Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy pracodawca zatrudniający powyżej 20 pracowników jest uprawniony do przeprowadzania kontroli prawidłowości wykorzystywania przez pracowników zwolnień lekarskich od pracy, za które wypłaca z własnych środków wynagrodzenie za czas choroby na podstawie art. 92 Kodeksu pracy. Kontrolować można nie tylko pracowników na etacie, ale także np. tych zatrudnionych na umowę zlecenie czy umowę o dzieło.

Co powinno zwrócić szczególną uwagę szefów przedsiębiorstw przy analizie poziomu zwolnień lekarskich w ich firmach?  Zdaniem ekspertów firmy doradczej Conperio, zajmującej się problematyką absencji chorobowych, jest sześć najpoważniejszych sygnałów, na które warto w firmach zwrócić uwagę.

Czytaj również: Depresja zbiera żniwo wśród pracowników, a firmy i ZUS słabo sobie z tym radzą>>

L4 w wakacje

Zwiększona liczba zwolnień chorobowych w okresie wakacyjnym związana jest z reguły z koniecznością zapewnienia opieki nad dziećmi na czas zamknięcia szkół oraz z koniecznością podejmowania prac remontowych lub polowych czy też dodatkowych zajęć dorywczych. Ale nie tylko. Wywołana może być także problemami związanymi z ułożeniem planów urlopowych w firmie.

Widoczne było to szczególnie przed rokiem, kiedy to większość pracowników przebywała wiosną na zwolnieniach chorobowych spowodowanych chorobą bądź prewencyjnych – w obawie przed zakażeniem. Latem, przy jednoczesnym luzowaniu restrykcji przez rząd, szefowie mieli nie lada ból głowy - kogo zatrzymać w firmie, a komu dać wolne. Nie mogli bowiem pozwolić sobie na to, by zakład opuściła tak duża liczba podwładnych w tym samym czasie. Zdaniem ekspertów, w wielu firmach poskutkowało to pobieraniem przez pracowników wątpliwych L4 w celu wyjazdu z rodziną na wakacje.

Zwolnienia świąteczne i "mostkujące"

Zaliczane są do nich zwolnienia tzw. mostkujące, które łączą ze sobą święta, długie weekendy, zwolnienia noworoczne, czy tzw. bigosowe – zwolnienia brane w celu przygotowania do świąt. Każde ze zwolnień w tym okresie, powinno być dla szefa wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Kolejna majówka i podobnie jak w poprzednich latach brak rąk do pracy? Być może to odpowiedni moment na  kontrolę przebywających na L4, by pokazać, że nie zgadza się w swoim przedsiębiorstwie na proceder wykorzystania zwolnień chorobowych niezgodnie z przeznaczeniem.

 

Kazimierz Jaśkowski, Eliza Maniewska

Sprawdź  
POLECAMY

System wynagradzania

Zdarza się, że przy odpowiedniej konfiguracji premii i pracy w nadgodzinach oraz dobrej średniej za ostatnie 12 miesięcy, pracownikowi bardziej opłaca się pobrać zwolnienie chorobowe, aniżeli przyjść do pracy. Brzmi absurdalnie? W niektórych firmach funkcjonują nieformalne arkusze prowadzone przez pracowników, na których wyliczają sobie oni, kiedy opłaca im się wziąć L4, a kiedy pracować.

 

Znaczący przyrost liczby wskazania 2 – chory może chodzić

Jak twierdzą eksperci, rozkład zaleceń lekarskich 1 – chory powinien leżeć oraz 2 – chory może chodzić, powinien kształtować się podobnie na przestrzeni 12 miesięcy – z sezonowym przyrostem zalecenia 1 w pierwszym i czwartym kwartale roku. Po określeniu naturalnej skłonności do absencji, liczba zalecenia 2 powinna być zbliżona do siebie w kolejnych miesiącach. Jeżeli tak nie jest, a pracodawca odnotowuje wyraźny wzrost zwolnień lekarskich ze wskazaniem 2 – to również wyraźny sygnał, iż w swoim przedsiębiorstwie może mieć do czynienia z procederem wykorzystywania L4 w sposób niewłaściwy.

Czytaj również: W pandemii pracownicy częściej na kacu w pracy, niż na zwolnieniu z tego powodu?

 

Sezonowy przyrost zwolnień chorobowych na opiekę – oznaczenie O

Wzrost ich liczby spodziewany jest przede wszystkim w czwartym kwartale roku, ale nie tylko. Według statystyk z kontroli Conperio, zwolnienia wystawione z powodu opieki nad członkami rodzin średnio w 30 proc. przypadków wykazują nieprawidłowości. "Opieki" pobierane są zarówno z tytułu opieki nad dziećmi, jak i nad osobami dorosłymi, często jednak pracownicy takiej opieki faktycznie nie sprawują - dzieci są w przedszkolu lub u dziadków, bądź w domu obecni są inni opiekunowie, którzy taką opiekę mogliby sprawować - drugi rodzic bezrobotny, na urlopie itp. W wielu przypadkach opieki pobierane są również po prostu w celu udania się na rodzinny wyjazd. W ostatnich tygodniach jeden z kontrolowanych pracowników, który wiązł opiekę nad dzieckiem, pojechał z żoną i synem do teściów na mazury. Nie spodziewał się kontroli i był nią zaskoczony.

Najwięcej zwolnień na chore dzieci pojawia się przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy (dzieci mają już wolne w szkole), w trakcie ferii zimowych, ale też w wakacje. Zdaniem ekspertów, opieki powinny być wnikliwie analizowane, mogą bowiem stanowić krótkie i częste zwolnienia dezorganizujące pracę całego przedsiębiorstwa.

 

Sprawdź również książkę: Kodeks pracy. Komentarz >>


Częstotliwość zwolnień w ciągu roku na pracownika

W niektórych przypadkach, pojedyncze osoby generują tak dużo zwolnień, że zaczynają one stanowić istotny procent całego wskaźnika dla przedsiębiorstwa. Częstotliwość jest bardzo łatwa do przeoczenia zwłaszcza w dużych organizacjach, zatrudniających powyżej 100 pracowników. Według ekspertów, absencje chorobowe zdarzały się i będą się zdarzać, a część pracowników bywa naprawdę chora. Jednak dla L4 występuje w naszym kraju powszechna akceptacja, co stanowi niejako problem systemowy - nie tylko dla pracodawców.