- Mój sprzeciw wywołują działania policji wobec obywateli, którzy publicznie demonstrując zwracają uwagę na występujące problemy społeczne i gospodarcze. Nie mogę ignorować faktu, że sposób traktowania protestujących nie tylko narusza ich prawa i wolności obywatelskie, ale też naraża na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia - pisze prezes NRA. 

Czytaj: Wolność zgromadzeń w dobie epidemii zagrożona>>

NRA punktuje naruszenia policji 

W ocenie prezesa Treli działania policji - podejmowane podczas ostatniej manifestacji przedsiębiorców  16 maja - stanowiły rażące naruszenie środków zapobiegawczych rozprzestrzeniania się zakażeń wirusem COVID- 19.  - Przez otaczanie protestujących kordonem, ograniczanie przestrzeni, w której mogą się znajdować - wymienia. Dodaje, że również użycie gazu łzawiącego nie znajduje żadnego uzasadnienia.

- Nie ma także wyjaśnienia dla łamania przez Policję prawa pracowników mediów do wykonywania ich obowiązków służbowych. Sposób, w jaki policjanci traktują protestujących, wywożąc ich do komisariatów odległych kilkadziesiąt kilometrów od miejsc demonstrowania, zmusza do wniosku, iż celem nie jest troska o bezpieczeństwo i ochrona społeczeństwa, lecz zastraszanie ludzi przez stosowaną opresję. Nie taka powinna być rola policji w demokratycznym państwie prawa - dodaje. 

Czytaj: 
SA: Wątpliwy zakaz zgromadzeń w czasie epidemii>>
Prof. Grzelak: Koronawirus wprowadza restrykcje, które z nami zostaną>>

Rozporządzenia zakazuje demonstracji 

Rozporządzenie Rady Ministrów z  31 marca 2020 r. wprowadziło ograniczenia związane ze stanem epidemii i zakaz zgromadzeń. Już wówczas m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka alarmowała, że nie ma to dostatecznej legitymacji w przepisach rangi ustawowej. 

 


HFPC podnosiła, że rozwiązania przewidziane w ustawie o zwalczaniu chorób zakaźnych, pozwalają Radzie Ministrów wyłącznie na wprowadzenie zakazu odbywania widowisk i zgromadzeń komercyjnych, a nie faktycznego wyłączenia konstytucyjnej wolności zgromadzeń.  - Zapewnienie wolności zgromadzeń jest konieczne wobec procedowania przez Sejm RP ustaw bezpośrednio zagrażających prawom jednostek – tłumaczył wówczas Marcin Wolny, prawnik HFPC.