LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dobrzy patroni poszukiwani, a samorządy prawnicze szukają sposobu na ich braki

Ten rok będzie szczególny, bo na egzaminach na aplikacje był prawdziwy pogrom. Przynajmniej teoretycznie patronów aplikantom nie powinno zabraknąć. Tyle że przedstawiciele samorządów prawniczych mówią wprost o kryzysie patronackim i coraz mniejszej chęci do angażowania się w szkolenie przyszłych adwokatów czy radców. Wprowadzają też konkretne rozwiązania - począwszy od programów mentoringowych, po ułatwienia dla samych patronów.

prawnik mlotek waga temida
Źródło: iStock

W pandemicznym świecie, w kryzysie gospodarczym, prawnicy mają coraz mniej czasu, i ochoty, by uczyć zawodu aplikantów. Z drugiej strony, jak przyznają przedstawiciele samorządów, zmieniają się też potrzeby samych aplikantów. Z jednej strony mają różne oczekiwania, z drugiej często stałą pracę, niekoniecznie w kancelarii. A to z kolei wiąże się z permanentnym brakiem czasu i "luzowaniem więzi" z patronem. Jak więc zadowolić wszystkich? Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie kontynuuje i rusza z projektami, które mają w tym pomóc. Ci, którzy rozpoczynają aplikację, będą mogli zaznajamiać się z zawodem w trakcie programu mentoringowego. Trwają również prace - jak mówi serwisowi Prawo.pl dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan izby i pomysłodawczyni rozwiązań - nad projektem tutor. W tym przypadku chodzi o specjalistyczne, nieobowiązkowe zajęcia.

Czytaj w LEX: Mentoring w praktyce - praktyka mentoringu >>>

 

 

Zmiany wprowadza również Krajowa Radca Radców Prawnych. Ona też stawia m.in. na specjalistyczne szkolenie, z pilotażem ruszyła już w ubiegłym roku. Jak zapewnia Włodzimierz Chróścik, prezes KRRP od stycznia 2023 r. takich  planowane jest uruchomienie  kolejnych nowych przedmiotów. - Oprócz aspektu merytorycznego dużą wartością tego rodzaju spotkań jest też bliższa relacja aplikantów z prowadzącymi. Aplikanci potrzebują tego kontaktu z mentorem - wskazuje.

Czytaj: Pogrom na egzaminach na aplikacje - izby mogą mieć problem z ich organizacją >>

Czytaj w LEX: Pełnomocnictwo substytucyjne a upoważnienie aplikanta do zastępowania adwokata lub radcy prawnego >

Burza w szklance wody czy realny problem

Wicedziekan dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, przewodnicząca Komisji Szkolenia Aplikantów Adwokackich przyznaje, że kryzys patronacki występuje również w warszawskiej izbie, choć wygląda nieco inaczej niż w innych izbach. - Zacznijmy od tego, że wraz ze zmianą sposobu naboru aplikantów nastąpiło rozluźnienie kiedyś bliskiego kontaktu aplikantów z patronami. To wynika m.in. z liczb. Jest bardzo wielu adwokatów, wielu aplikantów, rynek bardzo się zmienił, aplikanci pracują w zupełnie innym charakterze, niż 15 lat temu. Nie tylko chodzą do sądu, bronią, ale pracują też w innych instytucjach niekoniecznie ściśle związanych z reprezentacją klientów czy świadczeniem pomocy prawnej. Stąd ich patroni nie zawsze mają możliwość stałego kontaktu, przekazywania im wiedzy ściśle adwokackiej, nie zawsze jest płaszczyzna porozumienia i - przyznajmy - nie dążą też do tego sami patroni, którzy są adwokatami pracującymi również w bardzo różnym charakterze. Wielu jest zatrudnionych w dużych kancelariach, podmiotach, są in-house'ami - mówi.

ZAPISZ SIĘ NA SZKOLENIE: Jak założyć własną kancelarię prawną krok po kroku >>>

 

Jak dodaje, to wszystko powoduje, że nauka zawodu adwokata jest utrudniona. - Jest grupa adwokatów pracujących w takiej formule, która umożliwia im zatrudnianie, współpracę z aplikantami i uczenie aplikanta zawodu. Do tych osób zwracam się z programami, by ich zachęcać do intensyfikacji relacji z aplikantami - mówi.

