Nowość dla adwokatów Cyfrowa Kancelaria Aplikacja do zarządzania kancelarią od Naczelnej Rady Adwokackiej  i Wolters Kluwer
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Areszty, surowsze kary nie rozwiążą problemu agresji wśród nastolatków

Sięganie po restrykcyjne rozwiązania wobec nastolatków, którzy dopuścili się np. gróźb w internecie, nie rozwiąże problemu. Epatowanie strachem może bowiem co najwyżej przynieść wzrosty w sondażach – uważają prawnicy. W ich ocenie tym, czego najbardziej brakuje, jest wsparcie dzieci, także psychologiczne, diagnozowanie przyczyn ich zachowań, stworzenie spójnego systemu profilaktycznego oraz edukacja prawna i dialog.

Telefon Komorka Nastolatkowie
Źródło: iStock

Na początku października miały miejsce dwa tragiczne wydarzenia. W Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce doszło do ataku dokonanego przez 19-letniego ucznia tej szkoły. Ranił pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli, a uciekając także dwóch przypadkowych przechodniów. W plecaku napastnika znajdował się ładunek wybuchowy domowej roboty. Prokuratura postawiła mu dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób oraz usiłowania zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych, i wystąpiła o trzymiesięczny areszt. Dzień później do Szkoły Podstawowej w Leszczydole-Nowinach wszedł jej 15-letni były uczeń. Zaatakował woźną, nauczyciela i dyrektora. 37-letnia kobieta, matka dwojga dzieci, zmarła mimo reanimacji. Napastnika obezwładnił ranny dyrektor, chłopak miał mieć na kasku kamerę. W tle zaczęły się pojawiać informacje i nagrania o internetowym „wyzwaniu” oraz planowanym „krwawym piątku”, czego skutkiem było m.in. zamknięcie części szkół i wprowadzenie procedur bezpieczeństwa w pozostałych. Część nastolatków, którzy zamieszczali na zamkniętych grupach i portalach społecznościowych filmy lub groźby, po zatrzymaniu tłumaczyła, że był to tylko żart, i wyraziła skruchę. Zatrzymano zresztą ponad 190 osób.

Przykładowo 17-latek, który zapowiadał, że „zrobi coś złego w szkole”, został warunkowo aresztowany na dwa miesiące. Sąd zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł.

Czytaj: Konsekwencje straszenia „krwawym piątkiem” zależne od wieku nastolatka>>

 Pilawska: Nóż w ręku nastolatka. Kto odpowie za ataki w Ostrołęce i Wyszkowie?>>

14-latek będzie mógł trafić za kraty nawet na 30 lat - nowela Kodeksu karnego>>

14-latek za zabójstwo nie będzie odpowiadać jak dorosły​>>

 Dwunastolatka nie może trafić do poprawczaka - sąd skupi się na dobru dziecka>>

Dziecko sobie, dorosły sobie – brak dialogu i zrozumienia

Profesor Marek Konopczyński z Uniwersytetu w Białymstoku, który jest też pedagogiem resocjalizacyjnym, podkreśla, że w kontekście ostatnich incydentów duże znaczenie nabiera nie tylko edukacja i wychowanie, ale też próba ustalenia przyczyn i poszukiwania środków zaradczych.

– Moim zdaniem państwo zadziałało sprawnie i szybko, ale teraz powinno zmobilizować ekspertów w celu diagnozy sytuacji i stworzenia spójnego systemu profilaktycznego wspólnie z młodymi ludźmi, którzy najlepiej wiedzą, co budzi ich niepokój i frustrację. Rozpocznijmy dialog z młodym pokoleniem, a nie stawiajmy się wyłącznie w roli wiedzących więcej i lepiej. Nie chodzi mi o ustalenie okoliczności sprawy, ale o to, z czego te działania młodych ludzi wynikały. Bazując na doświadczeniach związanych z tym, co się stało, powinniśmy zmienić model współpracy z młodym pokoleniem. Powinien on być oparty na dialogu i rozmowie, na próbie zrozumienia tych młodych ludzi, ich potrzeb i oczekiwań, a nie jedynie na wytycznych, poleceniach i nadawaniu ról w modelu, który nam, dorosłym, wydaje się słuszny – mówi.

Państwo skupia się na środkach wychowawczych, a nie profilaktyce

W ocenie Konopczyńskiego dorośli nie zagłębiają się w problemy dzieci.

