Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie pod koniec czerwca w wyroku sygn. akt III SA/Wa 2400/19 stwierdził, że kwestia weryfikacji podatnika pod kątem spełniania warunków do skorzystania z preferencji w zryczałtowanym podatku dochodowym, została uregulowana w art. 26 ust. 7a ustawy o CIT, który dotyczy tylko i wyłącznie wypłat przekraczających kwotę 2 mln zł na rzecz nierezydenta w danym roku podatkowym. W konsekwencji, w przypadku gdy wypłaty na rzecz jednego nierezydenta nie przekraczają tej kwoty, to płatnik posiadający certyfikat rezydencji podatnika, przy potrącaniu w Polsce podatku u źródła nie musi weryfikować statusu odbiorcy należności. Nie ma zatem konieczności sprawdzania, czy zagraniczna firma jest rzeczywistym odbiorcą należności, ani czy prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą w państwie rezydencji.

Zobacz procedurę w LEX: Obowiązek pobrania zryczałtowanego CIT „u źródła” >

Firma musi pobrać podatek zryczałtowany

W sytuacji, gdy polscy przedsiębiorcy dokonują płatności na rzecz zagranicznych dostawców usług lub towarów, mają obowiązek pobrania zryczałtowanego podatku dochodowego. Chodzi o tzw. podatek u źródła. Płaci się go z uwzględnieniem umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, których stroną jest Polska. Ustawa o CIT nakazuje najczęściej stosowanie 20 lub 19-proc. podatku. Umowy przewidują jednak możliwość zastosowania niższych stawek niż określone w polskich przepisach. W wielu przypadkach dopuszczalne jest także skorzystanie ze zwolnienia z podatku.

Patryk Bernardelli, starszy konsultant w KPMG w Polsce wyjaśnia, że sprawa dotyczyła spółki radiowej, która sprzedając czas reklamowy na antenie, nabywała też usługi niematerialne za granicą. Kupowała m.in. reklamy od kontrahenta z siedzibą w Irlandii, dzięki czemu informacje o spółce docierały do użytkowników portalu społecznościowego. Kupowała także usługi zarządcze od firm brytyjskich oraz usługi badania rynku od podmiotów z Czech. Każdy z kontrahentów przekazał spółce certyfikat rezydencji, co przed 2019 r. oznaczałoby definitywnie, że płatności za zagraniczne usługi byłyby opodatkowane za granicą.

- Wyrok przeczy dotychczasowemu, niekorzystnemu podejściu organów podatkowych. Jest jednak za wcześnie,  aby mówić o ukształtowaniu się linii orzeczniczej w tym zakresie – komentuje Patryk Bernardelli.

Z wyrokiem sądu zgadza się też Maciej Zborowski, doradca podatkowy w kancelarii KNDP. Podkreśla, że w razie dokonywania wypłat na rzecz kontrahenta zagranicznego nieprzekraczających kwoty 2 mln zł, zastosowania nie znajduje przepis art. 26 ust. 2e ustawy o  CIT, a w konsekwencji również i art. 26 ust. 7a ustawy o CIT. To zaś oznacza, że płatnik nie ma obowiązku przeprowadzania weryfikacji wskazanej w art. 26 ust. 7a ustawy o CIT w celu niepobrania podatku. Weryfikacja okoliczności wskazanych w tym przepisie, a więc m.in. statusu odbiorcy płatności jako rzeczywistego beneficjenta czy też faktu prowadzenia przez niego rzeczywistej działalności gospodarczej w państwie rezydencji, mogłaby być uzasadniona dopiero wtedy, gdyby kwota wypłat przekraczała 2 mln zł. - Słusznie zatem WSA w Warszawie przeciwstawił się próbie rozciągnięcia zbioru okoliczności podlegających weryfikacji przez płatnika na sytuacje, w których przepis ten nie znajduje zastosowania – podkreśla Maciej Zborowski.

Zobacz również:
Tylko umowa pisemna da preferencje podatkowe w IP Box >>
Zmiany w podatku u źródła kolejny raz później >>

Inwestycje umożliwią zwolnienie z podatku dochodowego >>
 

Izabela Ścierska-Kulma, doradca podatkowy, starszy menadżer w kancelarii Enodo Advisors zwraca uwagę, że wyrok daje nadzieję na to, że polskie sądy będą jednak łagodzić restrykcyjne wymagania organów podatkowych w odniesieniu do badania zagranicznych kontrahentów, którym wypłacane są należności. - Byłoby to bardzo wskazane, bo wymagania przewidziane w tym zakresie wydają się nadmierne – ocenia ekspertka.

 


Podatnik musi spełnić zbyt dużo obowiązków

Chodzi tu nie tylko o fakt, że płatnicy muszą gromadzić całą masę dokumentów, ale także to, że badanie kontrahentów pod kątem tego, czy spełnione są warunki do zwolnienia jest czasami po prostu bardzo trudne merytorycznie. Taka analiza wymaga często dużej wiedzy i wyczucia. I czasu. Często trzeba zapoznać się z przepisami funkcjonującymi w innych krajach.

Jak wskazuje jednak Izabela Ścierska-Kulma, do wyroku należy podchodzić z dużą ostrożnością.  Po pierwsze dlatego, że wnioski, które wyciąga sąd z treści przepisów mogą budzić wątpliwości. Cel podziału na kwoty większe i mniejsze od 2 mln zł był raczej taki, by dla większych kwot „odstraszyć” od stosowania preferencji i zostawić ocenę prawa do preferencji organowi. Przy mniejszych kwotach natomiast pozostawić ocenę po stronie płatnika. Po drugie dlatego, że w praktyce,  podczas kontroli organy podatkowe będą prezentować stanowisko takie jak MF.

Sprawdź w LEX: Czy w 2019 r. całkowicie został zawieszony obowiązek poboru podatku u źródła od płatności ponad 2.000.000 zł? >

Wyrok sądu korzystny, ale może być ryzykowny

- A przypomnijmy - na chwilę obecną w projekcie objaśnień MF wyraża stanowisko, zgodnie z którym ograniczenie badania do uzyskania samego certyfikatu rezydencji jest możliwe tylko przy kwotach do kilkudziesięciu tysięcy złotych wypłacanych do podmiotów niepowiązanych, jak również wskazuje wprost, że należyta staranność obowiązuje także dla kwot mniejszych niż 2 mln zł – wskazuje ekspertka. A zatem stosowanie podejścia prezentowanego przez WSA w omawianych wyroku należy na ten moment uznać jednak mimo wszystko za ryzykowne. Ale niewykluczone, ze wkrótce się to zmieni.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Pobieranie podatku od przychodów nierezydentów za usługi wykonywane za granicą >