Problem dostrzegają także inni adwokaci. - Niestety, środowisko adwokackie przeżywa ogromny kryzys tożsamości. Przy czym nie jest problemem to, by wymyślić jakiś sposób na kontakt młodych ludzi, aplikantów z dojrzalszymi przedstawicielami naszego zawodu, ani to jak będziemy to określać - czy patronat, tutoring czy mentoring. Problem jest głębszy i moim zdaniem sprowadza się do tego jak zachęcić do bycia patronem osoby, które są do tego uprawnione. A z kolei to, że takie zachęty są potrzebne świadczy o tym, że nie czujemy więzi z innymi osobami w środowisku zawodowym. Być może to nie jest kwestia patronatu jako takiego, ale koleżeństwa - mówi adwokatka Joanna Parafianowicz (Joanna Parafianowicz Kancelaria Adwokacka).

Czytaj: Ogólnopolskie zajęcia dodatkowe, egzamin próbny - aplikanci adwokaccy chcą zmian >>

Czytaj w LEX: Czynności aplikanta aplikacji sędziowskiej w trakcie rozprawy lub posiedzenia jawnego w postępowaniu cywilnym >

Program mentoringowy się sprawdził, czas na tutor

Jak mówi wicedziekan Gajowniczek-Pruszyńska, na nowych aplikantów izby warszawskiej czeka m.in. program mentoringowy.

- Przypomnijmy, że zapoczątkowaliśmy go w zeszłym roku. Chodzi o takie trzy miesiące dla aplikantów, którzy dopiero co zdali na aplikację we wrześniu i nie znają realiów kancelarii adwokackich, nie znają adwokatów, przykładowo chcą zmienić obecną pracę lub poszukują kandydata na patrona. Proponujemy im więc program łagodnego, nieobciążającego czasowo mentoringu z udziałem warszawskich adwokatów i adwokatek. To ma być czas na pewne zaznajomienie z zawodem, jeszcze przed rozpoczęciem aplikacji adwokackiej - wyjaśnia.

Nowością ma być natomiast "tutor" czyli grupy tutoringowe, nad którymi trwają prace. Takie zajęcia będą prowadzili tutorzy wyłonieni przez ORA, którzy zadeklarują możliwość czasową oraz określony program tutoringu.

- Będzie podział na dziedziny prawa - grupy będą liczyć po kilka osób. Tutor będzie mógł być karnistą, cywilistą, administratywistą lub będzie się znał na prawie gospodarczym i o tym będzie rozmawiał na spotkaniach z aplikantami. Chcemy też by w czasie tych spotkań był kładziony nacisk na deontologię zawodu i etykę. Co ważne - w tym zakresie aplikanci będą dokonywać wyboru, czy i do jakiej grupy tutorowej chcą uczęszczać. I będzie to otwarte dla wszystkich aplikantów 1, 2 i 3 roku, którzy szukają ciągle jeszcze swojej drogi zawodowej, mają dylematy moralnoetyczne i chcą chodzić na takie grupy - mówi dziekan. -Oczywiście wymaga to przygotowania regulaminu, być może jeśli taki tryb będzie cieszył się dużym zainteresowaniem to zdecydujemy się na więcej grup tutoringowych. To wszystko o czym mówię, zarówno tutoring, jak i mentoring i program uczeń-mistrz polegający na nagrywaniu adwokatów i aplikantów warszawskich w takiej odsłonie pokoleniowej, są działaniami podejmowanymi konkretnie przeze mnie, jako przewodniczącą Komisji Szkolenia Aplikantów i wicedziekana, w celu zaradzenia problematyce kryzysu patronackiego - podsumowuje.

Czytaj w LEX: Asystent sędziego nie zawsze może być aplikantem >>>

Czytaj w LEX: Prawo do alimentów dla osoby odbywającej aplikację prawniczą >>>

 

Radcy prawni stawiają na patronat

Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych mówi Prawo.pl, że Rada już rok temu zaczęła testować dodatkowe zajęcia specjalistyczne. - Ich celem jest umożliwienie pogłębiania wiedzy merytorycznej na konkretny temat, ale też wymiany poglądów i doświadczeń w konkretnych dziedzinach. Zamierzamy kontynuować i poszerzać zakres przedmiotowy tego programu. Wydaje mi się, że również inni nas obserwują i czerpią z dobrych wzorców oraz sprawdzonych rozwiązań. Pozytywne opinie uczestników tych zajęć i zapytania o kolejne, dowodzą, że przynoszą one bardzo dobre efekty.  Oprócz aspektu merytorycznego dużą wartością tego rodzaju spotkań jest też bliższa relacja aplikantów z prowadzącymi. Aplikanci potrzebują tego kontaktu z mentorem - wskazuje.

