Uchwałę w tej sprawie przyjęła niedawno Naczelna Rada Adwokacka. Autorami propozycji jest adwokat Przemysław Rosati i adwokat Jerzy Lachowicz, dziekan ORA w Wałbrzychu. Mają reprezentować adwokaturę w Senacie. 

Czytaj: Kolejna "tarcza" pozwoli na niekonstytucyjne areszty on-line>>

Zgoda na kontakt telefoniczny - bezterminowo

Chodzi o dodanie do art. 217 po par. 2 „ par. 2a”. Zgodnie z nim jeżeli tymczasowo aresztowany ma ustanowionego obrońcę, organ, do którego dyspozycji pozostaje na wniosek tego obrońcy, przesyła niezwłocznie do dyrektora  aresztu śledczego,  w  którym  przebywa  tymczasowo  aresztowany, zarządzenie o bezterminowej zgodzie na korzystanie przez niego z aparatu telefonicznego w celu utrzymywania kontaktu z obrońcą. 

Zobacz procedurę w LEX: Udzielanie zgody na widzenie z tymczasowo aresztowanym >

Taka zgoda miałaby być skuteczna do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, także w przypadku zmiany  w toku postępowania organu, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje lub jednostki penitencjarnej, w której wykonywane jest tymczasowe aresztowanie. Po ustaniu stosunku obrończego organ z  urzędu  wydawałby zarządzenie o jej uchyleniu i niezwłocznie zawiadamiałby o tym dyrektora aresztu śledczego.

Czytaj w LEX: Ograniczenia porozumiewania się oskarżonego tymczasowo aresztowanego z obrońcą >

 


W interesie osób aresztowanych 

To nie pierwsza propozycja w tym zakresie. Jeden projekt - również autorstwa adwokatów Rosatiego i Lachowicza, jest już w Senacie. Prawo.pl pisało o inicjatywie w styczniu. Zakłada zmianę art. 215 Kkw, zgodnie z którym osoba tymczasowo aresztowana ma prawo do porozumiewania się z obrońcą, pełnomocnikiem, oraz że ma mieć umożliwione przygotowanie się do obrony.  

Ma to nastąpić poprzez dodanie do tego artykułu paragrafu 3. Zmierza on do tego by organ w dyspozycji którego pozostaje aresztowany (sąd lub prokuratura), "w momencie powzięcia informacji o ustanowieniu obrońcy", przesyłał niezwłocznie z urzędu do dyrektora aresztu śledczego, zarządzenie o zgodzie "na wielokrotne widzenie tego obrońcy z tymczasowo aresztowanym". 

- To dwie kwestie istotne z punktu widzenia osadzonego i z punktu widzenia obrońcy. Zresztą przekładają się również na sposób organizacji pracy adwokata i możliwość nieskrępowanego barierami technicznymi czy administracyjnymi wykonywania obowiązków i świadczenia pomocy prawnej – mówi Rosati.

 W petycji, która ma trafić do Senatu, wskazano że jej celem jest zapewnienie osobom tymczasowo aresztowanym realizacji  prawa do porozumiewania się z obrońcą. Co - czytamy - jest elementem prawa do obrony wynikającego z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, art. 48 ust. 2 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 3 lit. b i c Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 14 ust. 3 lit. b i d Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, jak również z treści 18 zasady Zbioru zasad mających na celu ochronę  wszystkich osób poddanych jakiejkolwiek formie aresztowania bądź uwięzienia – rezolucja  Zgromadzenia Ogólnego ONZ 43/173 z 9 grudnia 1988 r.

Czytaj w LEX: Tarcza 3.0 - rozwiązania prawne dla pełnomocników i sędziów >

- Obecna propozycja, to kolejna naszego autorstwa, która ma poprawić sytuację osadzonych, tymczasowo aresztowani. Chodzi o zapewnienie im pełnej realizacji prawa do obrony, by nie było barier czysto technicznych, które mogą to prawo ograniczać. Z drugiej strony chodzi też o to by adwokaci mieli ułatwienie w świadczeniu pomocy prawnej i nie musieli składać kolejnych wniosków w tym samym przedmiocie. To są tak naprawdę dodatkowe rzeczy, które mogą utrudniać kontakt z klientem i wykonywanie zawodu – mówi Rosati.

Kontakty z aresztowanym limitowane

Prawnicy wielokrotnie wskazywali, że w praktyce kontakty aresztowanego z obrońcą są limitowane - głównie z powodu barier technicznych i różnego rodzaju problemów z udzielaniem każdorazowo zezwolenia na widzenie z tymczasowo aresztowanym.

