To jedna ze spraw, która w ostatnich tygodniach jest szeroko dyskutowana w środowisku sędziowskim. Od 18 maja sądy w całym kraju rozpoczęły etap "odmrażania" swojej pracy. Na wokandy wracają więc sprawy spoza katalogu pilnych. Tarcza antykryzysowa 3 wprowadziła też możliwość prowadzenia - na razie w sprawach cywilnych - rozpraw online, i to również z miejsca innego niż sąd. 

Czytaj: Kina się otwierają, sądy zamykają dla publiczności - konstytucyjne prawo zagrożone>>

Tuż przed Ministerstwo Sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii Głównego Inspektora Sanitarnego, wydało zalecenia dla prezesów sądów dotyczące m.in. organizacji i pracy w sądach i sytuacji na salach sądowych. Zarekomendowało ograniczenie liczby osób postronnych, zakazanie wstępu do budynków sądów osób innych niż wzywane do udziału w posiedzeniu lub też wykazujące niezbędną potrzebę, oraz wydanie przez prezesów sądów zarządzeń uniemożliwiających lub ograniczających dostęp publiczności do sal rozpraw.  Wcześniej podobne propozycje rekomendacji wydało Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Wynika z nich m.in., że powinna być wprowadzana zasada, że w rozprawie lub posiedzeniu jawnym mogłyby uczestniczyć wyłącznie osoby wezwane lub zawiadomione. 

RPO pisze do ministra sprawiedliwości 

O tym jak duże emocje wzbudza ta kwestia świadczy list otwarty Fundacji Court Watch, w którym wprost podkreślono, że zalecenia dotyczące ograniczenia dostępu do rozpraw jawnych są sprzeczne z Konstytucją. Zaapelowano też o wycofanie się z tych zaleceń. A restrykcje wprowadziło już część sądów, z kolei w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieście, 28 maja odbyła się nie tylko e-rozprawa, ale też z publicznością online.  

Również Rzecznik Praw Obywatelskich zajął w tej sprawie stanowisko i skierował pismo do ministra sprawiedliwości. 

Wskazuje, że rekomendacje MS budzą poważne jego zaniepokojenie z uwagi na ochronę praw obywatelskich. Powołuje się przy tym na  art. 45 ust. 1 Konstytucji, który stanowi że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. 

- Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie - podkreśla. 

Czytaj: Trudny powrót do normalności - w sądach analizują, które sprawy na wokandy>>

Kontrola społeczna gwarancją dla niezawisłości

RPO dodaje, że jawność rozprawy oznacza możliwość bezpośredniego jej śledzenia, a także informowania o niej w mediach.

- Kontrola społeczna nad działalnością sądów jest istotną gwarancją prawidłowego wymiaru sprawiedliwości, zachowania przez sądy zarówno prawnych wymogów postępowania, zachowania niezawisłości i bezstronności, jak też społecznego poczucia sprawiedliwości - dodaje. 

 


Przypomina, że konstytucyjnym standardem jest rozpoznawanie sprawy w sposób stwarzający możliwość uczestniczenia publiczności, czyli na posiedzeniach sądowych o charakterze jawnym, na które wstęp mają nie tylko podmioty uczestniczące w postępowaniu, ale także osoby trzecie. 

RPO podkreśla również, że prawo do jawnego rozpatrzenia sprawy przez sąd może być ograniczane na ogólnych warunkach z art. 31 ust. 3 Konstytucji. - Jawność samej rozprawy może być wyłączona nie z powołaniem się na ten przepis, lecz na podstawach szczególnych, ujętych w ust. 2 zdanie pierwsze art. 45 Konstytucji. Są to, z jednej strony, warunki bardziej ograniczone niż w ogólnej klauzuli z art. 31 ust. 3 Konstytucji (nie ma tu np. możliwości ograniczeń ze względu na „zdrowie publiczne”), z drugiej jednak strony – występują tu dodatkowe podstawy ograniczeń, nieznane temu pierwszemu wyłączeniu z art. 31 ust. 3 Konstytucji (np. „ważny interes prywatny”) - dodaje. 

 


COVID-19 nie uzasadnia aż takich ograniczeń

RPO przypomina równocześnie, że wyłączanie jawności rozpraw sądowych następować powinno jedynie na podstawie przyczyn z art. 45 Konstytucji RP.  - Bezwzględną, niedopuszczającą żadnych wyjątków, jawność ogłaszania wyroku (zakaz tajnego wyrokowania czy skazywania) uznać należy jako konieczny element zasady demokratycznego państwa prawnego - dodaje RPO. 

Przyznaje, że znajdujemy się obecnie w sytuacji wyjątkowej, która wymaga  nadzwyczajnych środków w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. W tym zapewnienia pracownikom sądów bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. 

- Jednakże, wprowadzone ograniczenie jawności rozpraw i brak możliwości wzięcia przez  publiczność udziału w rozprawach sądowych nie może zostać uznane za środek adekwatny i proporcjonalny. Dotychczas wprowadzone etapy znoszenia obostrzeń bowiem objęły miejsca, w których gromadzi się znacznie większa liczba osób - dodaje Adam Bodnar. 

Podsumowuje, że tym samym brak jest uzasadnionych podstaw, by w celu przeciwdziałania epidemii utrzymać zakaz dostępu publiczności do sal rozpraw.