Krzysztof Koślicki: Zakończyła się wiosenna sesja egzaminów na doradcę podatkowego. Pod względem liczby zdających była rekordowa. Skąd tak duże zainteresowanie zawodem doradcy?

Prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic: Muszę powiedzieć, że to ostatnie zainteresowanie egzaminem było efektem pewnej niefrasobliwości samorządu doradców podatkowych. Krajowa Rada Doradców Podatkowych zaczęła mówić o projekcie nowelizacji przepisów o doradztwie podatkowym, którego wejście w życie miałaby doprowadzić do rewolucyjnych zmian w dostępie do zawodu i w kształcie samego egzaminu. Proponowano zmiany zakresu egzaminu i wprowadzenie chociażby kilkuletniej aplikacji. Samorząd doradców nie ma jednak kompetencji do ingerowania ani w treść ustawy, ani w przebieg, czy organizację egzaminu. Decyduje o tym ustawodawca. Egzamin organizuje natomiast Państwowa Komisja Egzaminacyjna do Spraw Doradztwa Podatkowego.

Zobacz: Prawa i obowiązki doradców podatkowych >

 


Nie jest jednak łatwo zostać doradcą podatkowym.

Zgadzam się. Egzamin jest trudny. Nie jest łatwo go zdać. Jednak musi taki być, bo to jest bardzo trudny zawód. Nie powinniśmy więc chodzić na łatwiznę. Od wielu lat obserwujemy pewien negatywny trend.

Zobacz również: Egzamin na doradcę podatkowego zdało 65 proc. kandydatów >>

Jak w takim razie skutecznie przygotować się do egzaminu?

Kandydaci nie uczą się niestety przepisów. Bazują na brykach. Powielają wiedzę, którą ktoś opracował. Często jednak czynią to bez zrozumienia. Nie da się jednak zostać doradcą podatkową, umiejąc wyrecytować z pamięci podręcznik. Konieczna jest znajomość przepisów, orzecznictwa i literatury.

Zobacz: Jak zostać doradcą podatkowym po deregulacji >

Egzamin na doradcę składa się z dwóch części. Etap pisemny zaliczyło w tym roku 65 proc. zdających. Mają teraz rok na zdanie części ustnej. Ta wydaje się jednak znacznie trudniejsza.

Tak. Zdecydowanie. Kandydat musi odpowiedzieć na 10 pytań. To są trudne pytania, często dotyczące wyjątków. Komisja nie podpowiada, nie zadaje dodatkowych pytań. Punkty przyznawane są dopiero, jak kandydat odpowie na wszystkie pytania i opuści salę. Moim zdaniem, dopiero egzamin ustny jest w stanie prawidłowo zweryfikować wiedzę kandydata. Egzamin pisemny ktoś kto ma dobrą pamięć, może się przygotować i go zdać, nawet bez znajomości przepisów. Ministerstwo Finansów publikuje pytania, ktoś przygotowuje odpowiedzi, a kandydat uczy się ich na pamięć.

 

 

Warto przeczytać: Egzamin na doradcę podatkowego zdało 65 proc. kandydatów