LEX Kancelaria Prawna - oferta promocyjna
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Wątpliwe zaostrzenie kar za pomoc w przekraczaniu granicy

Rząd chce nadać charakter kwalifikowany czynom polegającym na pomocy w przekraczaniu granicy wbrew przepisom, czyli podnieść kary za takie przestępstwa. Projekt jest jednak krytykowany przez prawników, a zdaniem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego propozycja typu kwalifikowanego przestępstwa, bazująca na „narażeniu życia lub zdrowia wielu osób”, cechuje się nieproporcjonalnością represji prawnokarnej. Pojawia się też argument, że taka zmiana mogłaby uderzyć w aktywistów pomagających uchodźcom.

paragraf dokumenty podpis
Źródło: iStock

Chodzi o projektowane zmiany w zakresie art. 264 3a-3c Kodeksu karnego, polegające na uzupełnieniu typu czynu zabronionego organizowania innym osobom przekraczania granicy wbrew przepisom o trzy typy kwalifikowane obejmujące sytuacje, gdy:  

  • sprawca, przemycając osoby przez granicę Rzeczypospolitej Polskiej, działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej (zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat);  
  • sprawca w ramach przemycania osób przez granicę Rzeczypospolitej Polskiej naraża życie lub zdrowie wielu osób (zagrożone karą pozbawienia wolności od dwóch do 12 lat),  
  • następstwem przemycenia osób przez granicę Rzeczypospolitej Polskiej jest śmierć człowieka (zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 do 20 lat), budzą zastrzeżenia.  

Czytaj: Migracja wciąż jest dla Polski dużym wyzwaniem - nie tylko z powodu wojny w Ukrainie>>  

Nieproporcjonalna ingerencja w prawa obywatelskie 

Wiadomo, że źródłem tej idei są trwające od kilku lat działania związane z presją migracyjną na wschodnią granicę Polski. Jednak zdaniem Komisji Kodyfikacyjnej, projektowane rozwiązanie budzi wątpliwości w świetle zasady proporcjonalności ingerencji w prawa jednostki, czyli w tym przypadku w wolności osobiste. Komisja w swojej opinii przypomina, że jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny, ustawodawca konstruując przepis, który ingeruje głęboko w sferę praw jednostki, musi uwzględnić nie tylko zasady przyzwoitej legislacji (w tym zasadę dookreśloności i konkretności), ale także rozważyć proporcjonalność zastosowanego środka. - Nie wystarczy, aby stosowane środki sprzyjały zamierzonym celom, ułatwiały ich osiągnięcie albo były wygodne dla władzy, która ma je wykorzystać do osiągnięcia tych celów. Środki te powinny być godne państwa określanego, jako demokratyczne i prawne – stwierdza Komisja. I dodaje, że minimalnym wymogiem konstytucyjnym jest to, aby przeszły one test „konieczności w demokratycznym państwie prawnym”. - Nie wystarczy zatem sama celowość, pożyteczność, taniość czy łatwość posługiwania się przez władzę – w odniesieniu do użytego środka, ale chodzi o zastosowanie środków niezbędnych (koniecznych) w tym sensie, że będą one chronić określone wartości w sposób bądź w stopniu, który nie mógłby być osiągnięty przy zastosowaniu innych środków, a jednocześnie winny to być środki jak najmniej uciążliwe dla podmiotów, których prawo bądź wolność ulegają ograniczeniu – czytamy w opinii. 

Zdaniem jej autorów, projektodawca nie wykazał jakichkolwiek dowodów (badań empirycznych, danych statystycznych) uzasadniających potrzebę wprowadzenia nowych typów kwalifikowanych w art. 264 3a-3c k.k. Wyszedł jedynie z założenia, że nowe, kazuistyczne, rozwiązania prawne doprowadzą do odstraszenia przyszłych potencjalnych sprawców przestępstw nielegalnego przekroczenia granicy oraz organizowania innym osobom przekraczania granicy wbrew przepisom. - Pozbawione są one spójności systemowej, a czasami także racjonalności. Wprowadzenie bowiem typu kwalifikowanego przestępstwa organizowania innym osobom przekraczania wbrew przepisom granicy Rzeczypospolitej Polskiej z uwagi na działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej spowoduje, że znaczna większość zachowań sprawczych kwalifikowanych w oparciu o art. 264 § 3 k.k., zostanie objęta nowym typem o zaostrzonej odpowiedzialności. Jak zauważają autorzy opinii, z założenia sprawcy dopuszczający się przestępstwa z art. 264.3 k.k. działają w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – czytamy w opinii Komisji.  

