Z raportu "Polskie sprawy podatkowe przed TSUE: rozstrzygnięcia, pełnomocnicy i kancelarie" wynika, że od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej Trybunał wydał w sumie 63 "polskie" orzeczenia dotyczące podatków. Okazuje się, że 44 sprawy zakończyły się sukcesem polskich podatników, a więc 70  proc. spraw zostało wygranych przez podatników. Pozostałe 16 orzeczeń (25 proc.) zakończyło się dla podatników niepowodzeniem. Wreszcie w przypadku trzech orzeczeń trudno mówić o korzystnym rozstrzygnięciu dla którejkolwiek ze stron sporu.

Przygotowany przez Redakcję Publikacji Elektronicznych LEX raport zawiera ułożoną chronologicznie listę wszystkich dotychczasowych orzeczeń podatkowych wydanych przez Trybunał Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na zapytania prejudycjalne zadane przez polskie sądy. Podstawowym źródłem danych raportu były teksty orzeczeń TSUE.

Duże znaczenie polskich orzeczeń podatkowych

Z raportu wynika, że od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej Trybunał wydał w sumie 63 "polskie" orzeczenia dotyczące podatków. Jest to ponad dwie piąte wszystkich orzeczeń prejudycjalnych unijnego Trybunału wydanych w odpowiedzi na pytania polskich sądów w jakiejkolwiek sprawie. Okazuje się, że wiele z tych orzeczeń miało istotne znaczenie dla stosowania prawa. Niektóre wpłynęły również na zmiany w prawie podatkowym. Przykładowo można powołać chociażby takie orzeczenia jak w sprawach: Brzeziński, Magoora, BGŻ Leasing czy Budimex.

Zobacz również: Koniec sporu o usługi budowlane w VAT >>

Skuteczni pełnomocnicy podatników w sporach przed TSUE

Z raportu wynika, że pełnomocnikiem, który najczęściej reprezentował polskich podatników przed TSUE w sprawach zakończonych orzeczeniami, jest doradca podatkowy Jerzy Martini z kancelarii Martini i Wspólnicy. W sumie wziął on udział w sześciu sprawach rozstrzygniętych przez unijny Trybunał. Kolejne miejsca w rankingu pełnomocników z największym doświadczeniem przed TSUE zajmują eksperci, którzy występowali przed tym sądem w czterech sprawach. Są to doradca podatkowy Tomasz Michalik z kancelarii Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy oraz radca prawny i doradca podatkowy Lesław Mazur (Thedy & Partners).

Którzy pełnomocnicy odnosili najczęściej sukcesy przed TSUE? Tu liderem jest ponownie Jerzy Martini, który dla swoich klientów uzyskał trzy razy korzystne rozstrzygnięcia (sprawy Brzeziński, Magoora i Oasis East). Tuż za nim plasuje się aż siedmioro pełnomocników, którzy wygrali po dwie sprawy. Są to wspomniani wcześniej Tomasz Michalik (sprawy Kronospan Mielec i SAWP) i Lesław Mazur (sprawy Pak-Holdco i Gmina Wrocław), a także adwokaci - Marek Gizicki z firmy Deloitte (sprawy Kompania Piwowarska i Gmina Ryjewo) i Tomasz Grzejszczak z Kancelarii Adwokackiej Grzejszczak Skrzydło (sprawy Dankowski i B.S.), Małgorzata Militz, doradca podatkowy, partner w firmie GWW Tax (sprawy TNT Express Worldwide i Budimex), dr hab. Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy, z kancelarii EOL (sprawy Kozak i E. sp. z o.o. sp. k. przeciwko Ministrowi Finansów) oraz Nina Półtorak, która aktualnie pełni funkcję sędziego Sądu UE (w momencie wydania korzystnych orzeczeń w sprawach Pak-Holdco oraz Elektrownia Pątnów II była radcą prawnym pracującym dla firmy Ernst and Young).

 


Istotna rola TSUE

- Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odgrywa ogromną rolę w europejskim systemie VAT. Przepisy dotyczące podatków zharmonizowanych w UE (w szczególności VAT) są bardzo skomplikowane. TSUE generalnie skutecznie stara się wyjaśnić zawiłości dyrektyw i innych aktów prawa unijnego. Orzecznictwo Trybunału wpłynęło w wielu obszarach bardzo pozytywnie na praktykę stosowania przepisów podatkowych w Polsce. Często wnosi też ożywczy powiew „propodatniczego” podejścia do wykładni przepisów (który częściej można spotkać wśród sędziów z północnej i zachodniej Europy). Wreszcie TSUE może służyć do przełamywania błędnej ale utrwalonej linii orzeczniczej przyjętej przez sądy krajowe – mówi w rozmowie Prawo.pl Jerzy Martini.

 


TSUE przychylny podatnikom VAT

Takim dobrym przykładem jest ostatni wyrok TSUE w polskiej sprawie (C-335/19) dotyczący ulgi na złe długi, w którym Trybunał wskazał, że warunki ograniczające możliwość obniżenia podstawy opodatkowania w przypadku, gdy kontrahent jest w stanie upadłości, likwidacji czy restrukturyzacji są niezgodne z prawem unijnym.

