Lex ODO Oferta specjalna
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Marszałek Sejmu oczekuje od prezydenta niezwłocznego przyjęcia ślubowania od Macieja Berka

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oczekuje, że prezydent Karol Nawrocki niezwłocznie przyjmie ślubowanie od ósmego nowego sędziego TK Macieja Berka. Kancelaria Sejmu w liście skierowanym do niego wskazuje, że kwestionowanie prawidłowości wyboru przez Sejm sędziego TK „nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach”. W ubiegłym tygodniu Kancelaria Prezydenta RP wysłała pismo do Kancelarii Sejmu z pytaniami dotyczącymi okoliczności formalnego procedowania kandydatury ósmego sędziego TK. Chodzi m.in. o weryfikację jego stażu pracy jako radcy prawnego.

trybunal konstytucyjny
Autor: Adrian Grycuk | Prawa autorskie: CC BY-SA 3.0 pl

Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, był również szefem Stałego Komitetu Rady Ministrów. 4 września br. został wybrany przez Sejm na ósmego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura została zgłoszona przez posłów klubu KO i spotkała się z wieloma głosami krytycznymi, również ze strony prawników. Przypomnijmy, że w jego sprawie pod koniec sierpnia stanowisko przyjęło dziewięć organizacji: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski/Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Zaapelowały do doktora o rezygnację z kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a do Sejmu o wybór kandydata, który nie pozostaje w tak bliskim związku z władzami politycznymi kraju, w procedurze zapewniającej stopniową odbudowę zaufania do Trybunału.

Czytaj: „Nowi” sędziowie w TK będą mieli większość, ale mogą być kwestionowani jak dublerzy>>

O co chodzi z kwestiami formalnymi?

Dyskusja wśród prawników toczy się też wokół tego, czy dr Berek spełnia warunki do tego, by zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z art. 3 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego sędzią Trybunału może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Z kolei ustawa o Sądzie Najwyższym precyzuje, że chodzi m.in. o następujące wymogi:

  • ukończenie 40 lat;
  • nieskazitelny charakter;
  • ukończenie wyższych studiów prawniczych w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskanie tytułu magistra lub zagranicznych studiów prawniczych uznanych w Rzeczypospolitej Polskiej;
  • wyróżnianie się wysokim poziomem wiedzy prawniczej;
  • posiadanie co najmniej dziesięcioletniego stażu na stanowisku sędziego, prokuratora, Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, jej wiceprezesa, radcy albo co najmniej dziesięcioletnie wykonywanie w Polsce zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza;
  • przy czym powyższy wymóg nie dotyczy osoby, która posiada tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych i pracowała w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk, instytucie naukowo-badawczym lub innej placówce naukowej.

Czytaj też w LEX: Przyszłość sądownictwa konstytucyjnego w Polsce >

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, poseł PiS, napisał na X, że art. 30 par. 1 pkt 8 ustawy o SN wymaga, aby kandydat do TK „przez co najmniej 10 lat wykonywał w Polsce zawód (...) radcy prawnego”.

Sam wpis na listę radców nie wystarcza. Z jego życiorysu wynika, że od końca pełnienia funkcji prezesa RCL w listopadzie 2015 r. do wejścia do rządu Tuska w grudniu 2023 r., czyli w okresie, w którym miał realnie wykonywać zawód radcy, minęło tylko osiem lat. Praca legislatora Kancelarii Senatu, dyrektora w NIK, prezesa RCL, sekretarza RM czy dyrektora generalnego BRPO nie jest wymieniona w przepisach i nie daje wymaganego stażu – wskazał.

Sam Berek zapewniał, że widnieje w dostępnym rejestrze radców prawnych. Dodał, iż ustawa o radcach prawnych determinuje i określa, co to jest wykonywanie zawodu radcy prawnego, na czym polega zgłoszenie wykonywania zawodu radcy prawnego i jakie obowiązki są z tym związane.

Czytaj też w LEX: Co wymaga zmiany w procedurze wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Polsce? >

Marszałek oczekuje niezwłocznego odebrania ślubowania od Berka

Kancelaria Sejmu w piątek przed południem wysłała odpowiedź zaadresowaną bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Pod pismem podpisał się szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec.

Czytaj też w LEX: Konstytucyjne standardy procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego >

W korespondencji, jak informuje PAP, Siwiec napisał, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapoznał się z pismem Boguckiego i „stoi na jednoznacznym stanowisku, że żądanie udostępnienia wymienionych w ww. piśmie dokumentów jest pozbawione podstawy prawnej”.

Skierowane do marszałka Sejmu pismo kwestionujące prawidłowość wyboru przez Sejm pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawnym czy proceduralnym – napisano ponadto w piśmie.

Szef Kancelarii Sejmu podkreślił w nim też, że „marszałek Sejmu oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego pana Macieja Berka, wybranego przez Sejm w dniu 4 września 2026 r.”.

Czytaj: Rząd może próbować, ale posłowie raczej nie mogą "zagłodzić" Trybunału>>

Maciej Berek wybrany przez Sejm na nowego sędziego TK>>

Prof. Haczkowska: Nowy sędzia TK powołany w miejsce dublera? Mogą być wątpliwości dot. statusu>>

Sędzia TK, wybrany we wrześniu przez Sejm, może być kolejnym dublerem?>>

Co powinien zrobić prezydent?