- Projekt dotyczący nowelizacji art. 264 k.k. to podręcznikowy przykład tworzenia prawa pod dyktando doraźnych wydarzeń geopolitycznych. Sam cel rządu może i jest zasadny  w obliczu wojny w Ukrainie i presji hybrydowej państwo musi twardo zwalczać grupy przestępcze czerpiące zyski z nielegalnego przerzutu ludzi. Diabeł tkwi jednak w legislacyjnych środkach, po które sięgnięto – dodaje adwokat Ernest Mocarski, prowadzący kancelarię prawa karnego w Warszawie.

 

Przepis o bardzo nieostrych znamionach  

Także zdaniem dr. Piotra Kosmatego, prokuratora Prokuratury Regionalnej w Krakowie, gdy Polska jest celem bardzo poważnych ataków realizowanych w ramach tzw. działań poniżej progu wojny, każda przemyślana i dobrze przygotowana działalność ustawodawcy zmierzająca do zwiększenia skuteczności ochrony granicy polskiej zasługuje na aprobatę. Ale o projekcie wypowiada się krytycznie.

 Niestety przedstawione przez MS propozycje nie do końca wychodzą naprzeciw takiemu zapotrzebowaniu. Nie wiadomo dlaczego w przypadku śmierci przemycanego człowieka sprawca może trafić za kraty aż na 20 lat, podczas gdy sprawcy pożaru w następstwie którego ktoś poniósł śmierć grozi 15 lat pozbawienia wolności. Przecież w obu przypadkach mamy do czynienia z tzw. przestępstwem umyślno – nieumyślnym. Czyż nie jest to przejaw tak krytykowanego w przeszłości populizmu penalnego? – zastanawia się.  

Jego zdaniem, nie byłoby dobrze, gdyby do kodeksu karnego dodać przepis o bardzo nieostrych znamionach mogących spowodować w zasadzie niczym nieograniczone pole interpretacyjne. - Mam na myśli zaproponowany paragraf 3b, w którym jest mowa o „narażeniu życia lub zdrowia wielu osób”. Kodeks karny w obecnym kształcie słusznie przewiduje, że narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu musi być „bezpośrednie”. I tak powinno być w tym przypadku. Gdyby przepis w takim kształcie wszedł w życie, sprawca odpowiadałby np. w przypadku doznania udaru słonecznego przez nielegalnych migrantów maszerujących przez wiele godzin w upalny dzień bez nakrycia głowy – stwierdza dr Kosmaty. Według niego nie można także racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego przemytnik w opisanym przypadku może trafić za kratki na okres od 2 do 12 lat, podczas gdy sprawca powodujący katastrofę w ruchu lądowym, która zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, na okres od roku do 10 lat. - Nie ma innego wytłumaczenia jak tylko działanie w ramach wspomnianego populizmu penalnego – ocenia prokurator Kosmaty. 

A mec. Mocarski dodaje, że polski ustawodawca od lat cierpi na tę samą przypadłość: żyje w naiwnym przekonaniu, że im wyższa kara, tym większe bezpieczeństwo.

 Windowanie sankcji aż do 20 lat więzienia, w sytuacji gdy nieumyślnym następstwem przerzutu jest śmierć człowieka to klasyczny populizm penalny. Taka regulacja opiera się wyłącznie na funkcji odstraszającej, całkowicie ignorując pozostałe cele prawa karnego. Dla porównania – za „zwykłe” nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.) grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Z kolei przy przestępstwach o charakterze katastrofalnym, gdzie konstrukcja winy jest podobna – czyli sam czyn jest umyślny, ale śmierć człowieka stanowi jego nieumyślny skutek (art. 163.3 k.k.) – górna granica wynosi 15 lat. Choć szerokie widełki w nowym projekcie dają sądom możliwość indywidualizacji i stopniowania winy, to windowanie górnej granicy drastycznie zaburza wewnętrzną spójność Kodeksu karnego – zaznacza. 