Te zajęcia nie są obecnie obowiązkowe, ale prezes nie wyklucza zmian w tym zakresie. - A mimo to miejsca szybko się kończą. Duża liczba chętnych motywuje nas do poszukiwania kolejnych prowadzących – fachowców w swoich dziedzinach, stałego poszerzania oferty i tworzenia nowych grup dla aplikantów- podkreśla.

Zwraca równocześnie uwagę, że w tym momencie nie ma u radców problemu ze znalezieniem dla aplikanta patrona, bo jeden przypada na kilkudziesięciu radców. - Radcy prawni poszukują aplikantów do współpracy, a nie ma wątpliwości, że relacja radca i aplikant jest najlepsza i najefektywniejsza właśnie kiedy współpraca ma charakter stały. Takie rozwiązania promujemy.  Dla zobrazowania, w Izbie warszawskiej jest 14 tys. radców i 270 osób, które zdały egzamin wstępny – przyszłych aplikantów I roku. W innych izbach jest analogicznie. To spora zmiana, bo kilka lat temu, dostosowując się do potrzeb, tworzono grupy patronackie, kiedy jeden radca prawny obejmował patronatem kilku a czasem kilkunastu aplikantów, te czasy bezpowrotnie minęły - wskazuje.

Prezes zaznacza, że w ocenie samorządu radców prawnych, instytucja patrona niezmiennie stanowi bardzo istotny element aplikacji.  - Dlatego też KRRP  w kolejnych zmianach regulaminu odbywania aplikacji wzmacnia rolę patrona i zachęca radców prawnych do aktywnego sprawowania tej funkcji. Przykładowo, jeśli aplikant jest zatrudniony  u patrona lub współpracuje z nim na stałe, to patron jest zwolniony z półrocznego obowiązku informowania izby o przebiegu patronatu. Uznaliśmy bowiem, że jeśli patron ma kontakt z aplikantem na co dzień , to jest to wystarczająca rekomendacja, potwierdzenie tego, że ten patronat przebiega w sposób prawidłowy, a zdobywanie doświadczenia zawodowego jest regularne i systematyczne - podsumowuje.

 

 

Działania warszawskiej ORA godne pochwały, ale...

Mecenas Parafianowicz podkreśla, że działania podejmowana przez ORA w Warszawie są godne pochwały. - Tyle że - o czym jestem przekonana - zajęcia z różnymi osobami, zajmującymi się różnymi obszarami prawa, nigdy nie zastąpią relacji, która może się wytworzyć przy prawidłowo wykonywanym patronacie. Bo patronat to nie jest nauczanie merytorycznych umiejętności z zakresu wykonywania zawodu. Ma służyć przekazywaniu pewnych treści, które wykraczają poza wiedzę stricte prawniczą. Przykładowo, jak należy się w pewnych okolicznościach zachować, jak należy traktować osoby młodsze, starsze. Patronat ma być może więcej wspólnego z nauką savoir-vivre, niż tym, jak stricte wykonywać zawód. Umiejętności sporządzania pism procesowych, czy tego kiedy wstać na sali sądowej można się nauczyć od różnych osób - wskazuje.

I dodaje, że mniej patronatów oznacza, że mniej osób nauczy się jak napisać pismo, które sędzia zechce przeczytać w całości, jak skonstruować wypowiedź, dzięki której zostaną wysłuchani, albo na czym w praktyce polega różnica między koleżeństwem i kolesiostwem. - I co złego jest w przyłączeniu się do sprawy bez powiadomienia ustanowionego już pełnomocnika lub jeszcze gorzej - dlaczego podbieranie klientów nie dowodzi naszej obronności lecz nieprzyswojenia podstawowych zasad - podsumowuje Parafianowicz.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze