Kwestia uchylenia słynnego par. 6 rozporządzeń dotyczących urzędówek w sprawach cywilnych dyskutowana jest od lat i wraca w kolejnych edycjach akcji Poprawmy prawo organizowanej przez Prawo.pl i LEX. Naczelna Rada Adwokacka, ale też Krajowa Rada Radców Prawnych zgłaszały takie postulaty podczas prac nad m.in. zmianami w rozporządzeniach zrównujących stawki z urzędu ze stawkami "z wyboru". W wersji rozporządzeń (dotyczących adwokatów oraz radców) przygotowanej jeszcze za czasów ministra Zbigniewa Ziobry zdecydowano się na jego uchylenie, prace jednak się nie zakończyły. Po wyborach nowe kierownictwo MS do sprawy wróciło, ale z tego konkretnego przepisu nie zrezygnowało. Tym razem potrzebę uchylenia przepisu zgłosił w ramach akcji Poprawmy prawo prawnik Przemysław Dolar.

 

Przedsprzedaż
AI dla prawników. Sztuczna inteligencja w praktyce zawodów prawniczych [PRZEDSPRZEDAŻ]
-25%

Cena promocyjna: 119.25 zł

|

Cena regularna: 159 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 127.2 zł


Przepis do uchylenia

Jak wskazuje w zgłoszeniu, uchylenie par. 6 rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata/radcę prawnego z urzędu jest konieczne. – Obecne przepisy nakładają na pełnomocnika z urzędu, który wygrał sprawę cywilną dla swojego klienta, obowiązek wykazania, że egzekucja kosztów procesu od strony przegrywającej jest bezskuteczna, zanim otrzyma on wynagrodzenie od Skarbu Państwa. W praktyce oznacza to, że pełnomocnik, mimo rzetelnego wykonania pracy i sukcesu procesowego, musi przez wiele miesięcy (a czasem lat) prowadzić na własny koszt postępowanie egzekucyjne, aby udowodnić niewypłacalność dłużnika, zanim państwo wypłaci mu należne środki – zaznacza.

Dodaje, że obecne brzmienie przepisów wpływa na motywację pełnomocników do efektywności. – Jak słusznie zauważono w raportach, obecny mechanizm jest paradoksalny – pełnomocnik ma łatwiejszą drogę do uzyskania wynagrodzenia, gdy przegra sprawę (płaci Skarb Państwa automatycznie), niż gdy ją wygra. Demotywuje to do walki o interes klienta – wskazuje.

W ocenie prawnika narusza to też interes ekonomiczny pełnomocników. – Przerzucanie ryzyka niewypłacalności strony przegrywającej na profesjonalnego pełnomocnika jest niesprawiedliwe. Pełnomocnik z urzędu nie wybiera klienta ani przeciwnika procesowego – zaznacza. I dodaje, że kolejnym problemem jest przewlekłość. – Procedura wykazywania bezskuteczności egzekucji wydłuża moment zapłaty o lata, co w dobie inflacji drastycznie obniża realną wartość zasądzonego wynagrodzenia – podsumowuje.

W jego ocenie Skarb Państwa powinien wypłacać wynagrodzenie pełnomocnikowi z urzędu niezwłocznie po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego sprawę, a następnie samodzielnie dochodzić zwrotu tych kosztów od strony przegrywającej (subrogacja).

 

Sędziowie też widzą problem

Problem był zgłaszany do akcji również w ubiegłym roku. Sędzia Mateusz Pietrzyk z Sądu Rejonowego w Chrzanowie podkreślał wówczas, że pełnomocnicy z urzędu ustanowieni dla stron w postępowaniu cywilnym nie mają interesu w tym, żeby wygrać sprawę dla strony, którą reprezentują. I zwracał uwagę m.in. na par. 6.

Nie dość, że pełnomocnik z urzędu może otrzymać pozbawione VAT wynagrodzenie, to dodatkowo może uwikłać się w potrzebę jego egzekucji. Jeśli bowiem przeciwnik strony nie wypłaci zasądzonego wynagrodzenia, to pełnomocnik otrzyma wynagrodzenie od Skarbu Państwa jedynie w razie wykazania bezskuteczności egzekucji (par. 6 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu – Dz. U. poz. 763) – zaznaczał sędzia. I dodał, że pełnomocnik ponosi koszty takiego postępowania egzekucyjnego, które, jeśli egzekucja będzie bezskuteczna, nie zostaną mu zwrócone. – Obecne regulacje mogą zniechęcać pełnomocników do efektywnego reprezentowania interesów stron z uwagi na brak odpowiednich zabezpieczeń ich wynagrodzenia w przypadku wygrania sprawy oraz dodatkowe obciążenia związane z egzekwowaniem należności. Wady obecnego stanu prawnego da się bez trudu rozwiązać, ale mimo świadomości istniejącego stanu rzeczy nikt nic w tym temacie nie robi – podsumował sędzia.

Zmianę w tym zakresie postulowały też samorządy prawnicze. Krajowa Izba Radców Prawnych jeszcze na etapie projektu rozporządzeń zrównujących wynagrodzenia za "urzędówki" i z wyboru podkreślała, że decyzję o pozostawieniu w sprawach cywilnych par. 6 należy ocenić negatywnie.

Czytaj: Pełnomocnik z urzędu w sprawie cywilnej nie ma motywacji, by wygrać>>

– Stanowi on niedopuszczalną modyfikację normy ustawowej (przewidującej ponoszenie kosztów przez Skarb Państwa) przepisem wykonawczym, przy braku jakiejkolwiek ku temu podstawy w delegacji ustawowej. Dzisiejsze regulacje skutkują kredytowaniem przez radców prawnych kosztów ustanowionej przez państwo obrony z urzędu. Uwzględniając, że zgodnie z art. 223 ustawy o radcach prawnych koszty pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu ponosi Skarb Państwa (albo jednostka samorządu terytorialnego, jeżeli przepis szczególny tak stanowi), proponujemy wprowadzenie regulacji, zgodnie z którą wynagrodzenie należne radcy prawnemu będzie wypłacane bez zbędnej zwłoki – postulowali radcy prawni.

Kwestię tę podnosił w swoich wystąpieniach również samorząd adwokacki. Wskazywał, że Skarb Państwa jest zobowiązany do ponoszenia kosztów pomocy prawnej bez wymogu dodatkowych procedur po stronie adwokata.