 Mamy ustawę o nieletnich, która nie rozwiązuje żadnego z tych problemów, a jedynie wprowadza szereg instytucjonalnych środków wychowawczych, które sąd może stosować, a które tak naprawdę nie spełniają do końca swojego zadania, bo nie zapewniają podopiecznym przykładowo kompleksowej terapii czy skutecznego wychowania i socjalizacji. Były pomysły na zrównanie wielu przejawów demoralizacji z wiekiem odpowiedzialności za czyn karalny. To się nie udało, ale doprowadzono do tego, że za przejawy demoralizacji odpowiadać może już 10-latek, co jest niezgodne z wiedzą psychologiczną i pedagogiczną, gdyż tak młody człowiek nie posiada jeszcze rozwiniętych struktur osobowości i spójnego systemu wartości, a więc trudno go określać jako zdemoralizowanego. System nie skupia się na tym, by dzieciom pomagać i przeciwdziałać tego typu sytuacjom – mówi profesor. Jego zdaniem działa on jedynie post factum.

Wskazuje, że po ostatnich incydentach trzeba jak najszybciej przywrócić w szkołach poczucie bezpieczeństwa.

– Ale w ślad za tym powinna pójść zmiana modelu współpracy dziecka z rodziną i szkoły z rodziną. Z dziećmi trzeba rozmawiać, dzieciom trzeba wyjaśniać. Trzeba je też obserwować, wspierać, a nie jedynie oceniać i dyktować warunki. To, co dzieje się we współczesnym świecie, jest na pewno niełatwe dla młodych ludzi. Być może fakt, że mają narzędzia, które mogą być niebezpieczne, wynika też z ich poczucia lęku i zagrożenia. Mają też masę problemów i frustracji, których dorośli nie potrafią lub nie chcą zrozumieć. Zresztą wcześniej nikt nie zwracał uwagi na to, że dzieci posiadają jakieś narzędzia, które mogą być potencjalnie niebezpieczne. Teraz zaczęło się o nich głośno mówić, bo doszło do przypadków agresji. Ale dalej nie skupiamy się, powtórzę, na tym, co najważniejsze, czyli na przyczynach – zaznacza. I dodaje, że jest to zadanie dla sztabów ekspertów, o których powołanie warto zabiegać na szczeblu centralnym i lokalnym.

 

Areszt dla 17-latka? Sąd może odstąpić

Dr Paweł Czarnecki, prof. UJ, pracownik Wydziału Prawa i Administracji UJ, mediator, od 20 lat społeczny kurator sądowy w sprawach nieletnich, podkreśla, że tymczasowe aresztowanie jest przede wszystkim środkiem zapobiegawczym, który ma zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.

– Natomiast o czym trzeba pamiętać? Przysłowiowy areszt możemy stosować tylko w wypadku, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, nie wykroczenia, nie deliktu administracyjnego, nie czynu karalnego, którego dopuścił się nieletni. Oczywiście nie stosujemy go też w przypadku dzieci pomiędzy 13. a 17. rokiem życia. Wobec nich stosuje się podobny środek, oczywiście z innymi rygorami, z inną dolegliwością, z innymi celami, czyli schronisko dla nieletnich, stosowane przez sąd rodzinny na podstawie art. 46 ustawy z 9 czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – wyjaśnia.

Jak dodaje, sąd, rozpatrując wniosek o tymczasowe aresztowanie dotyczący 17-latka, może skorzystać z art. 259 Kodeksu postępowania karnego, który daje mu możliwość odstąpienia od zastosowania tego środka przymusu.

 Tymczasowe aresztowanie nie jest i nigdy nie powinno być obligatoryjne. Tu w grę wchodzą teoretycznie trzy przesłanki. Rozsądny sędzia w niezależnym sądzie może odstąpić od tymczasowego aresztowania, jeśli oceni, że pozbawienie wolności mogłoby spowodować poważne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia oskarżonego, jeżeli pociągnęłoby to wyjątkowo ciężkie skutki dla oskarżonego lub jego najbliższej rodziny, oraz jeżeli można przewidywać, że orzeczona zostanie kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, kara łagodniejsza albo okres aresztu przekroczy wymiar przewidywanej kary. Ważne jest jednak to, że przepisy k.p.k. przewidują, iż sąd nie musi uwzględniać wniosku prokuratora, nawet w sytuacji, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Ma też w przypadku sprawców, którzy skończyli 17 lat, do dyspozycji inne środki zapobiegawcze, choćby dozór policyjny, dozór kuratora czy różnego rodzaju zakazy – mówi profesor.

Restrykcje napędzają strach

W ocenie prof. Czarneckiego areszt czy schronisko powinny być stosowane w sytuacji, gdy istnieje ryzyko matactwa, bo nie zostały zebrane wszystkie dowody.

