Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zakłada on wprowadzenie nowego zwolnienia od podatku dla osób do 26 roku życia.

Zgodnie z propozycją rządu, wolne od daniny będą przychody uzyskiwane ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej, spółdzielczego stosunku pracy, o których mowa w art. 12 ust. 1 ustawy, oraz z przychody z umów zlecenia, o których mowa w art. 13 pkt 8 ustawy PIT, do wysokości I progu podatkowego, czyli kwoty 85 528 zł uzyskanych w roku podatkowym. Wyjątek stanowić będzie rok 2019, kiedy to limit zwolnienia ustalony zostanie na poziomie 35 636,67 zł, licząc proporcjonalnie do okresu obowiązywania nowych przepisów (ustawa ma wejść w życie 1 sierpnia 2019 r.).

 

Ulga, ale nie dla każdego

Jak twierdzi rząd, celem tej regulacji jest aktywizacja zawodowa osób młodych poprzez ułatwienie im wejścia na rynek pracy. Dlatego zwolnienie od podatku adresowane jest do podatników do 26. roku życia, czyli starszych o rok od osób, które co do zasady kończą naukę i podejmują stałą pracę. - Jednocześnie nie chodzi o każdy rodzaj pracy zarobkowej, a wyłącznie wykonywanej w ramach stosunku pracy, spółdzielczego stosunku pracy, pracy nakładczej, służby oraz umowy zlecenia zawartej z firmą, będących najpopularniejszymi formami zatrudnienia organizowanymi przez zatrudniającego ‒ tłumaczą autorzy projektu w uzasadnieniu. Przyznają, że zakresem zwolnienia nie będą objęte przychody z innych źródeł, np. z praktyk absolwenckich, umów o dzieło czy samozatrudnienia.

Według Ministerstwa Finansów - autora projektu - podatnicy osiągający przychody działalności gospodarczej (w tym jednoosobowej) mogą wybrać preferencyjną formę opodatkowania (według liniowej stawki podatku lub ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych). Takiej możliwości, jak wyjaśnia MF, nie mają natomiast pracownicy lub zleceniobiorcy nieprowadzący działalności gospodarczej. Dlatego projektowane wsparcie kierowane jest do tej grupy podatników.

Tych argumentów nie podzielają jednak doradcy podatkowi i organizacje przedsiębiorców.

 


Brak równości wobec prawa  

Zdaniem Przemysława Pruszyńskiego, doradcy podatkowego, sekretarza Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, zwolnienie dedykowane wyłącznie osobom w określonym wieku i uzyskującym przychody z konkretnego źródła narusza zasadę równości wobec prawa i prawa do równego traktowania przez władze publiczne, określone w art. 32 Konstytucji RP.
‒ Budzi wątpliwości, dlaczego wyłączono z grona osób uprawnionych do stosowania nowej ulgi tych młodych ludzi, którzy podejmują działalność zawodową na podstawie umów o dzieło. Naturalnym stosunkiem prawnym łączącym niektóre grupy zawodowe (takie jak chociażby artyści, architekci, graficy, copywriterzy, fotografowie, aktorzy czy dziennikarze) z podmiotami zatrudniającymi są umowy o dzieło ‒ uważa Pruszyński.

Zdaniem dr. Jacka Matarewicza, eksperta podatkowego w BCC, proponowane przepisy dyskryminują osoby wykonujące pracę na podstawie innych umów niż umowa o pracę. Dyskryminują młodych ludzi, którzy nie ukończyli 26 roku życia, ale założyli działalność gospodarczą i ponoszą ryzyko jej prowadzenia. Z kolei Bartłomiej Senderowski z kancelarii Ożóg Tomczykowski zwraca uwagę na pominięcie umów o dzieło i osób samozatrudnionych w grupie podatników uprawnionych do korzystania ze zwolnienia, a także wyłączenie z niej artystów i twórców.

Jak tłumaczy Pruszyński, zwolnienie w proponowanej formie wprowadzi poważne nierówności i niesprawiedliwości, krzywdzące dla wielu obywateli, np. osoba w wieku 25 lat zarabiająca 7 tys. zł miesięcznie będzie całkowicie zwolniona z PIT, natomiast osoba o dwa lata starsza z minimalnym wynagrodzeniem 2250 zł już nie.

Zobacz również: Bilet na autobus od pracodawcy bez podatku >> 

Ukończenie 26 lat w trakcie roku

Projektowane przepisy w ogóle nie odnoszą się do kwestii ukończenia 26 roku życia w trakcie roku podatkowego. Nie wiadomo więc, czy prawo do zwolnienia podatkowego straci osoba razem z dniem 26 urodzin, czy też będzie mogła z tego zwolnienia korzystać nadal, w całym roku podatkowym. Pół biedy, gdy podatnik urodzony jest np. 26 grudnia, bo wtedy ewentualne konsekwencje niepobranej w terminie zaliczki na podatek dochodowy będą stosunkowo niewielkie dla pracodawcy. Ale co mają zrobić ci, którzy urodzili się na początku roku podatkowego, np. 3 stycznia?

W założeniach do projektu, dostępnych na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w kwestii prawa do zwolnienia napisano jedynie, że decydował będzie wiek podatnika na moment uzyskania przychodu, a nie wiek na moment zawarcia umowy, czy wykonywania pracy; wiek ustalany będzie z uwzględnieniem pełnej daty urodzenia, a nie wyłącznie roku urodzenia.

Czytaj w LEX: Zarządzanie wiekiem – polskie przykłady >

‒ Można domniemywać, że skoro w danym roku podatkowym kończę 26 lat, to powinien  móc skorzystać z tego zwolnienia podatkowego w ramach tzw. praw nabytych, ale pewności nie ma ‒ przyznaje Zbigniew Maciej Szymik, doradca podatkowy, dyrektor generalny i partner zarządzający w firmie GLC. Ekspert negatywnie ocenia też wprowadzenie nowego zwolnienia podatkowego w trakcie roku podatkowego. Bo, jak mówi, to niespotykane w podatkach dochodowych rozwiązanie tylko skomplikuje sytuację. ‒ Najlepiej byłoby, gdyby nowe przepisy weszły w życie 1 stycznia 2020 r. Wtedy młodzi ludzie mieliby czas na zastanowienie się, dogadanie się z pracodawcami i kto wie, może zmianę umowy. Bez tego nowe przepisy będą ich dyskryminowały. Tym bardziej, że w dużej części wybierają samozatrudnienie nie dlatego, że sami chcieli, tylko dlatego, że zostali do tego zmuszeni ‒ dodaje Szymik.