Szefowie prokuratur mają oszczędzać na delegacjach?
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk zobowiązał prokuratorów regionalnych, aby każdorazowo szczegółowo analizowali celowość delegowania prokuratorów, również wobec konieczności ponoszenia zwiększonych wydatków z tego tytułu, co ma bezpośredni wpływ, jak wskazał, na budżet prokuratury. Jak dodał, należy takie wydatki objąć monitoringiem i analizą w celu ich optymalizacji. Z jego pisma wynika, że w 2026 r. nastąpił wzrost wydatków zarówno w zakresie wynagrodzeń, jak i należności związanych z delegowaniami.

Pismo, do którego dotarło Prawo.pl, to, jak wynika z jego treści, efekt analizy wydatków związanych z delegowaniem prokuratorów dotyczącej lat 2024-2026 (za okresy półroczne). Główne wnioski z przeprowadzonej analizy wskazują, iż po zmniejszeniu wydatków w 2025 r. (w odniesieniu do 2024 r.), w 2026 r., w porównaniu z 2025 r., wydatki wzrastają zarówno w zakresie wynagrodzeń, jak i należności związanych z delegowaniami.
Ile na delegowanego? Prokuratura Krajowa wyliczyła
Przedstawiono też średnie miesięczne wydatki na wynagrodzenia w przeliczeniu na delegowanego:
- w 2026 r.: 3 350,81 zł (zwiększenie o 593,07 zł, tj. 21,5 proc. w stosunku do 2025 r.),
- w 2025 r.: 2 757,74 zł (zwiększenie o 239,50 zł, tj. 9,5 proc. w stosunku do 2024 r.),
- w 2024 r.: 2 518,24 zł.
Prokurator krajowy dodał, że analizując wydatki dotyczące wynagrodzeń bez uwzględnienia waloryzacji wynagrodzeń prokuratorów w poszczególnych latach, wydatki również mają tendencję wzrostową.
I tak, jak podano, średnie miesięczne wydatki na wynagrodzenia (bez waloryzacji) w przeliczeniu na delegowanego wyniosły:
- w 2026 r.: 3 054,75 zł (zwiększenie o 703,51 zł, tj. 29,9 proc. w stosunku do 2025 r.),
- w 2025 r.: 2 351,25 zł (zwiększenie o 555,24 zł, tj. 30,9 proc. w stosunku do 2024 r.),
- w 2024 r.: 1 796,01 zł.
Prokuratura zaciska pasa?
Prokurator Tomasz Salwa, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, ocenia, że w prokuraturze w ostatnich latach widoczny jest trend oszczędnościowy.
Kierunek zmian wskazuje, iż zadania związane ze ściganiem najpoważniejszych przestępstw, w tym gospodarczych, mogą schodzić na dalszy plan. Śledztwa o wydźwięku politycznym stały się najważniejszym priorytetem. Doraźnie zaś szuka się oszczędności i cięć kosztów. Brak środków na godną waloryzację płac urzędników, nowe etaty asystenckie, brak remedium na lukę pokoleniową wśród orzeczników czy choćby szukanie oszczędności na edytorach tekstów niczemu dobremu nie służą - mówi.
Nawiązuje też do projektu Prawa o ustroju prokuratury autorstwa Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, który został przekazany ministrowi sprawiedliwości i zakłada m.in. spłaszczenie struktury prokuratury (likwidację prokuratur regionalnych, zmiany w liczbie prokuratur okręgowych oraz przekształcanie małych prokuratur rejonowych w oddziały zamiejscowe).
- Plany redukcji jednostek, które projektodawcy określają jako reformę prokuratury, doprowadzą do „zwijania instytucji państwa prawa” i osłabiania bezpieczeństwa obywateli. „Tania” prokuratura, bez środków na funkcjonowanie i ofensywną walkę z przestępczością. Czy na pewno tak powinno to wyglądać? Znamy to już z nie tak bardzo odległej przeszłości - zastanawia się.
Prokuraturze brakuje rąk do pracy
Prokurator Salwa dodaje, że traci się z pola widzenia fakt, iż nowoczesna, dobrze zarządzana prokuratura może być również kołem zamachowym korzystnej sytuacji w finansach państwa.
Trzeba tylko skupić siły na sprawach gospodarczych i podatkowych. Ale to nie będzie możliwe, jeżeli nie będziemy mieli nawet nie nowoczesnych narzędzi OSINT-owych, ale podstawowych, takich jak Microsoft Office. Te trudne sprawy na poziomie okręgów i regionów ktoś musi prowadzić, a zajmują się nimi w znacznej mierze prokuratorzy delegowani. Tymczasem najpierw mieliśmy w 2024 r., po ustąpieniu Dariusza Barskiego, prawdziwą wymianę delegowanych, a teraz szuka się na tym polu oszczędności. Fakty są takie, że obecnie brakuje rąk do prowadzenia nie tylko trudnych spraw gospodarczych. Nie mamy zasobów ludzkich. Wiele spraw można by prowadzić o wiele szybciej i skuteczniej, nawet kilka razy szybciej. Do tego są potrzebni prokuratorzy, ale przede wszystkim nowi asystenci, osoby odpowiedzialne za digitalizację akt, analitycy i urzędnicy - mówi.
I wylicza, że obecnie w prokuraturze brakuje 1000 nowych etatów do digitalizacji oraz co najmniej 1500 nowych asystentów.
- A my rozmawiamy o oszczędnościach na podstawowych programach informatycznych. Potrzebujemy natychmiast 200 mln zł na zniwelowanie dysproporcji między płacami pracowników o charakterze terytorialnym i stanowiskowym. Może już czas, aby prokurator Dariusz Korneluk tupnął nogą? Minister Żurek powinien dać prokuraturze, tak jak zapewnił sądom 1500 nowych etatów pozaorzeczniczych już w 2027 r. - podsumowuje.








