl, że w Kodeksie postępowania cywilnego jest odrębny przepis – art. 125(1) – zgodnie z którym, jeśli nie ma możliwości „wniesienia pisma procesowego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego”, pismo procesowe wnosi się za pośrednictwem portalu informacyjnego.

 Zresztą portal informacyjny sądów, można powiedzieć, nabiera już cech takiego systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe. Natomiast to, o czym musimy pamiętać, mówiąc o takim systemie: jeśli zupełnie nowy system miałby powstać, to oznacza to też, że musiałby zostać wdrożony, a ok. 60 tys. użytkowników musiałoby się nauczyć go obsługiwać, na nim pracować – i to w czasie normalnej pracy, bo sądy nie mogą przestać działać - mówi.

I dodaje, że bazowanie na portalu informacyjnym sądów pozwala na dodawanie, małymi krokami, kolejnych funkcjonalności, możliwości, bez rewolucji i procesu wdrażania czegoś od nowa.

Zobacz też w LEX: Nowelizacja KPC od 1 marca 2026 r. - szkolenie dla sędziów i pracowników sądów >

Łukowski przyznaje równocześnie, że obecnie pewnym problemem jest zarządzenie dotyczące organizacji i zakresu działania m.in. sekretariatów sądowych.

- Wyłącza bowiem apelacje i pisma w postępowaniu apelacyjnym w postępowaniu cywilnym z wydruku pism i załączników zawierających tekst, wniesionych za pośrednictwem portalu informacyjnego. W praktyce chodzi o to, że pisma na etapie biura podawczego są zdrukowywane, a zgodnie z zarządzeniem mają być z tego wyłączone apelacje. Ale jest to kwestia do rozwiązania przez np. prezesów, bo mogą oni wydać zarządzenie ogólne dotyczące drukowania tych apelacji. To nie jest też tak, że sędzia czy przewodniczący nie może zarządzić takiego wydruku. Ja nie ukrywam, że mimo tego, iż na salę wchodzę z laptopem, do wydruki dokumentów wolę mieć w aktach. A to po to, żeby nie musieć się logować dwuskładnikowo najpierw do komputera, a potem do systemu, żeby coś sprawdzić w razie potrzeby – mówi.

Zobacz też w LEX: Wnoszenie pism przez portal w postępowaniu cywilnym z perspektywy pełnomocnika >

Lepsze e‑pismo niż korzystanie z poczty

Sędzia Łukowski przyznaje, że on sam nie jest zwolennikiem wprowadzania akt cyfrowych „na siłę”. - Mamy KRS, KRZ – przewodniczący w wydziałach mówią, że zużycie papieru wzrosło, bo ludzie drukują sobie dokumenty w skomplikowanych sprawach czasem po dwa, trzy razy. Rzadziej ktoś to raz drukuje do pomocniczego zbioru dokumentów, bo wtedy może korzystać wiele razy. I oczywiście byłem zwolennikiem cyfrowych akt, natomiast chyba nie warto wdrażać czegoś na siłę tylko dla ideologicznego zadowolenia, że jest coś „e”. W tym przypadku problem zacznie się też wtedy, gdy przyjdzie strona i będzie chciała mieć dostęp do e‑apelacji – wtedy trzeba będzie jej dokumenty natychmiast wydrukować. Jeżeli udostępnimy akta postępowania innemu sądowi czy prokuraturze, również powstanie problem, bo albo coś jest w aktach, albo trzeba również obok akt udostępniać system - mówi. 

Zapraszamy na szkolenie online w LEX: Informatyzacja postępowania cywilnego – pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC >

Sędzia zwraca uwagę też na to, że skoro I instancja ma nie drukować apelacji do akt, to spadnie to na II instancję - co może się wiązać ze skumulowaniem dużej ilości zadań. 

Zaznacza równocześnie, że zarówno pisma procesowe doręczane przez sąd pełnomocnikom przez portal, jak i wnoszone tą drogą, są dużą oszczędnością dla sądów. Prościej bowiem wysłać z systemu pismo posiadane już w postaci elektronicznej niż kopertować odpis i przez cały łańcuch osób i komórek w sądzie nadawać go pocztowo. - Nie chodzi tylko o pieniądze, ale i o czas pracy ludzi, samych pracowników, którzy mogą wykonywać inne czynności. Ale to nie oznacza, że wystarczą same akta cyfrowe i że akta cyfrowe wybawią sądy ze wszystkich problemów - podsumowuje sędzia. 

A może zainteresuje cię w LEX:

 

 

Polecamy książki prawnicze