LEX Flex Wsparcie prawne i nowoczesny czat AI w elastycznej,
miesięcznej formule
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

W Sądzie Najwyższym na uzasadnienie wyroku trzeba czekać ponad rok

Kilkadziesiąt spraw, w których orzeczenia wydało dziewięciu sędziów SN, jest obecnie w zainteresowaniu rzecznika dyscyplinarnego Sądu Najwyższego. Chodzi o długotrwałe, sięgające ponad 90 dni od instrukcyjnego terminu, sporządzanie uzasadnień. W jednym przypadku, według nieoficjalnych informacji, było to ok. 500 dni. Problem, jak sygnalizują sędziowie z sądów powszechnych, dotyczy również uchwał. Na uzasadnienia w tym przypadku czeka się nawet kilka miesięcy.

kalendarz mlotek 0098
Źródło: iStock

W Regulaminie Sądu Najwyższego, w par. 116, wskazano, że uzasadnienie uchwały sporządza się w terminie 30 dni oraz że odpowiednio stosuje się w tym przypadku par. 108. Przepis ten z kolei dotyczy sporządzenia uzasadnienia wyroku. Jest też oczywiście możliwość przedłużenia sporządzenia uzasadnienia na czas oznaczony – decyzje taką podejmują prezesi właściwych izb na podstawie przepisów wynikających z procedury cywilnej i karnej.

W ostatnim czasie sędziowie z sądów I i II instancji zwrócili nam uwagę na fakt, że od miesięcy czekają na uzasadnienia w co najmniej kilku sprawach, w tym uchwał wydanych przez SN m.in. w maju i czerwcu. Chodzi np. o uchwały dotyczące restrukturyzacji samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej czy odrzucenia zażalenia w postępowaniu egzekucyjnym sądowym. Pytaliśmy o to Sąd Najwyższy, czekamy na odpowiedź.

- Nie może być tak, że na uzasadnienia uchwał, w ważnych z punktu widzenia także obywateli sprawach, czekamy miesiącami. To przecież uderza w prawo do sądu. Celem uchwał jest zapewnienie jednolitego stosowania prawa w całym kraju, aby sądy powszechne wydawały spójne wyroki, a sędziowie potrzebują do tego uzasadnienia – mówi jeden z sędziów z północy Polski.

Czytaj: Gdy sąd uzna pozew, uzasadnienie nie będzie konieczne?>>

SN: 35 sędziów wyłączonych od udziału w orzekaniu>>

W SN problem z uzasadnieniami widoczny, zaległości w dużej liczbie spraw

Sędzia Andrzej Tomczyk, rzecznik dyscyplinarny SN, przyznaje, że zajął się problematyką opóźnień w sporządzaniu uzasadnień orzeczeń Sądu Najwyższego przez sędziów sprawozdawców po tym, jak dotarły do niego informacje, że są przypadki, kiedy czeka się na nie miesiącami.

W Sądzie Najwyższym istnieje wewnętrzny system informatyczny, w którym wykazuje się między innymi terminowość sporządzania uzasadnień przez poszczególnych sędziów. Przejrzałem go i okazało się, że te zaległości występują w dość dużej liczbie spraw. W związku z tym, zgodnie z art. 76 par. 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, podjąłem wstępne czynności zmierzające do ustalenia, czy w tych przypadkach wyczerpane zostały znamiona przewinienia i czy są podstawy do podjęcia czynności wyjaśniających, których przeprowadzenie może doprowadzić do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego – mówi Prawo.pl.

I dodaje, że aktualnie prowadzi dziewięć spraw, a podejmowane w nich czynności obejmują kilkadziesiąt przypadków, w których, bo taką przyjął cezurę czasową, upłynęło już ponad 90 dni od instrukcyjnego terminu do sporządzenia uzasadnienia.

Opóźnienia sięgają nawet ponad 12 miesięcy

Rzecznik Tomczyk dodaje, że w tym momencie zabiega o dostarczenie mu akt poszczególnych spraw.

- Chcę oczywiście ustalić, z czego wynikało to opóźnienie, czy przykładowo sędziowie występowali o zgodę na wydłużenie terminów. To, co jest wręcz szokujące, to fakt, że wśród tych przypadków jest też taki, w którym opóźnienie przekracza 12 miesięcy. Natomiast kiedy zająłem się konkretnymi sprawami, opóźnione uzasadnienia zaczęły też spływać – zaznacza.

Dodaje równocześnie, że wszystkie te sprawy rozstrzygane były przez sędziów powołanych po 2018 r. (czyli tych awansowanych lub powołanych do SN przy udziale KRS, w skład której wchodziło 15 sędziów-członków wybranych przez Sejm, a nie przez sędziów).

 Nie wykluczam, że problem jest szerszy, ale to zostanie potwierdzone w toku dalszych analiz – dodaje rzecznik. - Natomiast problem jest bardzo duży, ponieważ bezpośrednio dotyczy prawa do sądu. Przecież jeżeli zapada orzeczenie, to strony postępowania mają prawo wiedzieć, dlaczego takie zapadło, a sąd ma obowiązek poinformować o tym. Taką informacją jest treść uzasadnienia. Szczególnie uderza to w strony postępowania w sytuacji, kiedy wyrok po rozpoznaniu kasacji zostaje uchylony, a sprawa trafia do ponownego rozpatrzenia. Niezależnie od tego terminowość w sporządzaniu uzasadnień jest podstawowym obowiązkiem sędziego sprawozdawcy – podkreśla sędzia Tomczyk.

