Webinar AI w pracy prawnika: 6 błędów, które mogą kosztować utratę klienta, naruszenie RODO lub odpowiedzialność zawodową Ekspertka: dr Gabriela Bar  24 września | 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Trybunał jak linia melodyczna, pełen dysonansów

Trybunał Konstytucyjny spełnił ogromną rolę w budowaniu fundamentów państwa prawa. Jednak obecna sytuacja jest kryzysowa - koalicja rządząca nie naprawa błędów poprzedniej, a Trybunał dokonał "dramatycznego odwrotu" od dotychczasowej linii orzeczniczej. Ślubowanie sędziego TK obrosło doktryną, a zdaniem wielu prawników tego ślubowania mogłoby w ogóle nie być. Wymaga to zmiany, podobnie jak zasady wejścia w życie orzeczeń TK czy ustalanie składów orzeczniczych - m.in. takie wnioski płyną z dyskusji podsumowującej 40-lecie TK.

trybunal konstytucyjny budynek
Źródło: trybunal.gov.pl

Obchody 40-lecia Trybunału Konstytucyjnego zdominował spór, który wokół tej instytucji toczy się od dłuższego czasu. Rocznicowe uroczystości i konferencje odbywały się w dwóch różnych miejscach: w siedzibie TK i w Krajowej Radzie Sądownictwa, która od 15 maja 2025 r. ma nowy” sędziowski skład.  

W konferencji w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa wzięli udział byli Prezesi TK:  Andrzej Zoll, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki oraz prof. Ewa Łętowska i prof. Piotr Tuleja, sędziowie TK w stanie spoczynku. Uczestnicy wskazywali, że takie rocznice sprzyjają podsumowaniu osiągnięć i kreśleniu planów na przyszłość, a niestety, w przypadku polskiego sądu sprawa nie jest to łatwe. Zwracano uwagę, że osiągnięcia Trybunału do 2015 r. są niekwestionowane, ale w ostatnim dziesięcioleciu Trybunał Konstytucyjny traci swój prestiż i znaczenie jako strażnik konstytucji, a toczące się wokół niego spory wpływają na ocenę ważności rozstrzygnięć i zaufanie obywateli do nich, ale także na miejsce Trybunału w systemie organów państwa. 

Czytaj: Nawrocki: Rozwiązaniem kryzysu wokół TK nie jest zastępowanie jednych wpływów politycznych innymi>>

W obronie państwa prawa

Prezes pierwszego Trybunału Konstytucyjnego w latach 1993–1997  prof. Andrzej Zoll nawiązał do historii. Wspominał o sprawnym rozpoznaniu przez TK 12 ustaw z pakietu reformy Balcerowicza. Mówił też o ówczesnych bardzo dobrych stosunkach międzynarodowych z innymi trybunałami. – Granica, co jest państwem prawa, a co nie - była bardzo łatwa do przekroczenia – wskazał profesor i podkreślił, że w pełnieniu swoich obowiązków sędziowie I kadencji nie naruszyli zasad państwa prawa.  

Prof. Zoll nawiązał również do kontrowersyjnego wyroku z 1997 roku w sprawie o niedopuszczalności aborcji przez kobietę w trudnej sytuacji społecznej. Wówczas orzeczono, że dopuszczenie do aborcji na podstawie sytuacji społecznej kobiety jest niedopuszczalne na podstawie prawa, co było bardzo trudne – przyznał.

