Sąd nie zgodził się na aresztowanie posła Wojciecha Króla
Katowicki sąd nie uwzględnił wniosku Prokuratury Europejskiej o aresztowanie posła Wojciecha Króla. Na polityku ciąża zarzuty korupcyjne. Śledczy twierdzą, że miał on przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców w związku z modernizacją infrastruktury tramwajowej. Poseł wielokrotnie temu zaprzeczał.

- Sąd nie poparł wniosku prokuratury w tym zakresie, w którym twierdziła ona, że istnieją przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy – mówiła dziennikarzom Marta Smołka, adwokatka broniąca posła.
Zaznaczyła, że wraz ze swoim mandantem nie zgadza się z zarzutami.
Przesłuchanie Króla (wyraził zgodę na publikację wizerunku) rozpoczęło się w biurze Prokuratury Europejskiej w Katowicach w piątek po godz. 10 i trwało do ok. 17.30. Przed wejściem i po wyjściu z budynku, prowadzony przez funkcjonariuszy CBA poseł powtarzał dziennikarzom, że czuje się niewinny.
Czego dotyczą zarzuty wobec posła Króla
Jak informowała Prokuratura Europejska, śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczał.
Pełnomocniczka posła precyzowała w piątek, że Prokuratura Europejska przedstawiła Królowi w sumie cztery zarzuty. Dwa w piątek, a dwa poprzednim razem, w lipcu br., kiedy Sejm po raz pierwszy uchylił jego immunitet.
Zaznaczyła, że jej zdaniem te zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Stwierdziła też, że zdaniem posła i jej część zarzutów nie ma związku z funduszami unijnymi, a tym samym nie powinna być objęta właściwością Prokuratury Europejskiej.
Według śledczych wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, był m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczny. Poseł twierdzi, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył „od swojego przyjaciela” na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.
Sejm zgodził się na zatrzymanie Wojciecha Króla
Czynności z udziałem Króla były następstwem czwartkowej decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Poseł jeszcze tego dnia został zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.
W toku postępowania – wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów – ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych – mówiła w środę na posiedzeniu sejmowej komisji Agnieszka Marcińczyk, prokurator delegowana do Prokuratury Europejskiej.
Przekonywała, że za zatrzymaniem i aresztowaniem Króla przemawia obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary.
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. We wrześniu zawieszono go w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a tym samym przestał być jego wiceprzewodniczącym.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








