Zazwyczaj lektury aktu prawnego nie rozpoczyna się od końca. W tym przypadku okazuje się, że jednak warto. Artykuł 72 projektu ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźba kary z 5 września 2018 r. (dla porządku dalej zwanego „nową ustawą”) reguluje bowiem czasowy aspekt działania tego nowego aktu prawnego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ponieważ odpowiednio przygotowane przepisy międzyczasowe to jeden z warunków poprawnej legislacji. Głębsza analiza wspomnianego artykułu prowadzi jednak do niepokojących wniosków. Odpowiedzialność represyjna na nowych zasadach może bowiem zostać nałożona na podmiot zbiorowy i to za czyny popełnione przed wejściem w życie nowelizacji. Inaczej rzecz ujmując – w pewnym zakresie prawo zadziała tutaj wstecz.

Jak jest, jak będzie

Opowieść o międzyczasowych aspektach odpowiedzialności podmiotów zbiorowych rozpocząć wypada jednak od wyjaśnienia podstawowych różnic pomiędzy projektowaną a obecnie obowiązującą ustawą z dnia 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (dalej zwanej dla porządku „obecnie obowiązującą ustawą”).
Aktualny model odpowiedzialności podmiotów zbiorowych opiera się na ścisłym powiązaniu z odpowiedzialnością karną osoby fizycznej będącej reprezentantem organu albo współpracownikiem takiego podmiotu. Artykuł 4 obecnie obowiązującej ustawy wymaga dla przypisania odpowiedzialności spółki czy innego podmiotu zbiorowego wcześniejszego prawomocnego orzeczenia skazującego reprezentanta albo współpracownika spółki za przestępstwo. Taki model odpowiedzialności podmiotów zbiorowych powodował, że przepisy obecnie obowiązującej ustawy były właściwie martwe.

Czytaj również:
Idą burze z piorunami, czyli co przyniosą zmiany w odpowiedzialności podmiotów zbiorowych >>
Przestępcza działalność zarządu może oznaczać koniec firmy >>
60 mln zł kary za zignorowanie sygnalisty >>
Od odpowiedzialności firmy blisko do ukarania członków zarządu >>


Nowa ustawa istotnie ogranicza tę relację, co de facto równa się z wprowadzeniem całkowicie nowego modelu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych – dalece uniezależnionej od odpowiedzialności osób fizycznych powiązanych z tymi podmiotami. O ile zatem dla przypisania odpowiedzialności spółce nadal konieczne będzie stwierdzenie, iż w związku z jej działalnością został popełniony czyn zabroniony, to zniknie formalny wymóg w postaci uprzedniego prawomocnego skazania reprezentanta spółki za przestępstwo. W praktyce będzie to oznaczało możliwość prowadzenia procesów w sprawach spółek niezależnie od procesów członków ich zarządu. W takim postępowaniu sąd będzie natomiast władny samodzielnie ustalić fakt popełnienia przestępstwa.

Prawo zadziała wstecz

O ile jednak sama zmiana modelu nie budzi większych kontrowersji, to niepokój może rodzić wspomniany we wstępie fakt częściowego wstecznego działania opisanych regulacji. Zgodnie bowiem z art. 72 projektu do odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione skatalogowane w art. 16 aktualnie obowiązującej ustawy, ale popełnione przed dniem wejścia w życie nowelizacji, stosowane będą przepisy nowej ustawy. Warunkiem będzie wyłącznie spełnienie przesłanek opisanych w art. 3 obecnie obowiązującej ustawy (odnoszących się do związku czynu zabronionego osoby fizycznej z działalnością podmiotu zbiorowego). Co istotne, w opisywanym art. 72 nowej ustawy brak jest odniesienia do wspomnianego wcześniej art. 4 obecnie obowiązującej ustawy i warunku uprzedniego prawomocnego skazania osoby fizycznej.
Trzeba przy tym zwrócić uwagę na wzmiankowany powyżej katalog przestępstw opisany w art. 16 obecnie obowiązującej ustawy. Zawiera on kilkadziesiąt typów przestępstw, w tym takich jak działanie na szkodę spółki, działanie na szkodę wierzycieli, oszustwo, fałszowanie pieniędzy czy łapownictwo. W katalogu zawarto również odniesienie do szeregu przestępstw skarbowych, obejmujących m.in. tzw. oszustwa VAT-owskie.

 



Jaki zatem będzie skutek mechanizmu intertemporalnego opisanego w nowej ustawie? Wydaje się, że bardzo poważny. Z uwagi na eliminację wymogu uprzedniego skazania osoby fizycznej i przesądzenie wprost w art. 72 nowej ustawy, że odpowiedzialność podmiotu zbiorowego aktualizuje się na zasadach opisanych w nowej ustawie za czyny popełnione przed dniem jej wejścia w życie, postępowanie przeciwko spółce będzie możliwe we wszystkich wypadkach, w których aktualnie przeciwko członkom zarządu czy rad nadzorczych toczą się postępowania o przestępstwa z opisanego powyżej katalogu. Ze względu na obszerność katalogu, można sobie jedynie wyobrazić, jak szeroki może okazać się zakres przedmiotowy nowej ustawy.