Czytaj: Marszałek Sejmu oczekuje od prezydenta niezwłocznego przyjęcia ślubowania od Macieja Berka>>

 „Nowi” sędziowie w TK będą mieli większość, ale mogą być kwestionowani jak dublerzy>>

 Rząd może próbować, ale posłowie raczej nie mogą "zagłodzić" Trybunału>>

Maciej Berek wybrany przez Sejm na nowego sędziego TK>>

Prof. Haczkowska: Nowy sędzia TK powołany w miejsce dublera? Mogą być wątpliwości dot. statusu>>

Sędzia TK, wybrany we wrześniu przez Sejm, może być kolejnym dublerem?>>

Czas uspokojenia i destrukcji

Prof. Marek Safjan, prezes TK w latach 1989–2006 wskazał, że historię TK można porównać do linii melodycznej, pełnej dysonansów i wstrząsów, ale i uspokojenia. Dokonał klasyfikacji okresów trybunalskich. Od 1989 roku do 1997 r. był to okres heroiczny, TK tworzył zręby demokratycznego państwa, bo jeszcze nie było konstytucji. Art. 1 obowiązującej Konstytucji był fundamentalny (stanowił, że Polska jest demokratycznym państwem prawa). Wtedy pojawiły się kierunki wykładni i ostatecznie Trybunał zagwarantował sobie ostateczność orzeczeń. Następny okres – to stosowanie nowej Konstytucji z nową grupą sędziów powołanych w 1997 roku. Zbiegło się to z powstaniem skargi konstytucyjnej i z orzeczeniem o relacjach z Unią Europejska oraz o europejskim nakazie aresztowania.

- Trybunał zachował proporcjonalność i równowagę rozstrzygnięć. Trzeci okres do 2016 r. – rozpoczęły się napięcia związane z układem politycznym, mające na celu odwrócenie kierunków transformacji ustrojowej i zmiany systemu.  To czas, gdy pojawiły się próby narzucenia kontroli nad mediami publicznymi i komisji śledczej, a także – spory kompetencyjne między prezydentem a premierem. To jest czas, gdy TK podejmuje orzeczenia o traktacie Lizbońskim. Następny okres 2017-2026 r. – to czas destrukcji, niszczenia Trybunału, podporzadkowanie politycznej kontroli, następuje odwrót od dotychczasowego dorobku. Pojawiają się elementy zastraszania sędziów aktywnych i w stanie spoczynku poprzez otwieranie postępowań dyscyplinarnych – akcentował prezes Safjan.

Czytaj też w LEX:

Czy warto  więc utrzymywać sądownictwo konstytucyjne – pytał prof. Safjan. – Jakie zmiany są potrzebne? – Rola tego sądu jest fundamentalna dla państwa prawnego i musi być ta rola TK zachowana. Z perspektywy czasu - musimy zauważyć konstytucjonalizację wykładni i stosowania prawa – wskazywał. – Zmieniła się perspektywa: Konstytucja to nie ornamentyka, teoria. ale zmieniono praktykę funkcjonowania systemu prawnego. To nie system oparty o decyzje większości parlamentarnej. Większość parlamentarna nie może decydować o wszystkim i to był przełom w orzecznictwie TK. – Orzecznictwo tworzyło trop dla praw podstawowych i odniesienie do prawa europejskiego – mówił prof. Safjan. – Bez Trybunału bylibyśmy w znacznie gorszym położeniu. Gdzie bylibyśmy bez ram prawnych funkcjonowania w UE i bez orzeczeń ważnych dla praw obywatelskich, praw lokatorów? Gdyby funkcjonował autentyczny sąd konstytucyjny nie doszłoby do wielu negatywanych procesów w systemie, które mogliśmy obserwować w ostatnich ośmiu latach, gdy niszczono procesy transformacyjne.

Zdaniem prof. Safjana rozproszona kontrola konstytucyjności dokonywana przez sądy powszechne nie wystarczy, m.in. ze względów metodologicznych.

- Musimy wrócić do idei, pozwalającej na określenie zasad powoływania sędziów TK. Ogromne znaczenie miałyby dwa elementy: kwalifikowana większość przy wyborze i sformułowanie precyzyjnych zasad merytorycznych dla kandydatów – stwierdził. Powinno się zmienić zasady wejścia w życie orzeczeń TK oraz ustalanie  składów orzeczniczych w TK. Wskazane by było - wydłużenie kadencji sędziów do 12 lat – jako czynnik stabilizujący.