Dr hab. Andrzej Olaś, prof. UJ w Zakładzie Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji, adwokat i niezależny arbiter, podkreśla, że ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego odsyła w tym zakresie do wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W świetle tych regulacji kandydat powinien legitymować się stopniem doktora habilitowanego nauk prawnych albo odpowiednim, co najmniej dziesięcioletnim stażem w jednym z zawodów lub na jednym ze stanowisk prawniczych wskazanych w ustawie, w szczególności sędziego, prokuratora, adwokata, radcy prawnego czy notariusza. Informacje przedstawione publicznie w toku procedury wyboru dra Berka pozostawiają poważne wątpliwości co do tego, czy wymóg ten został w jego przypadku spełniony. Jeszcze bardziej niepokojący jest jednak sam przebieg procedury, wskazujący, że Sejm w istocie zaniechał pełnej weryfikacji spełnienia rzeczonej przesłanki formalnej, mimo podnoszonych w tym zakresie przez posłów opozycji konkretnych i rzeczowych zarzutów. Nie chodzi przy tym o wymóg czysto techniczny. Stanowi on ustawową konkretyzację konstytucyjnego wymagania, aby sędziowie Trybunału wyróżniali się wiedzą prawniczą. W tych okolicznościach pojawienie się wątpliwości dotyczących prawidłowości, a w konsekwencji także skuteczności dokonanego wyboru, nie może zaskakiwać – zaznacza.

Pytany, czy w takim razie prezydent może Berka na ślubowanie nie zaprosić, przypomina, że Konstytucja powierza wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego Sejmowi, ustanawiając w tym zakresie jego wyłączną kompetencję.

 Nie przewiduje natomiast żadnej roli prezydenta, nie powierza mu w procedurze wyboru ani określonego zadania, ani związanej z nim kompetencji. Mamy tutaj do czynienia z dość wyraźną różnicą między konstytucyjnym modelem wyboru sędziów TK a powoływaniem sędziów sądów powszechnych czy Sądu Najwyższego. W tym drugim przypadku Konstytucja konstruuje swoisty dwuakt, oparty na współdziałaniu dwóch organów wyposażonych w odrębne kompetencje: Krajowa Rada Sądownictwa występuje z wnioskiem o powołanie na urząd sędziego, natomiast prezydent dokonuje aktu powołania. Kompetencja prezydenta ma przy tym charakter prerogatywy, a więc nie wymaga kontrasygnaty prezesa Rady Ministrów. W przypadku sędziów Trybunału Konstytucyjnego Konstytucja mówi natomiast wyłącznie o wyborze dokonywanym przez Sejm. Ten stosunkowo klarowny obraz komplikuje jednak ukształtowana na gruncie kolejnych ustaw tradycja ustrojowa, która do procedury objęcia urzędu sędziego TK, zresztą tak jak i sędziów sądów powszechnych i SN, wprowadza dodatkową czynność konwencjonalną w postaci złożenia ślubowania wobec prezydenta. W dotychczasowej praktyce wiązało się to z uroczystym przyjęciem ślubowania przez głowę państwa - podsumowuje.

Jak dodaje, okoliczność, że udział prezydenta w tej procedurze nie znajduje bezpośredniej podstawy w Konstytucji, silnie przemawia za uznaniem jego roli za ceremonialną. - Przyjęcie odmiennego poglądu, zgodnie z którym prezydent mógłby według własnej oceny przyjąć albo odmówić przyjęcia ślubowania, prowadziłoby w istocie do modyfikacji konstytucyjnego modelu wyboru sędziów TK poprzez wprowadzenie niejako „tylnymi drzwiami” kompetencji głowy państwa do zatwierdzania bądź unieważniania wyboru dokonanego przez Sejm - podsumowuje.

Czytaj też w LEX:

Profesor zaznacza równocześnie, że jest to rozwiązanie modelowe, które dobrze funkcjonuje w sytuacjach typowych i może zostać poddane niezwykle trudnej próbie w przypadkach skrajnych, zwłaszcza w razie działania organu w złej wierze albo z naruszeniem obowiązujących norm.

 Takie sytuacje stają się swoistym „stress testem” dla przyjętego modelu ustrojowego i mogą ujawnić niedostrzegane wcześniej luki w systemie gwarancji. Na kanwie wyboru dra Berka trudno więc nie postawić pytania, czy również w sytuacjach skrajnych rola prezydenta przy przyjmowaniu ślubowania powinna pozostać czysto ceremonialna, a zatem kompetencyjnie neutralna. Wyobraźmy sobie przypadek bardziej jaskrawy: Sejm wybiera na sędziego TK osobę ubezwłasnowolnioną albo niemającą wykształcenia prawniczego. Czy prezydent, jako głowa państwa, najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej i organ zobowiązany do czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji, również w takiej sytuacji powinien bezwarunkowo przyjąć ślubowanie, pozostając związanym wyborem dokonanym przez Sejm z oczywistym naruszeniem wymagań stawianych kandydatom na urząd sędziego Trybunału? – zastanawia się.

Czytaj też w LEX: Znaczenie trójpodziału władzy dla wymiaru sprawiedliwości >

Polecamy książki prawnicze