Ostatnie interpretacje podatkowe pokazują, że podatnicy cały czas mają problemy z rozliczaniem ulgi na dzieci. Korzystanie z prawa do odliczenia wywołuje najwięcej wątpliwości, zwłaszcza w przypadku rozwodu rodziców. Tymczasem ani rozwód, ani separacja nie mają wpływu na prawo do korzystania z ulgi prorodzinnej. Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 27f ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, obojgu rodzicom, jeżeli wykonują władzę rodzicielską, przysługuje ulga na dzieci małoletnie. Dotyczy to zarówno rodziców pozostających w związku małżeńskim lub partnerskim, jak i rodziców rozwiedzionych czy będących w separacji. Jeżeli rodzice wykonują władzę rodzicielską w stosunku do dziecka, to prawo do skorzystania z ulgi prorodzinnej przysługuje każdemu z nich, nawet po rozwodzie.

Jak się okazuje, nie jest to jednak takie oczywiste w przypadku, jeśli nie ma między byłymi małżonkami porozumienia. Mamy sprzeczne opinie, wyroki, orzeczenia co do faktu komu ulga przysługuje: po 50 proc. w przypadku braku porozumienia, czy 100 proc. - osobie wykonującej władzę rodzicielską.

W części interpretacji przeważa stanowisko, zgodnie z którym, gdy obydwoje rozwiedzeni rodzice wykonywali władzę rodzicielską (nawet jeżeli wykonywanie władzy zostało ograniczone) przez cały rok, ulga przysługuje każdemu z rodziców w proporcjach przez nich ustalonych. Przy czym łączna kwota odliczeń, dokonanych przez oboje rodziców nie może przekroczyć kwoty odliczeń przysługujących względem danego dziecka. Natomiast, jeżeli rodzice takich proporcji nie ustalili, to należy przyjąć, że ulga przysługuje każdemu z nich w częściach równych.

Samo posiadanie dziecko to za mało, by skorzystać z ulgi prorodzinnej

Posiadanie władzy rodzicielskiej nie wystarczy, a z udowodnieniem jej wykonywania w praktyce nie jest tak łatwo. Takie problemy wystąpiły m.in. w następującym przypadku. Podatnik jest po rozwodzie i ma trójkę dzieci. Posiada on prawo do współdecydowania w najważniejszych sprawach życiowych dzieci, które mieszkają z matką. Między byłymi małżonkami nie ma porozumienia co do ulgi na dzieci. W sądzie toczy się sprawa o ustalenie kontaktów z dziećmi. Do września 2019 r. podatnik miał szanse, żeby dbać o rozwój dzieci, kontaktował się z nimi regularnie telefonicznie, pojawiał się w szkole na wywiadówkach. Od tamtej pory nie ma z dziećmi kontaktu. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Ojciec wystąpił z wnioskiem o interpretację czy we wskazanej sytuacji ulga na dzieci przysługuje po 50 proc. obojgu rodzicom, czy tylko byłej żonie? Jego zdaniem, w przypadku braku porozumienia oraz faktów, iż wykonuje on władzę rodzicielską w takim zakresie na jaki sytuacja pozwala, przysługuje po 50 proc. ulgi każdemu z rodziców. Wskazał, że w jednym z urzędów skarbowych uzyskał informację, iż w przypadku braku porozumienia między byłymi małżonkami, przysługuje im po 50 proc. ulgi prorodzinnej, bez względu na czas spędzany przez dzieci z jednym bądź drugim rodzicem.

Zobacz również: Fiskus spyta sąsiada, kto zajmuje się dzieckiem >>

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odmówił mu jednak prawa do ulgi. Przypomniał, że zgodnie z art. 27f ust. 1 ustawy o PIT od podatku dochodowego podatnik ma prawo odliczyć kwotę obliczoną zgodnie z ust. 2 na każde małoletnie dziecko, w stosunku do którego w roku podatkowym: wykonywał władzę rodzicielską; pełnił funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nim zamieszkiwało; sprawował opiekę poprzez pełnienie funkcji rodziny zastępczej na podstawie orzeczenia sądu lub umowy zawartej ze starostą. Odliczenie dotyczy łącznie obojga rodziców, opiekunów prawnych dziecka albo rodziców zastępczych pozostających w związku małżeńskim. Kwotę tę mogą odliczyć od podatku w częściach równych lub w dowolnej proporcji przez nich ustalonej.

Brak porozumienia między rodzicami a prawo do ulgi prorodzinnej

Przy braku porozumienia, sąd rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie.

Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania i utrzymywania kontaktów z dzieckiem. 