Zobacz więcej: TSUE: Polskie przepisy o ulgach na złe długi niezgodne z dyrektywą VAT >>

W tej sprawie orzecznictwo sądów było dosyć konsekwentnie niekorzystne dla podatników – nie akceptowano zarzutów dotyczących niezgodności przepisów krajowych z prawem unijnym i odmawiano kierowania pytania prejudycjalnego do TSUE (zresztą również w sprawie którą prowadziłem w przeszłości).

Zdaniem Jerzego Martiniego, problemem okazuje się jednak niechęć części składów sędziowskich do kierowania pytań do TSUE mimo obiektywnego istnienia wątpliwości. Ciekawie wygląda tu „mapa” polskich pytań prejudycjalnych, gdzie na poziomie WSA zdecydowanie dominuje Wrocław, lecz istnieją też sądy, które przez ponad 15 lat funkcjonowania w UE nie zadały ani jednego pytania do TSUE. - Szkoda, że tak się dzieje. Można też czasami odnieść wrażenie, że również NSA niezbyt chętnie kieruje pytania do TSUE (choć zależy to już od konkretnego składu) – wskazuje Jerzy Martini.

Warto przypomnieć w tym zakresie stanowisko TSUE zawarte w wyroku w sprawie C‑416/17. Wynika z niego, że te sądy, których orzeczenia mają charakter ostateczny, nie muszą występować z pytaniem wyłącznie, gdy stwierdzą, że podniesione pytanie nie jest istotne dla sprawy lub że dany przepis prawa Unii stanowił już przedmiot wykładni przez Trybunał, lub że prawidłowe stosowanie prawa Unii jest tak oczywiste, że nie pozostawia ono miejsca na jakiekolwiek racjonalne wątpliwości.

- A contrario istnienie racjonalnych wątpliwości co do wykładni przepisu powoduje, że NSA ma wręcz obowiązek skierować pytanie do TSUE. Uważam, że większa liczba rozstrzygnięć w polskich sprawach przed TSUE pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie systemu VAT w Polsce, pełnomocnicy stron powinni więc zachęcać sądy do zadawania pytań prejudycjalne, a te powinny we wszystkich uzasadnionych sprawach kierować je do Trybunału – zauważa Jerzy Martini.

 


Z kolei zdaniem Małgorzaty Militz, raport pokazuje, jak ważne i istotne jest kierowanie pytań prejudycjalnych do TSUE w przedmiocie wykładni prawa Unii. W szczególności ma to znaczenie w kwestiach podatków zharmonizowanych, takich jak VAT i akcyza. - Niektóre z wydanych wyroków są wręcz „kamieniami milowymi”, które doprowadziły do zmiany przepisów. Takim wyrokiem jest bez wątpienia wyrok w sprawie C-475/07 KE przeciwko Polsce w przedmiocie opodatkowania energii elektrycznej; efektem wydania tego wyroku było wprowadzenie nowej ustawy o podatku akcyzowym - podkreśla Małgorzata Militz.

Ekspertka dodaje także, że pytania prejudycjalne w zakresie VAT (a było ich najwięcej ze wszystkich wniosków złożonych przez krajowe sądy administracyjnego) także doprowadziły do zmiany przepisów; jako przykład można wskazać wyroki w sprawach A. Sosnowska, Magoora, Kozuba Premium Selection, Aviva, Gmina Wrocław. Niektóre z wydanych wyroków natomiast doprowadziły do  zmiany praktyki organów podatkowych, wskazując prawidłowe rozumienie określonych pojęć (BGZ Leasing, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, Kuć i Słaby, Budimex). - Słowa pochwały nie tylko należą się krajowym sądom administracyjnym, ale także pełnomocnikom – którzy swoja determinacją „inspirują” składy orzekające do zadawania pytań prejudycjalnych - podsumowuje Małgorzata Militz.

Kontekstu unijnego nie można pomijać

Tomasz Michalik zauważa dodatkowo, że analiza konsekwencji w zakresie VAT w zasadzie jakiejkolwiek transakcji czy zdarzenia gospodarczego bez uwzględnienia kontekstu unijnego jest z samej natury niepełna, a przez to w istocie rzeczy może się okazać bezwartościowa.

- VAT jako podatek zharmonizowany (w zasadzie - niemal zharmonizowany) zawsze wymaga analizy obejmującej także perspektywę unijną. Tymczasem, zwłaszcza organy podatkowe w wydawanych rozstrzygnięciach, czasem pomijają ten aspekt. Jest to o tyle ważne, że w dalszym ciągu szereg przepisów polskiej ustawy jest niezgodnych z obligatoryjnymi przepisami Dyrektywy 2006/112 - podkreśla ekspert. Jego zdaniem, to zaś oznacza, że w razie sporu podatnik może powołać się wprost na przepisy Dyrektywy z pominięciem regulacji krajowych, zaś sąd administracyjny ma obowiązek uwzględnienia analizy zgodności z Dyrektywą regulacji krajowych w swoim rozstrzygnięciu - jeśli zaś ma w tej mierze wątpliwości powinien (a w pewnych przypadkach - ma taki obowiązek) wystąpić ze stosownym pytaniem prejudycjalnym do TSUE.

Pełna wersja raportu znajduje się tutaj >>