- Ja od lat orzekam w Sądzie Najwyższym i zajmuję się również sprawami dyscyplinarnymi, w ramach których nie prowadziłem podobnych postępowań. Słyszałem, że zdarzało się, iż były niewielkie opóźnienia, ale wówczas wystarczało dyscyplinujące oddziaływanie przełożonych – podsumowuje sędzia Tomczyk.

 

Terminy uzasadnień uzależnione od różnych czynników, ale też od Izby

Dr Jarosław Matras, sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, podkreśla, że Izba, w której orzeka, zawsze wyróżniała się w zakresie terminów sporządzania uzasadnień.

W przypadku uchwał uzasadnienia były zazwyczaj gotowe tego samego dnia. Inne praktyki bywały w innych Izbach, ale przepisy regulaminu SN pozwalają na to, żeby uzasadnienie uchwały sporządzić w ciągu 30 dni. I mogę powiedzieć, że ten termin 30-dniowy nie jest terminem długim, biorąc pod uwagę, jak skomplikowanych zagadnień prawnych te uchwały dotyczą. Natomiast jeśli chodzi przykładowo o kasacje, to ja praktycznie nigdy nie przekraczałem terminu 14-dniowego. Raz w sądzie apelacyjnym skorzystałem z możliwości wydłużenia terminu na sporządzenie uzasadnienia, ale tylko dlatego, że sprawa była skomplikowana, wielowątkowa – mówi.

Sędzia zaznacza równocześnie, że instrukcyjne terminy na sporządzenie uzasadnień wynikają z procedury cywilnej lub karnej.

– Jedynym terminem dotyczącym postępowań przed Sądem Najwyższym jest termin na sporządzenie uzasadnienia uchwały i jest to 30 dni. W mojej ocenie termin bardzo racjonalny. Natomiast ci sędziowie, którzy notorycznie naruszają te przepisy albo nie mają zgody prezesa lub nie występują o zgodę na przedłużenie terminu na sporządzenie uzasadnienia, powinni ponosić konsekwencje dyscyplinarne. Bywają oczywiście różne sytuacje, są więc narzędzia umożliwiające prezesom wydłużanie czasu na sporządzenie uzasadnienia, np. do dwóch, trzech miesięcy. Prezes może też wspomóc sędziego asystentem lub asystentami. Ale powtórzę: jeśli terminy nie zostaną dochowane albo jeśli sędziowie nie występują o takie zgody i nie trzymają się terminów, powinni ponieść konsekwencje – podsumowuje dr Matras.

Negatywne skutki dla obywatela

Jak dodaje sędzia Matras, notoryczne przedłużanie przez sędziego sporządzania uzasadnień odbija się negatywnie na interesie obywateli i ich prawie do sądu.

- Powtórzę, są mechanizmy w postępowaniu dyscyplinarnym, które pozwalają na to, by takie sytuacje ukrócić – zaznacza.

Z kolei pracownicy SN mówią nam nieoficjalnie, że opóźnienia wynikają nie tylko z samego długiego pisania uzasadnień.

 Uzasadnienie np. uchwały może zostać sporządzone w terminie, ale kolejnym etapem jest m.in. zebranie pod nim podpisów sędziów, którzy orzekali w składzie. Tu pojawia się problem, bo sędziowie pojawiają się w SN w różnych terminach, wielu z nich wykłada na uczelniach. Czasami przedłuża się to w czasie – zaznacza jeden z nich.

 

Przydałyby się zmiany legislacyjne?

Sędzia Jarosław Łuczaj, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa, przyznaje, że takie opóźnienia w sporządzaniu uzasadnień nie są oczywiście stanem pożądanym.

 Częściowo wynika to z braków kadrowych w Sądzie Najwyższym. Wiele jest tam nieobsadzonych stanowisk. Ponadto występuje duże obciążenie sprawami. I tak np. sędzia Dariusz Zawistowski z Izby Cywilnej SN, przewodniczący KRS, ma w swoim referacie około 400 spraw. W sądzie powszechnym uzasadnienia są pisane zasadniczo w terminie 14 dni od wydania orzeczenia, jednak sześć miesięcy oczekiwania na uzasadnienie to obiektywnie długi termin – podkreśla.

Jego zdaniem, w przypadku Sądu Najwyższego uzasadnione byłyby zmiany ustawodawcze, które urealniałyby w jakiś sposób termin sporządzenia uzasadnienia. - Poziom skomplikowania zagadnień rozpatrywanych przez SN też ma wpływ na te terminy – zaznacza sędzia.

Bartłomiej Starosta, sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie i członek prezydium KRS, zwraca uwagę na jeszcze inną kwestię.

 Od orzeczeń SN w takich sprawach żadne środki zaskarżenia już nie przysługują. W części tych spraw zapadły orzeczenia uchylające orzeczenie sądu apelacyjnego i przekazujące sprawę do ponownego rozpoznania. To ma istotne znaczenie, bo bez uzasadnienia sprawa nie może wrócić do ponownego rozpoznania, gdyż nie wiadomo, jakie są przyczyny uchylenia orzeczenia i wskazówki SN. Co więcej, atmosfera w pracy też ma duże znaczenie dla terminowego wywiązywania się z obowiązków. A sytuacja w SN od lat jest bardzo trudna ze względu na wadliwy status części sędziów – podsumowuje.

 

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224,25 zł