Był projekt, ale nie będzie kar za niekomercyjną pomoc migrantom
W trakcie toczących się prac nad projektem zmian w kodeksie karnym, których efektem byłoby podniesienie kar za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy trafiła do niego „wrzutka” przewidująca także karalność pomocy migrantom o nieuregulowanym statusie przebywającym już w Polsce. Po protestach aktywistów i organizacji charytatywnych, a także reakcji Rzecznika Praw Obywatelskich, MSWiA wycofało się z tego pomysłu.

Chodzi projekt, który zakłada, w zakresie art. 264 3a-3c Kodeksu karnego, nadanie charakteru kwalifikowanego czynom polegającym na pomocy w przekraczaniu granicy wbrew przepisom, co w praktyce oznacza podniesienie kar za takie przestępstwa.
Sankcja nieproporcjonalna i zagrażająca aktywistom
Projekt jest jednak krytykowany przez prawników, a zdaniem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego propozycja typu kwalifikowanego przestępstwa, bazująca na „narażeniu życia lub zdrowia wielu osób”, cechuje się nieproporcjonalnością represji prawnokarnej. - Nie wystarczy, aby stosowane środki sprzyjały zamierzonym celom, ułatwiały ich osiągnięcie albo były wygodne dla władzy, która ma je wykorzystać do osiągnięcia tych celów. Środki te powinny być godne państwa określanego, jako demokratyczne i prawne – stwierdza Komisja.
Zdaniem autorów tej opinii, projektodawca nie wykazał jakichkolwiek dowodów - badań empirycznych, danych statystycznych - uzasadniających potrzebę wprowadzenia nowych typów kwalifikowanych w art. 264 3a-3c k.k. Pojawia się też argument, że taka zmiana mogłaby uderzyć w aktywistów pomagających uchodźcom. Zdaniem adwokata Jarosława Jagury, eksperta Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zaproponowana nowelizacja budzi obawy w kontekście kryminalizacji niesienia pomocy humanitarnej osobom, które przekraczają polskie granice.
Do tej pory art. 264 par. 3 k.k. był wykorzystywany również do stawiania zarzutów, czy to za samo organizowanie przekraczania granicy czy też jako pomocnictwo do organizowania aktywistom. Wyciągnięcie poza nawias, jako typów kwalifikowanych, sytuacji, w których organizowanie przekraczania granicy jest dokonywane w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej, co jest regułą w przypadku przemytu, lub wiąże się z narażeniem życia lub zdrowia wielu osób, powoduje, że trzeba sobie zadać pytanie jakich sytuacji będzie dotyczył typ podstawowy, zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 8 – mówi serwisowi Prawo.pl.
Czytaj: Wątpliwe zaostrzenie kar za pomoc w przekraczaniu granicy>>
Kara także za pomoc humanitarną?
Sprawy jednak zaszły dalej, ponieważ w trakcie konsultacji tego projektu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zaproponowało dodanie do niego odpowiedzialności karnej za umożliwianie lub ułatwianie dalszego pobytu w Polsce osobie, która przebywa tu niezgodnie z przepisami, także wtedy, gdy działanie nie jest związane z osiągnięciem korzyści majątkowej lub osobistej. Takie zachowanie miałoby podlegać karze pozbawienia wolności do lat 3. - To wyjątkowo niefortunna propozycja, bo gdyby weszła w życie, to karana byłaby jakakolwiek próba udzielenia wsparcia osobie migrującej, która jest na terytorium Polski – ocenił w rozmowie z Prawo.pl mec. Jagura. I wskazał, że nie dotyczyłoby to tylko migrantów przekraczających granicę ze strony Białorusi, ale także np. uciekinierów przez wojną w Ukrainie, którzy jakichkolwiek powodów nie uregulowali swojego statusu w Polsce.
Czyli kary mogłyby dotknąć nawet osób przekazujących takim migrantom żywność czy ubrania, albo udzielających porad prawnych. To byłoby trudno powiązać z naszym porządkiem konstytucyjnym, a także z podstawowymi zasadami moralnymi – ocenił ekspert Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Do projektu MSWiA odniósł się również „praktyk”, czyli mieszkający w Puszczy Białowieskiej dziennikarz Adam Wajrak, angażujący się wielokrotnie w pomoc uchodźcom.
Dla mnie sprawa jest wyjątkowo prosta i oczywista. Żadne prawo nie zmusi mnie do odmówienia pomocy głodnemu, spragnionemu, choremu, zaszczutemu człowiekowi. Nie będę mu zaglądał w paszport i sprawdzał, czy przebywa legalnie, czy nie na terenie RP. Słabszemu zawsze należy pomóc – napisał na Facebooku.
Na propozycję tego uzupełnienia zareagował też Rzecznik Praw Obywatelskich, według którego budzi ona wątpliwości, bo może prowadzić do uznania za przestępstwo również działań, które zgodnie z zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) nie powinny podlegać karze.
- Proponowany przepis w praktyce mógłby prowadzić do odpowiedzialności karnej także za działania charytatywne lub humanitarne podejmowane wobec osób, których sytuacja pobytowa nie została jeszcze uregulowana – zwraca uwagę zastępca RPO Stanisław Trociuk w piśmie do ministra sprawiedliwości. Do szefa tego resortu, bo to właśnie on przekazał do konsultacji projekt zawierający propozycję wprowadzenia typów kwalifikowanych czynom polegającym na pomocy w przekraczaniu granicy wbrew przepisom i w trakcie jego konsultacji pojawiła się ta propozycja. Zastępca RPO pyta więc, czy resort prowadzi prace nad jej wprowadzeniem oraz czy w związku z tym rozważa ponowne skierowanie projektu do konsultacji lub przekazanie go do zaopiniowania przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego.
Czytaj: Bezinteresowna pomoc migrantom nie jest przestępstwem>>
MSWiA wycofuje się, pomoc humanitarna bez kary
Po reakcji RPO Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało oświadczenie, w którym stwierdza, że pomoc w stanie zagrożenia życia lub zdrowia nie jest i nie będzie karana, a ratowanie życia i zdrowia jest wartością nadrzędną.
- Nikt, kto niesie pomoc osobom w stanie zagrożenia, nie jest i nie może być traktowany jak przestępca, jest to działanie w stanie wyższej konieczności – czytamy w komunikacie.
Jest w nim także stwierdzenie, że ponieważ grupy organizujące nielegalną migrację stale zmieniają taktykę działania, co wymaga od państwa bieżącego dostosowywania narzędzi prawnych, celem MSWiA od początku było i pozostaje wyłącznie uszczelnienie systemu i uderzenie w organizatorów tego procederu.
Jednak aby wyeliminować jakiekolwiek wątpliwości i nie dopuścić do nadinterpretacji przepisów uderzających w intencje ustawodawcy, resort zdecydował o pozostawieniu regulacji w obowiązującym obecnie brzmieniu – napisano w komunikacie resortu. MSWiA dodaje w nim, że przepisy prawa muszą skutecznie chronić granice państwa przed przestępczością organizowaną, jednocześnie w pełni gwarantując ochronę dla wartości humanitarnych i działań ratujących życie.








