Compliance officer to polisa na życie firmy
Każda spółka powinna pomyśleć o zatrudnieniu osoby odpowiedzialnej za zarządzanie zgodnością. I nie tylko dlatego, że rząd pracuje nad rygorystycznymi przepisami o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. To już jest kanon dobrego zarządzania, który pozwala uniknąć kosztownych deczyji – mówi prof. Bartosz Makowicz, dyrektor Viadrina Compliance Center.

Jolanta Ojczyk: Jaką rolę w firmie pełni specjalista z zakresu zarządzania ryzykiem braku zgodności, czyli compliance officer?
Bartosz Makowicz: Bardzo ważną. Jest to dla firmy swego rodzaju polisa na życia. I co ważne, wbrew temu, co wielu sądzi, nie jest on odpowiedzialny za compliance, czyli za to, by w firmie wszyscy postępowali zgodnie z prawem i za ich uchybienia.
Czytaj również: Spółki już dzisiaj powinny wdrożyć systemy zarządzania zgodnością >>
Za co odpowiada compliance officer?
Compliance officer odpowiada za to, by system zarządzania zgodnością zadziałał w firmie. Do jego zadań należy więc wypracowanie takich mechanizmów, które pozwolą efektywnie wypełnić ustawowe wymogi. Od niego zależy zatem jak efektywny będzie system. Na pewno więc compliance oficer jest w centrum takiego systemu.
Jakie kompetencje powinien mieć?
Znalezienie dobrego compliance officera z pewnością jest wyzwaniem. Nie ma bowiem kierunku studiów, który przygotowywałyby do pracy na takim stanowisku. Skoro jednak system zarządzania zgodnością ma na celu wykrycie nieprawidłowości, to z pewnością musi być to osoba, która zna się na prawie. Ważniejsze jest jednak, aby była komunikatywna i potrafiła zarządzać ryzykiem, określić je. To jednak nie wszystko. Compliance officer, jak już wspomniałem, stoi w centrum systemu i ma jakiejś wartości. Proszę sobie wyobrazić, że teraz podaję kopertę, żeby panią przekupić. O tym, czy ją pani weźmie zdecydują wartości i wychowanie. Jak widać compliance officer musi posiadać szeroki wachlarz umiejętności i wartości.
Przeczytaj: Rola HR w obszarach Compliance - przełożenie na praktykę współdziałania >
Czy polskie spółki mają świadomość, że potrzebują w firmie takiego specjalnego oficera?
Są takie, które nie tylko mają taką świadomość, ale już posiadają compliance oficerów czy wręcz specjalne działy. Szacuję, że stanowią ok. 30-40 proc. wszystkich spółek. Kolejna część firm ma świadomość, że powinna mieć taką osobę. Zwykle to firmy, które są na etapie wdrażania systemu zgodności. W końcu są spółki rodzinne, małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie mają takiej świadomości. One w szczególności powinny pochylić się nad tematem. I to nie z powodu planowanej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, ale dlatego, że system zarządzania zgodnością należy już do kanonu dobrego zarządzania.
Przeczytaj:
Czym jest HR compliance i dlaczego warto go wprowadzać do organizacji >
Regulacje etyczne w zarządzaniu pracownikami - przykład kodeksu nowego typu >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Kim jest compliance oficer? Prof. dr Bartosz Makowicz rozmawia z Prawo.pl