Tysiące spraw dotkną nowe przepisy, np. zakaz reklamy

Z analiz dokonanych przez Crido w zakresie samych tylko postępowań prowadzonych przez Urzędy Celno-Skarbowe dotyczących przestępstw skarbowych, wymienionych w katalogu z art. 16 obecnie obowiązującej ustawy, wynika skokowy przyrost spraw. - od 2300  w 2015 r., przez 2250 w 2016 r. aż do 5143 spraw w 2017 r. Katalog czynów, za które podmiot zbiorowy może potencjalnie odpowiadać jest jednak dużo szerszy i zawiera kilkadziesiąt innych typów przestępstw. Skala działania nowej ustawy może być więc ogromna.
Jednak najpoważniejszą jak się wydaje konsekwencją przyjętego w nowelizacji rozwiązania będzie możliwość stosowania w sprawie przeciwko podmiotowi zbiorowemu dotkliwych środków zapobiegawczych, m.in. w postaci zakazu reklamy czy wykluczenia z procedury zamówień publicznych, a nawet ustanowienia zarządu przymusowego, i to właściwie już od wszczęcia przeciwko niemu postępowania. Środki takie, jako środki zapobiegawcze, mają bowiem charakter procesowy. Przepisy proceduralne co do zasady natomiast „chwytają sprawy w locie”, co oznacza, że zasada niedziałania prawa wstecz właściwie nie znajduje tutaj zastosowania.

Niepełna zasada względniejszego prawa

Pewnym złagodzeniem surowych przepisów międzyczasowych jest wprowadzenie w nowej ustawie znanej w prawie karnym zasady, iż prawo względniejsze działa wstecz, ale tylko w bardzo wąskim zakresie. Poprzez odwołanie do art. 4 kodeksu karnego i art. 2 § 2-6 kodeksu karnego skarbowego w odniesieniu do kar i środków karnych ustawodawca przesądził, że jeżeli obecnie obowiązująca ustawa okaże się względniejsza dla podmiotu zbiorowego, to właśnie ona, a nie nowa ustawa będzie określać konsekwencje, jakie ten podmiot może ponieść. Dotyczy to jednak wyłącznie finalnie orzeczonych sankcji, nie zaś środków prawnych, jakie mogą być stosowane na etapie samego postępowania. Trzeba od razu dodać, że postępowania przeciwko podmiotom zbiorowym wszczęte przed dniem w życie nowelizacji, będą toczyć się na podstawie obecnie obowiązującej ustawy do prawomocnego zakończenia postępowania.

 

Piotr Kardas, Grzegorz Łabuda, Tomasz Razowski

Sprawdź  
POLECAMY

 

Kontrowersyjne regulacje

Zasadniczy problem, jaki może pojawić się w związku z takim rozwiązaniem, dotyczyć może kwestii zaliczania okresu rzeczywistego stosowania środków zapobiegawczych nieznanych wcześniejszej ustawie na poczet finalnie orzeczonej kary, gdyby ta orzekana była na podstawie obecnie obowiązującej ustawy. Nowelizacja nie wprowadza bowiem żadnych przeliczników w tym zakresie, zaś regulacje art. 4 k.k. i art. 2 § 2-6 k.k.s będą w tym zakresie niewystarczające. Pewnym limitem odpowiedzialności będzie także dziesięcioletnie przedawnienie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego liczone zasadniczo od chwili popełnienia przestępstwa.
Czy zatem powyższe rozwiązanie jest zgodne z regulacjami konstytucyjnymi? Z jednej strony pamiętać należy, że standardy gwarancyjne wiążące się z odpowiedzialnością represyjną, a do takiej należy zaliczyć odpowiedzialność podmiotu zbiorowego, są interpretowane bardziej liberalnie niż te dotyczące wprost odpowiedzialności karnej. Z drugiej jednak strony Konstytucja RP oraz wiążące Polskę akty prawa międzynarodowego przewidują ochronę takich wartości jak własność czy swoboda działalności gospodarczej, które mogą doznać uszczerbku w postępowaniu przeciwko podmiotowi zbiorowemu.

Rozstrzygnięcie powyższego dylematu wydaje się jednak kwestią nad wyraz skomplikowaną i wymaga głębokich analiz. Oznacza to tym samym, że wszelkie zmiany legislacyjne w tym zakresie powinny być dobrze przemyślane, gdyż jakakolwiek decyzja  może mieć trudne do odwrócenia skutki.

Dr Katarzyna Witkowska-Moździerz jest adwokatem w kancelarii Crido Legal