To głośna sprawa sprzed paru lat. Kierowniczka do spraw zarządzania zasobami ludzkimi w sieci handlowej IKEA zwolniła pracownika, który na wewnętrznym forum internetowym zamieścił komentarze atakujące społeczność LGBT. Oprócz jego opinii, zostały one wzbogacone cytatami z Biblii. Chodziło o fragmenty: "Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich" oraz "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”.

Czytaj także: Sąd zajmie się zwolnieniem z IKEA za wpis anty LGBT w intranecie >>>

Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kierowniczce. Postawiono jej zarzut ograniczenia pracownika w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową. Zgodnie z art. 194 Kodeksu karnego jest to przestępstwo, które jest zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sprawdź: Marciniak Jarosław, Mobbing, dyskryminacja, molestowanie - przeciwdziałanie w praktyce >

Sprawa jest precedensowa

Proces ruszył pod koniec listopada 2020 r. Obrońca kierowniczki, dr hab. Daniel Książek, radca prawny i wspólnik zarządzający w Kancelarii Prawnej BKB Baran Książek Bigaj, zwraca uwagę, że zaangażowanie organów ścigania w tę sprawę wydaje się absolutnie niewspółmierne do samego stanu faktycznego. Mecenas Książek podkreśla, że pierwszy raz w swojej karierze spotyka się z taką sprawą. - Uważam, że zaangażowanie takich organów państwa jak prokuratura, było w tym przypadku zupełnie niepotrzebne, a sprawa karna jest bezzasadna - mówi serwisowi Prawo.pl. I dodaje, że akt oskarżenia w tej sprawie jest niezwykle lakoniczny i oparty o źle ustalony stan faktyczny. - Kierowniczkę IKEA oskarżono o to, że ograniczyła ona pracownika w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową. Tymczasem, prokuratura nie wskazała jakie konkretne prawa zostały ograniczone w tym przypadku - podkreśla dr hab. Daniel Książek.

 

Kierownicza oczyszczona z prokuratorskich zarzutów

4 lutego 2022 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy wydał wyrok, którym uniewinnił kierowniczkę od popełnienia zarzuconego jej czynu.

Czytaj: Prawa osób LGBT to prawa człowieka. Omówienie wyroku ETPC z dnia 16 lipca 2019 r, 12200/08, 35949/11 i 58282/12 >

- Obrona przedstawiała złożony wachlarz argumentacyjny, natomiast w mojej ocenie kluczowe są dwa aspekty. Przede wszystkim wpis pracownika nie składa się wyłącznie z cytatu. Pierwsza część wpisu to jego własna, bardzo mocna opinia. Dopiero po wyrażeniu własnej opinii jej autor posłużył się cytatami. Jednak trzeba podkreślić, że te cytaty były wyrwane z kontekstu. Jeden z biegłych sądowych powiedział, że ten pracownik nie rozumiał tego cytatu. Użył tych słów, bo wydawało mu się, że będzie dobrze ilustrował postawioną przez niego tezę - mówi dr hab. Daniel Książek.

W trakcie procesu wykazano, że wpis pracownika wywołał strach o życie i zdrowie pracowników IKEA, w szczególności osób homoseksualnych. - Świadkowie wprost wskazywali, że po tym wpisie bali się, czy ktoś ich „nie ukatrupi” za rogiem. Pracodawca musiał działać w sytuacji, w której jeden pracownik wzbudza uzasadniony strach u innych pracowników - podkreśla dr hab. Daniel Książek.

 

 

Pracodawca ma zapewnić bezpieczeństwo, więc musi reagować

Katarzyna Lorenc, ekspertka Business Centre Club ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy zaznacza, że pracodawcy co do zasady starają się unikać w firmie tematów, które dzielą pracowników. - Dotyczy to poglądów, które nie są związane z pracą i jednocześnie są drażliwe dla pracowników. Chodziło między innymi o poglądy na temat szczepień, płci lub wyznania - wskazuje. Niemniej nie zwalnia to pracodawców z obowiązku tworzenia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. - Jeśli ktoś w jakiś sposób narusza bezpieczne warunki pracy, to pracodawca ma obowiązek reagować - podkreśla Katarzyna Lorenc.

 

Joseph Roger Carby-Hall, Zbigniew Góral, Aneta Tyc

Sprawdź  
POLECAMY

Prokuratura zapowiada apelację

Uniewinniający wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy nie jest prawomocny. Prokuratura zapowiedziała, że wniesie apelację. - Po usłyszeniu ustnych motywów wyroku uniewinniającego w sprawie II K 896/20 oczywiste jest wniesienie apelacji - poinformowała Prawo.pl prokurator Katarzyna Skrzeczkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga w Warszawie. I dodała: - Nie znamy jeszcze jednak zarzutów apelacyjnych. Zostaną one sformułowane po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku, o które prokuratura wystąpiła do sądu. Z doniesień medialnych wynika, że apelację planuje też wnieść były pracownik, który brał udział w procesie jako oskarżyciel posiłkowy.

Czytaj: Czym jest dyskryminacja w stosunkach pracy i jak jej unikać? - poradnik krok po kroku >

Sprawa karna nie przesądza sporu na gruncie prawa pracy

Warto też odnotować, że niezależnie od procesu karnego, toczy się jeszcze jeden spór. Sąd pracy zajmuje się bowiem sprawą z powództwa zwolnionego pracownika, który domaga się przywrócenia do pracy. Radca prawny Justyna Tyc-Brzosko, senior associate w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka sp. k. zwraca uwagę, że sąd, który wydał wyrok uniewinniający wobec kierowniczki IKEA, badał sprawę wyłącznie na gruncie art. 194 Kodeksu karnego, czyli oceniał, czy doszło do dyskryminacji wyznaniowej. - Przesłanki dyskryminacji wskazane w kodeksie pracy są różne od tych wskazanych w kodeksie karnym, dlatego też wyrok sądu karnego nie przesądza automatycznie o racji pracodawcy na gruncie procesu pracowniczego - wskazuje mecenas Tyc-Brzosko. - Sąd pracy będzie prowadził własne postępowanie, aby ustalić, czy pracodawca naruszył zasady obowiązujące przy rozwiązywaniu umów o pracę. Stroną tego postępowania nie będzie już kierowniczka, która rozwiązała umowę, ale IKEA jako pracodawca. Dopiero wyrok sądu pracy pokaże, jak bardzo pracodawca może ingerować w poglądy pracowników wyrażane w miejscu pracy oraz gdzie jest granica krytyki światopoglądu innych pracowników - podkreśla.