Represja wobec przemytników i wobec aktywistów? 

Natomiast zdaniem adwokata Jarosława Jagury, eksperta Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zaproponowana nowelizacja budzi obawy w kontekście kryminalizacji niesienia pomocy humanitarnej osobom, które przekraczają polskie granice.

- Do tej pory art. 264.3 kk był wykorzystywany również do stawiania zarzutów, czy to za samo organizowanie przekraczania granicy czy też jako pomocnictwo do organizowania aktywistom. Wyciągnięcie poza nawias, jako typów kwalifikowanych, sytuacji, w których organizowanie przekraczania granicy jest dokonywane w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej, co jest regułą w przypadku przemytu, lub wiąże się z narażeniem życia lub zdrowia wielu osób, powoduje, że trzeba sobie zadać pytanie jakich sytuacji będzie dotyczył typ podstawowy, zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 8 – mówi serwisowi Prawo.pl. I wskazuje, że wówczas z art. 264,3 kk „zostawałby” na sytuacje, gdzie organizowanie przekraczania granicy odbywa się z przyczyn humanitarnych, rodzinnych, czyli tam, gdzie nie ma żadnych wątków korzyści osobistych i finansowych. 

 Czy wobec tego polski rząd świadomie chce doprowadzić do sytuacji, w której wprost karane, karą do 8 lat pozbawienia wolności, miałoby być działanie z pobudek humanitarnych, solidarnościowych, czysto ludzkich np. zorganizowanie przekroczenia granicy uciekającej przed prześladowaniami siostrze z jej małymi dziećmi? – pyta prawnik.  

Czytaj: Bezinteresowna pomoc migrantom nie jest przestępstwem>>  

W tym kontekście należy, zdaniem mec. Jagury, również zwrócić uwagę na prawo unijne, w tym tzw. dyrektywę facylitacyjną (dyrektywa definiująca ułatwianie nielegalnego wjazdu, tranzytu i pobytu), w której wprost wskazano na możliwość wprowadzenia w prawie krajowym rozwiązań, które wykluczą karanie za pomoc w przekraczaniu granic UE z pobudek humanitarnych. - W 2025 r. TSUE w wyroku w sprawie Kinsa stwierdził, że na podstawie tych przepisów nie może być karana osoba, która wjechała do UE w sposób nieuregulowany razem z małoletnimi osobami, będącymi pod jej opieką. Wobec tego należy uznać, że zaproponowana nowelizacja idzie w przeciwnym kierunku – przypomina. 

Czytaj: Sądy łaskawie patrzą na aktywistów, którzy niosą pomoc migrantom przy granicy>>  

Dodatkowe przepisy niepotrzebne 

A zdaniem prokuratora Kosmatego, należy także mocno zastanowić się nad celowością wprowadzania kolejnego przepisu, który regulowałby materię już uregulowaną.

Myślę tu o projektowanym paragraf 3 a, gdzie użyto znamion „działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej”. Po pierwsze, organizowanie innym osobom nielegalnego przekraczania granicy wbrew przepisom z reguły pozbawione jest cech altruizmu, a po drugie można stosować istniejące normy zakodowane w przepisach art. 65.1 k.k. w zw. art. 64.2 k.k., które przewidują zaostrzenie sankcji karnej. Wspomniane przepisy mogą być z powodzeniem stosowane względem sprawcy, który z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu albo popełnia je w ramach zorganizowanej grupy przestępczej – podsumowuje dr Paweł Kosmaty.   

Natomiast według mec. Mocarskiego, do rozważenia byłoby wprowadzenie nowego pojęcia „przemycania osób”. - Taki krok legislacyjny mógłby być cenny, o ile posłuży do precyzyjnego stworzenia przestępstwa kierunkowego. Pozwoliłoby to jasno i czytelnie odróżnić cyniczny, zawodowy proceder przestępczy nastawiony na zysk od działań o zupełnie innym charakterze, co mogłoby uporządkować stosowanie prawa bez konieczności ślepego windowania kar – mówi serwisowi Prawo.pl.  

  

 

 

 

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224,25 zł