 


Dyrektor KIS stwierdził, że warunkiem niezbędnym do zastosowania ulgi prorodzinnej w stosunku do małoletniego dziecka jest wykonywanie władzy rodzicielskiej (a nie samo jej posiadanie).  O wykonywaniu władzy rodzicielskiej nie świadczy tylko sam fakt jej posiadania czy spełniania obowiązku alimentacyjnego, ani sporadyczne kontakty z dzieckiem. Wykonywanie władzy rodzicielskiej polega na sprawowaniu faktycznej pieczy nad małoletnim dzieckiem w sposób zapewniający jego prawidłowy rozwój, zaspokojenia potrzeb fizycznych, edukacyjnych i duchowych dziecka.

Jeżeli władza rodzicielska przysługuje formalnie obojgu rodzicom, a tylko jeden z rodziców faktycznie ją wykonuje, to z odliczenia całości kwoty może skorzystać tylko ten rodzic. Jeżeli rodzic dziecka pomimo posiadania praw rodzicielskich nie zajmuje się dzieckiem albo jego kontakty są sporadyczne należy uznać, że nie wykonuje władzy rodzicielskiej i w związku z tym nie ma prawa do ulgi. Dyrektor KIS uznał stanowisko podatnika za nieprawidłowe (Interpretacja z 1 września br. nr 0112-KDIL2-1.4011.544.2020.2.KB).

W innej interpretacji dyrektor KIS przyznał prawo do ulgi ojcu dwójki dzieci, których miejsce zamieszkania sąd ustanowił przy matce. Dzieci przebywają u ojca dwa razy w tygodniu i zabiera je na trzy niedziele w miesiącu. Płaci też regularnie alimenty. Skarbówka zgodziła się, że skoro i matka, i ojciec sprawują władzę rodzicielską, to gdy nie ma między nimi porozumienia, każdemu przysługuje 50 proc. ulgi (nr 0114-KDIP3-3.4011.543. 2018.2.AK).

 


Ulga na dzieci pełnoletnie

Z kolei w innej interpretacji dyrektor KIS, zwrócił uwagę, że w przypadku dziecka pełnoletniego, jednym z wymogów warunkujących dokonywanie odliczeń w ramach ulgi prorodzinnej jest utrzymywanie dziecka w związku z wykonywaniem, nawet przymusowo, obowiązku alimentacyjnego. Jeżeli oboje rodzice utrzymują pełnoletnie dziecko, tzn. wypełniają swoje obowiązki alimentacyjne, wówczas ulga przysługuje każdemu z nich w częściach równych, tj. po 50 proc. lub w dowolnie ustalonej przez nich proporcji. W celu ustalenia proporcji odliczenia przysługującego każdemu z rodziców, niezbędne jest w tym zakresie porozumienie pomiędzy rodzicami, gdyż to im ustawodawca pozostawił decyzję w tym względzie. Organ podkreślił, że w sytuacji, gdy były mąż uiszczał alimenty na pełnoletnie, studiujące, niepracujące dzieci wykonując wobec nich obowiązek alimentacyjny, wnioskodawczyni nie przysługuje wyłączne prawo do skorzystania z ulgi. W przypadku braku porozumienia rodziców co do wysokości dokonywanego odliczenia, każdy z rodziców ma możliwość odliczenia połowy przysługującej kwoty ulgi (Interpretacja z 8 listopada 2019 r., nr 0115-KDIT2-2.4011.347.2019.2.MD).

Warunki odliczenia ulgi na dziecko

- Przesłanki, które należy spełnić, aby być uprawnionym do skorzystania z ulgi, różnią się w zależności od tego, czy dziecko jest małoletnie, czy pełnoletnie. W przypadku małoletniego dziecka, prawo do odliczenia ulgi przysługuje w sytuacji łącznie posiadania władzy rodzicielskiej (także ograniczonej), jak i jej faktycznego wykonywania - stwierdza Sebastian Kałuża, aplikant adwokacki, doradca podatkowy w zespole ds. PIT w KPMG w Polsce. Ekspert podkreśla także, że w  przypadku pełnoletniego dziecka, nie można mówić o wykonywaniu władzy rodzicielskiej, ponieważ, zgodnie z przepisami KRO, przysługuje ona do uzyskania przez dziecko pełnoletniości. Znaczenie ma to, czy rodzic wykonuje obowiązek alimentacyjny wobec pełnoletniego dziecka. Jego zdaniem, wystarczające do nabycia prawa do ulgi jest faktyczne wykonywanie obowiązku utrzymania pełnoletniego dziecka, pod warunkiem spełnienia warunków określonych w art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy o PIT (np. wobec dziecka do 25 roku życia uczącego się w szkole wyższej, które uzyskało dochód poniżej 3089 zł).