Szef MS zapowiada, że prokuratura zmierza do postawienia Święczkowskiego przed sądem
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura będzie zmierzać do tego, żeby prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski „w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym, bezstronnym sądem”. To kolejna odsłona sporu wokół TK. W piątek, 16 października br., w TK pojawił się prokurator Andrzej Piaseczny, który zabezpieczał materiały do prowadzonego postępowania. Chodzi m.in. o, jak wskazano, próbę uniemożliwienia wejścia nowym sędziom TK do ich sędziowskich pokoi.

Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego mocno zaogniła się po wyborze ósmego nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Macieja Berka. Jego kandydatura wzbudzała zresztą mieszane uczucia także wśród prawników, m.in. dlatego, że dla Trybunału porzucił stanowisko w rządzie premiera Donalda Tuska. Sam premier nie ukrywał, że w Berku widzi szansę na rozwiązanie problemu z Trybunałem. Ósmy sędzia złożył ślubowanie 14 października br., ale w Sejmie, ponieważ prezydent Karol Nawrocki, z powodu - jak uzasadniała jego Kancelaria - wątpliwości związanych ze spełnieniem przez Berka wymogów formalnych, wstrzymał się z zaproszeniem go na ślubowanie. Tym samym zasilił on grupę pięciu „nowych” sędziów TK. Są w niej też Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda i Maciej Taborowski, którzy ślubowali „wobec”, ale nie przy fizycznej obecności prezydenta i z którymi z tego powodu obecny prezes TK Bogdan Święczkowski nie nawiązał stosunku służbowego.
Piątka, która według strony rządowej, ale i dużej części prawników, jest już pełnoprawnymi sędziami Trybunału (potwierdza to też opublikowana 13 października br. opinia Komisji Weneckiej), próbowała tuż po ślubowaniu Berka, razem z nim, wejść do sędziowskiej części TK. Święczkowski im na to nie pozwolił, a między nim a Berkiem miało dojść do przepychanki, w efekcie czego Berek złożył oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego przez Święczkowskiego i zażądał zabezpieczenia nagrań z monitoringu.
Do orzekania, przypomnijmy, dopuszczana jest pozostała trójka sędziów: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek i Sławomir Patyra, którzy ślubowali w Pałacu Prezydenckim.
Czytaj: Ośmiu nowych sędziów TK zapowiada działania w celu przywrócenia funkcjonowania TK>>
10 sędziów, w tym jeden z najdłuższym stażem, rozwiąże sytuację w TK?>>
Minister Żurek zapowiada działania prokuratury ws. Święczkowskiego
Minister Żurek potwierdził na konferencji prasowej, że prokurator wraz z funkcjonariuszem policji i biegłym z zakresu informatyki udał się do TK. Wiąże się to - jak powiedział - z „incydentami, których dopuszcza się, zdaniem prokuratury, pełniący obowiązki prezesa Trybunału Bogdan Święczkowski”, w tym z próbą „uniemożliwienia wejścia do Trybunału sędziom TK”.
Szef MS ocenił, że „na oczach całej Polski widzimy łamanie prawa” przez Święczkowskiego, który „zachowuje się w sposób uwłaczający godności sędziego Trybunału”.
– Będziemy zmierzać do tego, żeby Bogdan Święczkowski w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym, bezstronnym sądem i odpowiedział za te działania, które moim zdaniem są złamaniem prawa – oświadczył Żurek.
Ocenił, że prokuratura robi „wszystko zgodnie z przepisami” i „działa”.
Musicie też państwo zrozumieć, że działania prokuratury dotyczą bezpośrednio działań pana Święczkowskiego. Wyobraźmy sobie, że policja podejrzewa kogoś o kradzież, przychodzi do domu i zaczyna uprzedzać tę osobę... Tak się nie dzieje – zaznaczył Żurek.
Podkreślił, że postępowanie, w ramach którego do TK udał się prokurator, „dotyczy bezpośrednio pana Święczkowskiego, więc nikt nie naruszył jego immunitetu, nikt nie naruszył zasad działania służb w Trybunale”.
Żurek: prezes TK nie rozumie trójpodziału władzy
Zdaniem szefa MS Święczkowski „nie rozumie, jak działa trójpodział władzy” i że to prawo decyduje o tym, kto zostanie sędzią Trybunału. Według niego prezes TK „wiedząc, co ma za uszami, szuka wszelkiego poparcia u różnych polityków”.
Uznaje, że dzisiaj Pałac Prezydencki jest silnym ośrodkiem władzy, więc za cenę niezależności Trybunału będzie takiego poparcia szukał – mówił Żurek.
W późniejszym komunikacie Prokuratura Krajowa wskazała, że przedmiotem postępowania, w ramach którego prokurator udał się do TK, jest m.in. niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale, skutkujące m.in. „działaniem na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Zakresem tego postępowania - czytamy - objęto również zawiadomienie złożone 14 października 2026 r. przez Macieja Berka.