- Istotny problem pojawia się wtedy gdy siedziba sądu lub prokuratury, czyli organu, w dyspozycji którego pozostaje aresztowany, jest w innej miejscowości niż areszt. Czasem może to być kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt kilometrów. I jeśli potrzeba pilnego kontaktu klienta z obrońcą, to ten obrońca musi jeździć przykładowo do danego sądu, uzyskać zezwolenie na widzenie i potem wrócić by zobaczyć się z klientem. To wyklucza szybki kontakt - mówił dziekan Lachowicz.

Czytaj: Aresztowany bez szans na widzenia, nawet on-line>>

Rosati podaje przykład ze swojej praktyki.  - Klient chciał się ze mną skontaktować telefonicznie i nie mógł, bo na skutek złożonego zażalenia stracił możliwość wykonywania połączeń telefonicznych, bo przestał być w dyspozycji sądu okręgowego, który to zezwolenie wydał. Akta zostały przekazane do sądu apelacyjnego, sąd apelacyjny stał się właściwy do decydowania o jego sytuacji procesowej w areszcie. Efekt - czasami kilka dni opóźnienia w kontakcie z klientem. To jest zbędną i nieproporcjonalną barierą.  Chodzi nam więc o jednolite ustawowe rozwiązanie tego problemu – wskazuje adwokat .

COVID-19 problemy uwypuklił

Z powodu koronawirusa kontakty z aresztowanymi zostały mocno ograniczone. W kwietniu m.in. RPO informował, że część zakładów karnych wprowadziło jako ich warunek przedstawienie przez prawnika - adwokata, radcę prawnego zaświadczenie o stanie zdrowia. Miał je wystawiać lekarz. - Co do zasady jest to obecnie praktycznie niemożliwe i nieuzasadnione - mówiła dr Hanna Machińska zastępczyni RPO. 

Sprawę podnosiły też poszczególne okręgowe izby adwokackie. RPO zwracał uwagę na jeszcze jeden problem. Praktyczne uniemożliwienie w czasie epidemii, kontaktów aresztowanych z bliskimi. Chodzi o kontakty online - czyli m.in. przez komunikatory internetowe. 

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie sądów i wymiaru sprawiedliwości w obliczu koronawirusa >

W tej sprawie pismo do ministra sprawiedliwości wystosował Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na wniosek adwokata Patricka Wilhelmsena, by znowelizować przepis art. 247 Kodeksu karnego wykonawczego - dotyczący tymczasowych ograniczeń lub zakazów wobec osadzonych i w zakładach i w aresztach śledczych, wprowadzonych ze względów sanitarnych lub zdrowotnych albo poważne zagrożenie bezpieczeństwa. 

Adwokat dostrzegł szczególną sytuację osób tymczasowo aresztowanych, które z uwagi na wstrzymanie realizacji widzeń w jednostkach penitencjarnych, podyktowane koniecznością zapobiegania szerzeniu się epidemii COVID-19, mają również ograniczone możliwości podtrzymywania więzi rodzinnych. Zaproponował by w przypadku podjęcia przez dyrektora jednostki penitencjarnej decyzji o ograniczeniu lub zakazie widzeń, osoby tymczasowo aresztowane, po uzyskaniu zgody organu dysponującego,  miały możliwość kontaktów z bliskimi za pośrednictwem systemów łączności internetowej m.in. komunikatora Skype.

 


Kontakt przez Skype utrudnia postępowanie

Stanowisko w sprawie propozycji adwokata wydał dyrektor Departamentu Legislacyjnego Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości. Podkreślono w nim, że umożliwienie osobom tymczasowo aresztowanym korzystania z systemów łączności stoi w sprzeczności z celem wykonywania tymczasowego aresztowania, jakim w myśl art. 207 Kkw jest zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego. 

- Obecny stan rozwoju epidemii nie pozwala ocenić, na jaki czas byłoby możliwe, a jednocześnie uzasadnione, wprowadzenie proponowanych przez adwokata rozwiązań. Ponadto, czasowe wyłączenie możliwości realizacji widzeń osób pozbawionych wolności z bliskimi, nie wyklucza możliwości utrzymania przez osoby tymczasowo aresztowane kontaktu z rodziną za pomocą innych, dostępnych form komunikacji - uzasadniono. 

Zwrócono także uwagę na fakt, iż wprowadzenie takiego rozwiązania wiąże się m.in. z dodatkowymi kosztami, które Służba Więzienna musiałaby ponieść, by wyposażyć jednostki w odpowiednie urządzenia, umożliwiające realizację widzeń "online".