W obecnym stanie prawnym tymczasowe aresztowanie to najsurowszy, bo polegający na fizycznym odseparowaniu od świata zewnętrznego, środek zapobiegawczy. Można go stosować jedynie, gdy doszło do spełnienia konkretnych przesłanek, takich jak np. uzasadniona obawa ucieczki lub ukrycia się̨ podejrzanego czy też uzasadniona obawa, że osoba będzie nakłaniała do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.

Co istotne, w świetle tendencji zaostrzania sankcji oraz zasad ich wymierzania w ostatnich latach, zarzucenie osobie popełnienia zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, albo orzeczenie przez sąd pierwszej instancji kary pozbawienia wolności nie niższej niż 3 lata zgodnie z art. 258 k.p.k. również stanowi przesłankę do orzeczenia środka zapobiegawczego pod postacią tymczasowego aresztowania.  Potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania może być także uzasadniona po prostu grożącą oskarżonemu surową karą.

 


Dodając przepisy, odbiera się prawa

Zgodnie z nowelizacją k.p.k (dodawany do art. 250 k.p.k. § 3b) można odstąpić od przymusowego doprowadzenia do sądu podejrzanego, jeżeli zostanie zapewniony jego udział w posiedzeniu (w tym złożenie przez niego wyjaśnień w sprawie) z wykorzystaniem urządzeń technicznych, które umożliwiałyby odbiór zarówno obrazu, jak i dźwięku. W razie zastosowania takiego rozwiązania zakłada się, że w posiedzeniu aresztowym w miejscu przebywania podejrzanego będzie brał udział referendarz sądowy, asystent sędziego zatrudniony w sądzie, w którego okręgu przebywa podejrzany, lub funkcjonariusz Służby Więziennej, jeżeli miejscem przebywania podejrzanego będzie zakład karny lub areszt śledczy (art. 250 § 3c k.p.k.).

Z kolei zgodnie z § 3d art. 250 k.p.k. obrońca weźmie udział w posiedzeniu przeprowadzanym z wykorzystaniem urządzeń technicznych w celu połączenia się z podejrzanym w miejscu przebywania oskarżonego, chyba że obrońca stawi się w tym celu w sądzie lub sam sąd zobowiąże go do udziału w posiedzeniu w budynku sądu z uwagi na konieczność uchylenia ryzyka nierozstrzygnięcia wniosku w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania przed upływem dopuszczalnego czasu zatrzymania oskarżonego.

Nie sposób więc nie patrzeć z niepokojem na wprowadzenie do polskiego Kodeksu postępowania karnego § 3e art. 250 k.p.k. Zgodnie z jego treścią w wypadku, gdy obrońca bierze udział w posiedzeniu, przebywając w innym miejscu niż oskarżony, sąd na wniosek oskarżonego lub obrońcy może zarządzić przerwę na czas oznaczony i zezwolić na telefoniczny kontakt obrońcy z oskarżonym, chyba że uwzględnienie wniosku może zakłócić prawidłowy przebieg posiedzenia lub stwarza ryzyko nierozstrzygnięcia wniosku w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania przed upływem dopuszczalnego czasu zatrzymania oskarżonego.

Jeżeli posiedzenia aresztowe „w trybie online” (bez fizycznej obecności obrońcy podejrzanego) będą stosowane w związku z „koniecznością uchylenia ryzyka nierozstrzygnięcia wniosku w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania przed upływem dopuszczalnego czasu zatrzymania oskarżonego”, można domniemywać́, iż z tego samego powodu zarządzenie przerwy określonej w § 3e art. 250 k.p.k. będzie niezwykle rzadkie. Tym samym ustawodawca doprowadził do niedopuszczalnej sytuacji ograniczenia, a wręcz pozbawienia podejrzanych kluczowego elementu prawa do obrony – kontaktu z obrońcą. Co więcej, ustawodawca nie definiuje co rozumie pod słowami „zakłócenie prawidłowego przebiegu posiedzenia”.

Czytaj też: HFPC: E-posiedzenia aresztowe naruszą konwencję praw człowieka>>

Luzowanie obostrzeń tylko dla wybranych

Dosyć zaskakujące pozostaje wprowadzanie posiedzeń aresztowych w trybie online w momencie, gdy teoretycznie wszystkie inne obszary życia społecznego wracają̨ na dawne tory. Jeżeli przez okres lockdownu, czyli zamknięcia gospodarki oraz ograniczenia pracy administracji publicznej i sądów, posiedzenia te odbywały się osobiście, jako że przez prezesów sądów uznawane były za sprawy pilne, to implementowanie zmian w chwili obecnej jest bezzasadne.

Zmiany te mogą̨ natomiast zostać wykorzystane jako furtka do ograniczania praw osób podejrzanych i stosowania tymczasowego aresztowania na jeszcze szerszą skalę. W dalszym ciągu mówimy o najsurowszym środku zapobiegawczym, więc przy wprowadzaniu zmian legislacyjnych, które jego dotyczą̨, wymagana jest szczególna rozwaga. Sądy mają niewielkie doświadczenie z prowadzeniem posiedzeń online. Powstaje również pytanie o zabezpieczenie łączy, które będą wykorzystywane. Czy w dobie licznych ataków hakerskich, jak chociażby ataku na dane gromadzone przez KSSiP, potrzebujemy kolejnego poligonu doświadczalnego?

O ile zasadnym pozostaje postulat modernizacji wymiaru sprawiedliwości w kontekście wykorzystywania nowych technologii, bardziej słusznym rozwiązaniem na początek wydawałaby się̨ chociażby digitalizacja akt sprawy i zapewnienie realnego dostępu do nich dla obrońców w trybie online również na etapie postępowania przygotowawczego. Oznaczałoby to koniec fizycznego robienia fotokopii lub zdjęć dokumentów.

Autorka: apl. adw. Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR)