LEX Aplikant z Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dr Gabriel-Węglowski: Projekt Prawa o ustroju prokuratury daje szansę na odpolitycznienie prokuratury

Projekt Prawa o ustroju prokuratury zawiera zmiany, które mają charakter ewolucyjny, a czasem wręcz rewolucyjny w stosunku do obecnych rozwiązań. Można dyskutować o pewnych szczegółach, a nawet o pewnych kierunkach, ale krytycy, o hejterach nie wspominając, którzy mówią, że prowadzi donikąd, jest antyprokuratorski i antypracowniczy, opowiadają totalne bzdury. Zwłaszcza że sami nie proponują absolutnie nic konstruktywnego, nowoczesnego i całościowo regulującego przyszłość prokuratury. Komisja pracowała, oni wciąż głównie wyżywają się w social mediach. Zazdroszczę nadmiaru wolnego czasu – mówi prokurator dr Michał Gabriel-Węglowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury.

michal gabriel weglowski

Patrycja Rojek-Socha: Panie Prokuratorze, jedną z istotnych zmian, które zakłada projekt Prawa o ustroju prokuratury, jest rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. To gwarancja odpolitycznienia prokuratury?

Michał Gabriel-Węglowski: Rozdzielenie tych funkcji to nie jest gwarancja odpolitycznienia, lecz jeden z niezbędnych warunków do tego. Od wielu lat słyszę ze strony obozu obecnie sprawującego władzę, że odpolitycznienie prokuratury jest jednym z jego priorytetów. Nasz projekt, w mojej ocenie, dobrze to reguluje. Jeśli są osoby, które uważają, że rozdział nie jest potrzebny, powinny wziąć pod uwagę, że co kilka lat mogą znaleźć się w środku politycznych rozgrywek, szarpane przez obóz polityczny, który będzie miał w danym momencie przewagę, a swych rękach dyspozycyjnych prokuratorów.

Czytaj: Sejm za zgodą Senatu powoła prokuratora generalnego? Może być problem z kandydatami>>

Projekt nowej ustawy prokuratorskiej na biurku ministra, ewaluacje i jednolity status prokuratora>>

Proponują Państwo, by ostatecznego wyboru prokuratora generalnego dokonywał Sejm za zgodą Senatu, bezwzględną większością głosów. Czyli tak naprawdę wybierać go będzie na sześcioletnią kadencję większość rządząca?

Nie ma modelu idealnego. Można wyobrazić sobie kilka innych, na przykład indywidualny wybór przez Prezydenta RP, ale wtedy również pojawią się wątpliwości. Czy osobę z tak rozległymi kompetencjami i mającą tak istotne znaczenie z punktu widzenia państwa oraz interesu obywateli powinna wybierać jedna osoba, a poza tym, czy to mieściłoby się w konstytucyjnej pozycji prezydenta? Innym rozwiązaniem mogłyby być wybory powszechne przez prokuratorów, ale wtedy z kolei pojawiłby się zarzut kastowości prokuratury i jej wyalienowania jako czwartej, czy piątej władzy.

Wybraliśmy więc taki model, który w naszej ocenie, mimo związku z czynnikiem politycznym, ale jednak z mocnym demokratycznym mandatem, daje szansę na częściowe uwolnienie od polityki. Także dlatego, że wybór Sejmu musi zostać zatwierdzony przez Senat, a kadencja prokuratora generalnego nie będzie pokrywać się z parlamentarną. Do tego dochodzą merytoryczne kryteria dla kandydatów.  

Czytaj też w LEX: Czy prokuratura w Polsce powinna stać się organem konstytucyjnym? >

Krajowa Rada Prokuratorów ma być odpowiedzialna za wyłonienie trzech kandydatów i przedstawienie ich marszałkowi Sejmu. Będzie dawać rękojmię apolityczności?

Tak, bo proponujemy również, że spośród 15 członków Rady aż 10 prokuratorów będzie wybieranych przez środowisko prokuratorskie w wyborach powszechnych, a jeden przez prokuratorów Zgromadzenia Prokuratury Generalnej. Zmniejszyliśmy też udział czynnika politycznego w KRP poprzez brak posłów i senatorów. W istocie tylko dwóch członków KRP będzie miało źródło „polityczne”, to znaczy przedstawiciel Prezydenta RP oraz reprezentant ministra sprawiedliwości.

Czytaj też w LEX: Oddając głos prokuratorom: opinie prokuratorów co do przyszłego ustroju prokuratury – badanie empiryczne >

W projekcie utrzymała się też, budząca już wcześniej dyskusję, propozycja spłaszczenia struktury prokuratury, a konkretnie likwidacji prokuratur regionalnych. Adwersarze podnoszą, że będzie to ze szkodą np. dla wielowątkowych postępowań gospodarczych, mają też obawy dotyczące wynagrodzeń prokuratorów i wskazują na odejście od struktury sądowej. Obawy są niezasadne?

Zdecydowanie, pisałem już o tym nie raz szeroko. Struktura prokuratury nie ma nic wspólnego ze strukturą sądów w aspekcie wynagrodzenia. Prokuratorzy nie stracą pod względem wynagrodzenia, a wręcz zyskają, bo proponujemy jednolity status prokuratora. Otwieramy prokuratorom z dzisiejszych „rejonów” i „okręgów” dostęp do wyższych stawek pensji wraz z nabywaniem stażu i co najmniej przyzwoitym poziomem pracy.

Prokuratury regionalne są całkowicie zbędne. Mieszczą się w tych samych miastach, gdzie konkretne prokuratury okręgowe i wykonują merytorycznie tę samą pracę. Za to służą sztucznemu różnicowaniu prokuratorów i były przydatne do rozbudowanego, ale całkowicie dysfunkcyjnego nadzoru służbowego, do rozmywania odpowiedzialności za decyzje. Do sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych chodzą zarówno prokuratorzy z prokuratur regionalnych, jak i okręgowych czy rejonowych. Jeśli chodzi o obecnych prokuratorów prokuratur regionalnych, czyli także o mnie, to – o czym powinny zdecydować przyszłe przepisy wprowadzające i przejściowe - będą pracować dalej po prostu jako prokuratorzy na szczeblu okręgowym, a niektórzy pewnie, jak dziś, w Prokuraturze Generalnej, z zachowaniem wypracowanego już wynagrodzenia i ze stosownym dodatkiem związanym ze szczeblem pracy, jak to przewiduje projekt.

 

Pojawiały się też głosy, że może to posłużyć do wewnętrznych rozliczeń.

Każda reforma może zostać wykorzystana do wewnętrznych rozliczeń. A w 2016 r. i później nie było rozliczeń i skandalicznych decyzji, korzystających z ustawowych przepisów? Na przykład, stalinowski wręcz w duchu przepis o możliwości przymusowej sześciomiesięcznej delegacji prokuratora w dowolne miejsce w kraju. Poza tym owe rozliczenia to nie kwestia przepisów tego projektu, tylko wspomnianych przepisów wprowadzających i przejściowych. Te zaś mogą powstać, jeśli zapadnie decyzja polityczna o procedowaniu projektu głównego. Inaczej nie ma sensu ich tworzyć, szkoda czasu i sił.

Obecnie prokuratura nie działa tak, jak powinna. Jest dysfunkcyjna i zdezorganizowana. Mamy więc zostawić wszystko tak, jak jest, czy coś konkretnie zmienić?

Czytaj też w LEX: Czas pracy prokuratora a standardy unijne. Analiza znaczenia wyroku TSUE z 30.10.2025 r. w sprawie C-373/24 dla polskiego porządku prawnego >

A co z prokuraturami rejonowymi?

Nic. To znaczy, zostają, oczywiście. Projekt dąży jedynie do tego, by po pierwsze stworzyć możliwości do komasowania ich w większe jednostki. „Rejony” o liczebności kilku prokuratorów (są nawet dwuosobowe) nie mają kompletnie sensu jako samodzielne jednostki. Powinny być wydziałami w ramach większej i bardziej autonomicznej – niż obecnie w stosunku do prokuratur okręgowych - prokuratury rejonowej. To da szefom większy manewr kadrowy pod względem przydzielania prokuratorów do spraw, w których chcą się specjalizować oraz ułatwi organizację dyżurów prokuratorskich. Docelowo – to wymaga także zmian w k.p.k. – „rejony”, przynajmniej merytorycznie, powinny stać się takimi mniejszymi „okręgami”, skupiającymi się na prowadzeniu poważniejszych spraw (bez dochodzeń) i na pracy oskarżycielskiej w sądzie.

Czytaj też w LEX: Prokurator jako pracownik, prokuratura jako pracodawca >

Ewaluacja i oceny. Dwie negatywne oceny przy tzw. ewaluacji kompleksowej będą mogły prowadzić do odwołania prokuratora. To nie jest zbyt restrykcyjne?

Zacznijmy od tego, że zakładamy trzy rodzaje ewaluacji, przy czym dwie dotyczące wszystkich prokuratorów: uproszczoną i kompleksową, a trzecia dotyczy osób pełniących funkcje zarządcze. Co bardzo istotne, mówimy o procedurach wieloletnich, zwłaszcza tych powszechnych. Na „wylot” z pracy w trybie ewaluacyjnym trzeba będzie się solidnie natrudzić i być odpornym na wiele szans poprawy. Oceny bazować mają na różnych kryteriach, z odpowiednimi procedurami odwoławczymi do KRP, a także do sądu. Jednocześnie nie tworzymy żadnych wydziałów do tych działań w prokuraturach, jak to było w latach 2010-2016, kiedy taki absurd istniał. Wystarczy poczytać projekt z minimum zrozumienia, by widzieć, że to zupełnie inny model. Wprowadzamy cały system mechanizmów, z jednej strony służących temu, by w prokuraturze pracowali ludzie, którzy rzeczywiście wykonują swoją pracę dobrze lub przynajmniej przyzwoicie, a z drugiej gwarantujących maksymalnie sprawiedliwą ewaluację. Dlaczego mielibyśmy dopuszczać do tego, by pracowali prokuratorzy, które kompletnie się do tego nie nadają lub lekceważą swoje obowiązki? Oczywiście sprawy potrafią się mocno różnić. Są postępowania wieloletnie, wieloosobowe i wielowątkowe, ale zaprojektowany przez nas system przewiduje takie sytuacje. W każdej firmie pracownicy są oceniani. Nie jest to nic niezwykłego. To jakaś paranoja, że część prokuratorów, zwłaszcza niektórzy głośni w mediach społecznościowych, z gruntu odrzucają jakiekolwiek koncepcje ocen. Najlepiej brać pieniądze co miesiąc i za nic nie brać odpowiedzialności. Osobliwa filozofia…

Zapytam jeszcze raz: jakiej prokuratury chcemy, jakiej chcą obywatele? Takiej z ludźmi, którzy się do tego nie nadają, czy z profesjonalistami? Jak możemy dopuszczać do sytuacji, w której obywatel z podatków płaci porządną pensję komuś, kto nic sensownego nie robi, nie przykłada się do pracy, a mimo to nie można go usunąć ? W każdej zdrowej, efektywnej firmie słabego pracownika się zwalnia, a stawia na osoby, które się sprawdzają. Niestety są przypadki prokuratorów, którzy nijak nie pasują do tej służby. Nie zdobyli odpowiedniego warsztatu, są leniwi, nie chcą się szkolić, ani rozwijać, nie potrafią podejmować decyzji, albo podejmują durne. Dotychczasowa praktyka postępowań dyscyplinarnych nie daje realnej możliwości ich usunięcia. Dalej mogą zarabiać dobre pieniądze, a jednocześnie psuć pracę i wizerunek dobrych prokuratorów oraz narażać obywateli na problemy, a nawet niszczyć ludzkie życia.

Obowiązki prokuratora zawieszonego w czynnościach – kilka uwag wokół art. 150 par. 1 zd. 2 ustawy Prawo o prokuraturze - czytaj w LEX >

Zmiany dotyczą też postępowań dyscyplinarnych. Co jest w tym zakresie najważniejsze?

Generalnie, naszym celem jest uporządkowanie przepisów, próba wyeliminowania przynajmniej części istotnych luk, które obecnie występują w tych przepisach oraz usprawnienie i przyspieszenie postępowań. Przykładowo tylko, bo to naprawdę wiele korekt i nowości, chodzi m.in. o skończenie z długotrwałymi, wieloletnimi zawieszeniami prokuratorów w czynnościach służbowych. Mowa o sytuacji, w której prokurator otrzymuje wynagrodzenie, czasami nawet w pełnej wysokości, a nie świadczy żadnej pracy. W najbardziej niedorzecznych przypadkach słyszałem o odsunięciach od obowiązków trwających blisko 20 lat, a na pewno kilkanaście. Dlatego nasz projekt wprowadza sztywne, relatywnie krótkie terminy, z bardzo nielicznymi wyjątkami. Cel jest taki, aby organy dyscyplinarne sprawnie prowadziły i kończyły postępowania, co leży zarówno w interesie prokuratury, jak i obywateli.

Czytaj też w LEX: Rola prokuratora w systemie AML/CFT. Uwagi na tle przepisów ustawy AML >

Czy to będzie wymagać zmian kadrowych w pionie dyscyplinarnym, specjalizacji, a może cyfryzacji?

Powtórzę, cała część dyscyplinarna została tak ukształtowana, by te postępowania możliwie najbardziej usprawnić i przyspieszyć, bez ograniczania prawa prokuratora do obrony, a nawet zwiększając je. Tak, proponujemy w tym zakresie istotne korzystanie z osiągnięć współczesnej cyfryzacji, zwłaszcza na płaszczyźnie uczestnictwa w rozprawach i posiedzeniach, łącznie z członkami składu orzekającego sądu dyscyplinarnego.

Czytaj też w LEX: Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratora >

Co, w ocenie Pana Prokuratora, jest najważniejsze z punktu widzenia prokuratury?

Na pewno wymienię tutaj:  usamodzielnienie prokuratora generalnego, autonomię budżetową prokuratury, maksymalne odcięcie jej od polityki i wzmocnienie samorządu prokuratorskiego; zracjonalizowanie struktury prokuratury od rejonu po centralę, zdecydowane ograniczenie tzw. nadzoru oraz powrót do kadencyjności szefów jednostek prokuratury;  wprowadzenie jednolitego statusu prokuratora, zdecydowane ograniczenie „delegacjozy”, poszerzenie indywidualnej niezależności prokuratora, wspomnianą poprawę procedur dyscyplinarnych; polepszenie sytuacji socjalno-zarobkowej asystentów prokuratorów i urzędników prokuratury.

Na tym ostatnim bardzo mi zależy. Osobiście dla mnie bardzo ważna jest także przebudowa pionu przestępczości zorganizowanej w pion bezpieczeństwa państwa, zwalczający przestępczość krytyczną. Generalnie projekt zawiera mnóstwo zmian, które mają charakter ewolucyjny, a czasem wręcz rewolucyjny w stosunku do obecnych rozwiązań. Można dyskutować o pewnych szczegółach, a nawet o pewnych kierunkach, ale krytycy, o hejterach nie wspominając, którzy mówią, że ten projekt prowadzi donikąd, jest antyprokuratorski i antypracowniczy, opowiadają totalne bzdury. Zwłaszcza że sami nie proponują absolutnie nic konstruktywnego, nowoczesnego i całościowo regulującego przyszłość prokuratury. Komisja pracowała, oni wciąż głównie wyżywają się w social mediach. Zazdroszczę nadmiaru wolnego czasu.  Pozytywnie odbieram natomiast, nie odbierając im prawa do konstruktywnej krytyki, wczorajsze wypowiedzi w Prawo.pl prokuratorów dr. Piotra Turka, że projekt Komisji jest propozycją poważną i przemyślaną orąz dr. Piotra Kosmatego, który także dostrzega korzystne rozwiązania.

 

 

Polecamy książki prawnicze