Wierzę głęboko w postawy nowych sędziów, które mogą być początkiem poprawy sytuacji – zakończył prezes Safjan.

Czytaj też w LEX: Znaczenie trójpodziału władzy dla wymiaru sprawiedliwości >

 

Czym jest ślubowanie sędziowskie?  

Prezes Bohdan Zdziennicki rozpoczął swoją kadencję w 2000 roku, gdy ustawa zasadnicza już była uchwalona. – Trzeba maksymalnie odpolitycznić TK, a sędziowie mają podlegać tylko przepisom Konstytucji, a kierować się zasadami uczciwości  – twierdził prezes.  Czynnik ludzki ma decydujące znaczenie i stosowanie wartości zawartych w prawie: od sędziów wymaga się odwagi i niezłomności. Prezes Zdziennicki nawiązał do ślubowania sędziów wobec społeczeństwa w sytuacji zagrożenia dla struktur demokratycznych, że będzie przestrzegać wartości konstytucyjnych.  A więc wartość mają moralno-etyczne względy. Oświadczenie sędziego złożone wobec społeczeństwa jest aktem najważniejszym. A wobec innej osoby – ślubowanie ma wartość ceremonialną.  

- Uważam, że z Konstytucji i z przysięgi wynika nie tylko prawo, ale i obowiązek sędziego domagania się przestrzegania zasad państwa prawnego, nie tylko kiedy one są łamane, ale gdy próbuje się je naruszyć poprzez czynności pozorne i chytre wybiegi – podkreślił prezes Zdziennicki.

Sędzia Jerzy Stępień, prezes TK w latach 2006–2008, wspomniał w swoim wystąpieniu o początkach tworzenia sądu konstytucyjnego i dorobku ”Solidarności”.  – Sytuacja z Trybunałem jest dramatyczna, obecna koalicja nie naprawa błędów poprzedniej – wskazał. Tworzy się na bieżąco doktryna prawna, pozwalająca na podejmowanie decyzji. Ślubowanie sędziego obrosło doktryną, zdaniem wielu prawników tego ślubowania mogłoby w ogóle nie być. W tej sytuacji nasze środowisko powinno wypracować koncepcję – akcentował prezes w kontekście wejścia do TK kolejnego sędziego. W tej sprawie mamy precedens, gdy wybrana sędzia budziła wątpliwości prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent powiedział wtedy, że nie ma kompetencji do badania wyboru sędziego TK.  Następnie Trybunał orzekł, ze jedyny organ który może wyjaśnić problem to jest Trybunał w postępowaniu dyscyplinarnym – dzielił się uwagami prezes Stępień.

Czytaj też w LEX: Co wymaga zmiany w procedurze wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Polsce? >

Prof. Ewa łętowska oraz prof. Piotr Tuleja sędziowie TK w stanie spoczynku odnosili się do dialogu TK z trybunałami europejskimi. Padały słowa o rebelii wobec prawa unijnego i dialogu głuchych. A także o tym, że orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zastąpiło polski trybunał. 

 

Przejmowanie przez polityków TK nie jest rozwiązaniem kryzysu?

List prezydenta Karola Nawrockiego został natomiast odczytany podczas uroczystości w TK.  Zaznaczył w nim, że „kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi”.

- Odpowiedzialność za autorytet tej instytucji ponoszą wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego, niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili. Polska potrzebuje Trybunału Konstytucyjnego silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Potrzebuje sędziów, których wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym – wskazał.

Dodał, że nie można zaakceptować bezprawia wymierzonego w Trybunał Konstytucyjny.

- Nie możemy jednak również zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać. Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej – podkreśla.

Czytaj też w LEX: Przyszłość sądownictwa konstytucyjnego w Polsce >

Polecamy książki prawnicze