Jeżeli wszystkie dowody zostały zabezpieczone, to nie ma potrzeby, by tego młodego człowieka, sprawcę czy przestępcę, ale tak naprawdę pogubione dziecko, separować. Jeśli nieletni się przyznał, monitoring z kamer w budynku został zabezpieczony, a kluczowi świadkowie zdarzenia przesłuchani, to jaki jest tego cel? W mojej ocenie tu w grę wchodzi inny problem, pozaprocesowy. To, co się stało w ostatnim czasie, spowodowało fobię i strach, napędzane trochę przez media, trochę przez organy wymiaru sprawiedliwości, ale też przez oświadczenia polityków. Bo nie oszukujmy się, na hasłach związanych z sytuacjami zagrożenia można łatwo zbić kapitał polityczny, a w szczególności poprawić notowania wyborcze. Epatowanie strachem zawsze przynosi wzrosty w sondażach, co wielokrotnie się potwierdzało – mówi.

Dodaje równocześnie, że samo tłumaczenie nastolatka, iż był to żart, na pewno nie wystarczy, bo liczy się też to, czy zachowanie sprawcy wywołało strach i poczucie zagrożenia u innych osób.

– Trzeźwe oko sędziego, doświadczonego sędziego, pozwoli oddzielić sytuacje, w których konieczne jest stosowanie tymczasowego aresztowania czy schroniska dla nieletnich, od sytuacji, gdy taki środek nie jest ani pożyteczny, ani użyteczny, ani zasadny – podsumowuje. Tutaj zamiast stosować represję, lepiej sięgać po akcje i inicjatywy uświadamiające szkodliwość wskazanych zachowań i ich skutki prawne, chociażby w ramach akcji reklamowych, inicjatyw społecznych czy lekcji wychowawczych. To po prostu lepiej działa. Ogólna zasada jest taka: lepiej zapobiegać i leczyć, niż bezsensownie karać – uważa profesor.

Reakcja państwa wtedy, gdy coś się dzieje

Sędzia Jolanta Jeżewska z Sądu Rejonowego w Gdyni przypomina, że w sprawie 17-latka, który zamieścił w internecie film z nożem, sąd rejonowy zastosował warunkowy dwumiesięczny areszt i poręczenie majątkowe.

Oczywiście nie znam akt sprawy, ale sędzia nie przychylił się do wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, a zdecydował o warunkowym dwumiesięcznym areszcie i poręczeniu majątkowym. W mojej ocenie to przemyślana decyzja. I oczywiście młody człowiek swoje zachowanie tłumaczył żartem, ale sprawa nie była oczywista. Mieliśmy do czynienia z groźbami. 15 tys. zł poręczenia, jeśli zostanie wpłacone, pozwoli z jednej strony na uniknięcie przez 17-latka aresztu, ale też na zabezpieczenie postępowania. Proszę pamiętać, że środek zapobiegawczy nie służy temu, żeby jedynie izolować sprawcę i chronić przed jego dalszymi czynami, ale też by chronić postępowanie, a niekiedy również pokrzywdzonych – podkreśla.

Sędzia również uważa, że same restrykcje i surowe kary wobec nastolatków, którzy stosują groźby w internecie lub przy których znaleziono niebezpieczne narzędzia, nie rozwiążą problemu.

 Niestety, jest już pewną prawidłowością, że w Polsce zaczynamy interesować się problemami, z którymi borykają się młodzi ludzie, dopiero w momencie, gdy coś złego się stanie. Wtedy to przeraża i powoduje panikę. A niestety jest to efekt tego, z czym mamy do czynienia od wielu lat. Myślę tutaj o niewystarczającej edukacji prawnej, polityce, która pozwala na szerzenie nienawiści w internecie, podziałów w społeczeństwie i wszechobecnego hejtu. Najważniejsze osoby w państwie nie przebierają w słowach. Z drugiej strony ciągle musimy się zastanawiać, kto w tym kraju jest sędzią, a kto nim nie jest, ponieważ politycy doprowadzili do tego, że mamy dużą grupę sędziów powołanych z naruszeniem przepisów i Konstytucji, a to przekłada się na wymiar sprawiedliwości i prawo obywateli do sądu. Do tego dochodzi sytuacja geopolityczna, wojna i ciągłe poczucie zagrożenia. To wszystko dzieje się w sieci, w której młodzi ludzie na co dzień funkcjonują – mówi.

Jak wskazuje, dużym problemem jest utrudniony dostęp do psychiatrów i psychologów.

– Dzieci są poddawane ciągłej presji w domu, w szkole i wśród rówieśników. Surowe przepisy, zatrzymania i areszty w żaden sposób nie rozwiążą sytuacji. Areszty pozwalają jedynie odizolować tego młodego człowieka na pewien czas. Nie zapominajmy też o tym, że areszty w Polsce są nadużywane, a powinny być środkiem stosowanym w ostateczności – zaznacza sędzia.

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
25% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 224,25 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224,25 zł